7 listopada wspominamy bł. Marię Assuntę Pallottę, franciszkankę misjonarkę Maryi, która w zwyczajnych obowiązkach odkryła drogę do świętości. Gotowała, pracowała w ogrodzie, opiekowała się chorymi. Zmarła na misjach w Chinach, mając zaledwie 26 lat. Pozostawiła po sobie przykład życia, w którym miłość do Boga przybierała postać codziennej troski o człowieka.
W kuchni misyjnego domu trzeba było przygotować jedzenie, we wspólnocie ktoś potrzebował pomocy, przy chorej siostrze należało zostać. Tak wyglądała codzienność Assunty. Podejmowała te zadania z przekonaniem, że właśnie w nich może odpowiedzieć na swoje powołanie. Franciszkańska prostota oznaczała dla niej gotowość do służby tam, gdzie była potrzebna.
W liście do rodziców z listopada 1903 roku pisała o pragnieniu czynienia wszystkiego z miłości do Boga, nawet rzeczy najbardziej zwyczajnych. Te słowa wyrastały z jej doświadczenia. Dzień po dniu uczyła się uważności na innych, cierpliwości i takiej obecności, która przynosi ulgę. Współsiostry zapamiętały jej pogodę ducha i dobroć.
Bliskość, łagodność i szacunek
Szczególnie poruszające wspomnienie pochodzi z Florencji. Assunta opiekowała się tam młodą zakonnicą, której trudno było pogodzić się z ciężką chorobą i nadchodzącą śmiercią. Według zachowanej relacji troskliwość Assunty pomogła chorej odzyskać spokój. W tej cichej posłudze można dostrzec ducha św. Franciszka: bliskość wobec cierpiącego, łagodność i szacunek dla jego słabości.
Sama wcześnie poznała trud życia. Urodziła się w 1878 roku w Force, we włoskiej Marchii. Dorastała w ubogiej rodzinie, pomagała matce i zajmowała się młodszym rodzeństwem. Po dwóch latach nauki musiała podjąć pracę. Doświadczenie rodzinnego domu nauczyło ją, jak wiele znaczą wzajemna pomoc i dzielenie odpowiedzialności za codzienność.
Powołanie zawiodło ją do Chin
Kiedy wstępowała do Franciszkanek Misjonarek Maryi, miała dziewiętnaście lat. Kilka lat później jej powołanie zaprowadziło ją do Chin. W marcu 1904 roku opuściła Włochy i wyruszyła do wspólnoty opiekującej się osieroconymi dziećmi. Pracowała w kuchni, uczyła się chińskiego i poznawała życie ludzi, wśród których zamieszkała. Przygotowywany posiłek stawał się jej codziennym wkładem w misję całego domu.
Zmarła 7 kwietnia 1905 roku podczas epidemii tyfusu. Na misjach spędziła niespełna rok. Pius XII ogłosił ją błogosławioną 7 listopada 1954 roku.
Dziś jest patronką młodych sióstr FMM, w tym juniorystek przygotowujących się do ślubów wieczystych. Jej historia mówi o powołaniu, które dojrzewa pośród zwyczajnych spraw. O radości płynącej z obdarowania kogoś swoim czasem. O wierze, która pozwala dostrzec w codziennym obowiązku człowieka czekającego na dobro.
Źródło: Franciszkanki Misjonarki Maryi
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.