Serbski kardynał: uroczysty pogrzeb Mladicia nie był nawet najważniejszym wydarzeniem tygodnia

Kardynał Ladislav (Lazslo) Német z Belgradu apeluje do rządów zachodnich, by nie pozwoliły, by kontrowersje wokół pogrzebu „rzeźnika Bałkanów” Ratko Mladicia zerwały więzi Serbii z Europą. Grupa zwolenników Mladicia nie jest liczna i nie jest reprezentatywna dla całego kraju. Ich postawa nie powinna pogrzebać szans na dialog.

Przestępca wojenny Mladić, nazywany „rzeźnikiem Bałkanów” lub „rzeźnikiem Bośni” zmarł 27 sierpnia w więzieniu w Hadze., a 7 września odbył się w Belgradzie jego uroczysty pogrzeb w stolicy Serbii, Belgradzie. Wcześniej, 5 września miała miejsce uroczystość żałobna, w której brali udział przedstawiciele władz Serbii.

Kard. Nemet: nie należy wyolbrzymiać tego wydarzenia

Większość mieszkańców Serbii należy do Serbskiego Kościoła Prawosławnego. Wyznawcy tego Kościoła stanowią około 81 proc. populacji. Według spisu z 2022 r. katolicy w tym kraju stanowią ok. 3,8 proc. populacji (niektóre źródła podają błędnie 6,2 proc.). Struktura Kościoła katolickiego obejmuje archidiecezję Belgradu, trzy przynależące do tej metropolii diecezje: Subotica, Zrenjanin, Syrmia oraz Administraturę Apostolską Prizren. Na czele archidiecezji Belgradu stoi obecnie kard. Laszlo Német SVD. Hierarcha studia teologiczne odbył w polskim seminarium księży werbistów w Pieniężnie. Po święceniach posługiwał na Filipinach i w Austrii. W 2004 r. został przełożonym węgierskiej prowincji werbistów, w 2006 r. – sekretarzem generalnym Konferencji Biskupów Węgier. W 2008 r. został nominowany na ordynariusza diecezji zrenjańskiej i otrzymał sakrę biskupią. W 2022 r. został arcybiskupem metropolitą belgradzkim, a 7 grudnia 2024 r. otrzymał kapelusz kardynalski.

Podczas odbywającego się w tym miesiącu międzynarodowego sympozjum w Austrii, zorganizowanego przez Katolicki Uniwersytet w Linz, kard. Nemet starał się zwrócić uwagę na skrzywioną perspektywę, w której europejskie media ukazują to, co miało miejsce w jego kraju w związku z pogrzebem Mladicia.

„Zawsze jestem zaskoczony, gdy tak zwana «społeczność międzynarodowa» reaguje w ten sposób na rzeczywiste zdarzenia”.

Niepokojące były zwłaszcza głosy polityków, którzy z pogrzebu serbskiego generała usiłowali uczynić pretekst do opóźnienia integracji Serbii z Europą Zachodnią. Tego rodzaju wypowiedzi to woda na młyn serbskich aktywistów, którzy faktycznie nie chcą mieć nic wspólnego z Europą, pragnęliby natomiast zacieśnić więzi z Moskwą.

„Szczególnie zaskoczyły mnie wezwania do opóźnienia integracji Serbii z Zachodem – ponieważ ten incydent tak naprawdę nie dotyczył Serbii. Dotyczył stosunkowo bardzo małej grupy ludzi – i nie było to największe wydarzenie roku, ani nawet tamtego konkretnego tygodnia” – powiedział kard. Nemet.

W pogrzebie Mladicia uczestniczyło około 12 500 osób. Biorąc pod uwagę liczbę mieszkańców Belgradu – około 1,7 miliona – nie świadczy to o powszechnym uznaniu dla gen. Mladicia, wskazuje kard. Nemet. Pogrzeb został natomiast wykorzystany przez międzynarodowe media do przedstawiania Serbii „jako miejsca, gdzie dzieją się złe rzeczy.”

„Każdy ma prawo do godnego pogrzebu – a skoro niektórzy uważali go za bohatera narodowego, to zrozumiałe jest, że pogrzebu nie odprawiał jakiś miejscowy ksiądz”.

