Unia Europejska nie zwróci Rosji zamrożonych aktywów, dopóki Moskwa nie wypłaci Ukrainie reparacji wojennych – oświadczyła w szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas podczas drugiego dnia szczytu UE w Brukseli.
Jak zaznaczyła, konieczne jest wypracowanie mechanizmów solidarnościowych, które pozwolą podzielić między państwa członkowskie ryzyko związane z wykorzystaniem zamrożonych rosyjskich środków. Chodzi m.in. o zabezpieczenie Belgii, gdzie znajduje się większość tych środków, przed potencjalnymi roszczeniami ze strony Rosji.
Kallas przyznała, że sytuacja Ukrainy jest bardzo poważna, zwłaszcza w obliczu nadchodzącej zimy. Jej zdaniem Rosja nie wykazuje obecnie żadnej gotowości do zakończenia wojny ani zawarcia rozejmu.
„Musimy pomóc Ukraińcom przetrwać zimę, ponieważ będzie ciężka. Nie widzimy ze strony Rosji żadnych oznak, że chce zakończyć tę wojnę ani że jest skłonna do zawarcia jakiegokolwiek rozejmu lub pokoju. Dlatego musimy pomóc Ukraińcom przetrwać i bronić kraju” – powiedziała Kallas. Dodała, że jest „absolutnie jasne”, że Ukraina potrzebuje systemów obrony przeciwlotniczej.
Szefowa unijnej dyplomacji wezwała do dalszego zwiększania presji na Moskwę, aby skłonić ją do negocjacji pokojowych. Przypomniała, że w poniedziałek UE rozszerzyła listę sankcyjną o ponad 1,6 tys. osób i podmiotów związanych z Rosją, a obecnie pracuje nad kolejnym pakietem sankcji wobec Rosji.
Kallas przyznała, że UE stara się przekonać Stany Zjednoczone, by także wywierały większy nacisk na Moskwę.
„Staramy się przekonać naszych amerykańskich partnerów, że jeśli chcemy zakończyć tę wojnę, musimy wywrzeć presję na agresora. Chodzi nie tylko o zakończenie tej wojny, ale też o zapewnienie, że Rosja nie rozpocznie kolejnych” – powiedziała.
Dodała, że właśnie dlatego wraz z ministrami spraw zagranicznych państw UE przygotowała listę europejskich postulatów dotyczących bezpieczeństwa, które powinny zostać przedstawione Rosji podczas ewentualnych negocjacji.
„Nie możemy spełniać wszystkich rosyjskich żądań bez uzyskania ustępstw z jej strony” – podkreśliła.
Zapytana o znaczenie systemu łączności satelitarnej Starlink dla Ukrainy, Kallas przyznała, że jest on niezbędny, a Europa nie jest obecnie w stanie szybko go zastąpić. „Niestety, w krótkim terminie Europa nie może zapewnić takich zdolności” – przyznała.
Źródło: PAP
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.