W rodzinnej Grzęsce rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe księdza zamordowanego w Jarosławiu

W kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Grzęsce rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe śp. ks. Stanisława Zbojnowicza, kapłana zamordowanego w Opactwie w Jarosławiu. Mszy św. pogrzebowej przewodniczyć będzie bp Stanisław Jamrozek. Po Eucharystii ciało zamordowanego kapłana zostanie złożone na miejscowym cmentarzu.

Dziś w rodzinnej Grzęsce odbędzie się pogrzeb śp. ks. Stanisława Zbojnowicza, zamordowanego przez pochodzącego z Ukrainy nożownika. Uroczystości rozpoczęły się wczoraj w kościele rektoralnym pw. św. Mikołaja i św. Stanisława Biskupa na terenie Opactwa Benedyktynek w Jarosławiu, z którym duchowny był związany przez ostatnie lata. I w którym niespodziewanie dopadła go śmierć.

Teraz uroczystości przeniosą się do Grzęski koło Przeworska. O godz. 10.30 rozpocznie się Różaniec, a o godz. 11.00 zostanie odprawiona Msza św. pogrzebowa pod przewodnictwem bp. Stanisława Jamrozka. Po Eucharystii ciało zamordowanego kapłana zostanie złożone na miejscowym cmentarzu.

Msza Święta pogrzebowa śp. ks. Stanisława Zbojnowicza (29 września 2026) #naŻywo
Radio FARA

Ks. Stanisław Zbojnowicz urodził się 13 października 1958 r., a święcenia kapłańskie przyjął w 1986 r. Posługiwał w Woli Zarczyckiej, Rogach, Domostawie, Rzeszowie i Przeworsku. Szczególnym rozdziałem jego kapłaństwa była posługa w Krośnie. Od 1998 do 2010 r. był kapelanem Wojewódzkiego Szpitala Podkarpackiego. Przede wszystkim był jednak spowiednikiem. Także w ostatnim dniu swojego życia szedł spowiadać.

Przed laty pisał o św. Joannie Beretcie Molli, o miłosierdziu, św. Józefie Sebastianie Pelczarze, aniołach, nawróceniu i wieczności. Dziś te teksty czyta się inaczej – jak świadectwo tego, czym sam żył i co uważał w kapłaństwie za najważniejsze. Przypominał, że miłosierdzie nie może kończyć się na słowach, lecz powinno wyrażać się w konkretnych czynach.

Obecnie śledztwo w sprawie zabójstwa prowadzi Prokuratura Okręgowa w Przemyślu. Sprawca, obywatel Ukrainy Ihor M. nadal przebywa w szpitalu psychiatrycznym i nie został przesłuchany. Biegli stwierdzili u niego ostre wielopostaciowe zaburzenia psychotyczne, co - jak czytamy - "nie jest równoznaczne z jego niepoczytalnością w momencie mordu".

Prokuratura wydała postanowienie o przedstawieniu Ihorowi M. zarzutów zabójstwa, usiłowania zabójstwa oraz spowodowania ciężkich obrażeń ciała. Z powodu jego obecnego stanu psychicznego nie zostały mu one jednak dotąd formalnie ogłoszone. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące, do 23 grudnia, z zastrzeżeniem wykonywania aresztu w warunkach szpitalnych. Grozi mu kara dożywotniego więzienia.

Śledczy dysponują już wynikami sekcji zwłok ks. Zbojnowicza. Prokuratura przekazała, że kapłanowi zadano osiem ciosów nożem. Bezpośrednią przyczyną śmierci były obrażenia klatki piersiowej i płuc skutkujące wykrwawieniem.

Śledczy odtwarzają też drogę 31-letniego Ihora M. do Jarosławia. Mężczyzna wjechał do Polski w nocy z 23 na 24 września od strony Niemiec przez Świecko, a następnie udał się w kierunku przejścia granicznego w Korczowej. Nie mógł kontynuować podróży samochodem z powodu braku obowiązkowego ubezpieczenia. Policja ustaliła już osoby, z którymi przemieszczał się następnie w kierunku Jarosławia. Przesłuchani zostali także funkcjonariusze Straży Granicznej, którzy mieli z nim kontakt.

Według najnowszych ustaleń medialnych samochód Ihora M. został odholowany z rejonu Korczowej do Jarosławia, a sam mężczyzna miał prawdopodobnie dotrzeć do miasta wraz z kierowcą holownika. Jeżeli ta wersja zostanie procesowo potwierdzona, wyjaśniałaby, dlaczego po nieudanej próbie wyjazdu na Ukrainę znalazł się właśnie w Jarosławiu.

Źródło: Nasz Dziennik 

Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.

« ‹ 1 › »