W ciągu pół roku w polskich szpitalach wykonano już 573 aborcje. Choć prawo nie zmieniło się od 2020 r., rząd naciska na szpitale, by abortowały pod pretekstem zaburzeń psychicznych u matki. Na wtorek zaplanowano w Sejmie czytanie dwóch projektów, które zupełnie odbiorą nienarodzonym dzieciom ochronę prawną.
Od stycznia do końca czerwca 2026 r. w polskich szpitalach przeprowadzono 573 aborcje – informuje Narodowy Fundusz Zdrowia. To wynik podobny do tego sprzed wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r. W całym 2019 r. zbito 1116 nienarodzonych dzieci, a w kolejnym 1363.
Po wyroku TK, wskutek którego zakazano aborcji eugenicznych, ochrona dzieci wyraźnie wzrosła, choć nie była całkowita. W 2021 r. odnotowano 475 aborcji, a w 2022 r. 452. W 2023 r. nastąpił wzrost do 509, a potem było już tylko gorzej: 793 aborcje w 2024 r. i 851 w 2025 r.
Po 2020 r. prawo się nie zmieniło, ale nowy rząd zaczął naciskać na szpitale, żeby wykonywały aborcje na podstawie pojedynczego zaświadczenia psychiatry o tym, że zagrożone jest zdrowie psychiczne ciężarnej kobiety. Była minister zdrowia Izabela Leszczyna zabroniła weryfikowania takich zaświadczeń, a na szpitale, które nie zabijały poczętych dzieci zaczęto nakładać wysokie kary finansowe. Resort zdrowia bardzo utrudnił też korzystanie z klauzuli sumienia, nakładając obowiązek przeprowadzania aborcji na wszystkie szpitale.
Dwa projekty
Sejm ma się zająć dwoma projektami ustaw. W ubiegły czwartek sejmowa komisja nadzwyczajna poparła oba. Pierwszy, wspólny projekt posłów Lewicy i Koalicji Obywatelskiej nowelizacji Kodeksu karnego dotyczy częściowej dekryminalizacji aborcji dokonanej ze złamaniem ustawy oraz dekryminalizacji pomocnictwa w aborcji. Oznaczałoby to, że niemal każdy przypadek zabicia poczętego dziecka byłby bezkarny, swobodnie mogłyby też działać organizacje feministyczne sprzedające tabletki poronne, a także prywatne gabinety z podziemia aborcyjnego.
Regulacja została złożona w lipcu 2024 r.
Natomiast projekt Trzeciej Drogi zakłada przywrócenie możliwości, jak to określono, przerwania ciąży w przypadku ciężkiej wady płodu, czyli abortowania chorego dziecka. Dokładnie taką regulację Trybunał Konstytucyjny uznał sześć lat temu za niekonstytucyjną. Ten projekt został złożony w lutym 2024 r.
Drugie czytanie obu projektów zaplanowane jest na wtorek.
W komisji nadzwyczajnej jest też – od listopada 2023 r. – poselski projekt ustawy KO i Lewicy dopuszczający aborcję na życzenie do 12. tygodnia ciąży. Ostatnie prace nad nim miały miejsce wiosną 2024 r.
Podzielony naród
Badanie IBRiS z czerwca 2026 r. wskazuje, że Polacy są bardzo podzieleni, jeśli chodzi o ochronę nienarodzonych. 44,7 proc. ankietowanych było za tym, by Sejm dalej zajmował się projektami, a 44,4 proc. tego nie chciało. Widać też wyraźne pęknięcie między zwolennikami poszczególnych partii. Wśród zwolenników koalicji rządzącej powrotu ustawy o zabijaniu nienarodzonych chciało 76 proc. ankietowanych. W bloku opozycyjnym (PiS, Konfederacja, Konfederacja Korony Polskiej, a także skrajnie lewicowa Razem) 80 proc. badanych sprzeciwiało się temu pomysłowi.
Źródła: PAP, Opoka
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.