Sam kardynał, będący także wiceprzewodniczącym Rady Konferencji Biskupich Europy (CCEE) dystansuje się od wydarzenia i podkreśla, że tak też podeszła do niego większość Serbów.

„Możemy krytykować, jak potraktowano to wydarzenie. Ale chociaż mieszkam w Serbii i tam się urodziłem, nigdy osobiście nie doświadczyłem żadnych nacjonalistycznych uczuć. Jak wielu innych, mam inny światopogląd i hierarchię wartości.”

Niechlubna historia Mladicia

Ratko Mladić, były generał Jugosłowiańskiej Armii Ludowej, dowodził siłami serbskimi podczas wojny na Bałkanach w latach 1992-1995, w której zginęło 100 tysięcy osób w Bośni i Hercegowinie.

Jego oddziały były odpowiedzialne za przymusowe czystki etniczne oraz bezwzględne oblężenie Sarajewa, a także masakrę 8 tys. muzułmańskich więźniów w Srebrenicy w 1995 roku, największą zbrodnię wojenną w Europie od czasów II wojny światowej.

Publiczne oddawanie czci Mladiciowi, którego trumna okryta flagą została przetransportowana do Belgradu rządowym samolotem oraz uroczysty pogrzeb spotkał się z ostrą reakcją europejskich polityków. Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula Von Der Leyen, określiła relację telewizyjną z tych uroczystości jako „szokującą” i wyraziła kondolencje osobom dotkniętym jego zbrodniami.

„Elementy oficjalnego wsparcia oraz obecność niektórych wysokich rangą serbskich urzędników na pogrzebie są godne głębokiego ubolewania. Pokazują one brak konfrontacji z mrocznym rozdziałem niedawnej historii Europy i zaprzeczają wartościom leżącym u podstaw drogi Serbii do Unii Europejskiej.”

Postawa niewielkiej grupy polityków nie jest jednak reprezentatywna dla całej populacji Serbii. Zdravka Gvozdjar, matka 9-letniego chłopca zabitego przez siły dowodzone przez Mladicia podczas oblężenia Sarajewa, powiedziała agencji Reuters, że Mladić „zasługiwał na wymazanie z pamięci na dobre, a nie na to, by ... zostać promowanym jako bohater.” Jej odczucia podziela wielu obywateli Serbii.

Mladić pragnął zostać pochowany obok córki

Kardynał Nemet powiedział, że pochówek Mladicia odbył się zgodnie z jego życzeniem w grobowcu obok córki, która popełniła samobójstwo w 1994 roku w wieku 23 lat, a nie w „jakimś wielkim mauzoleum” w jego rodzinnej Bośni.

„Chociaż ludzie wiedzą o jego zbrodniach, wydają się mniej świadomi tragicznych wydarzeń w jego życiu osobistym” – powiedział kardynał w wywiadzie dla OSV News.

Władze uszanowały ostatnie życzenie zmarłego co do miejsca pochówku.

Niepokojące były słowa prawosławnego patriarchy, który prowadził ceremonie pogrzebu. Patriarcha Porfirije stwierdził, że imię generała pozostanie „głęboko wyryte w pamięci i modlitwach większości naszych serbskich prawosławnych, którzy czują i pielęgnują głęboką wdzięczność wobec niego.”

Trudno oczekiwać, aby podczas pogrzebu celebrans dokonywał historycznych rozliczeń wobec zmarłego, jednak w tej sytuacji wypadało przynajmniej powstrzymać się od wychwalania jego rzekomych zasług.

Kardynał Nemet ma jednak nadzieję, że był to jednorazowy incydent, który nie powinien przysłonić przemian, które dokonały się w Serbii w ciągu ostatnich lat. W jego przekonaniu stosunki z dominującym Kościołem prawosławnym w Serbii znacznie się poprawiły od czasu wyboru patriarchy Porfirije w 2021 roku. Jego postawa kontrastuje z silnie nacjonalistycznymi poglądami jego poprzednika. Kardynał sugeruje więc, aby nie zaprzepaszczać szans na dialog ani na forum politycznym, ani kościelnym, a jednocześnie nazywać zło złem, nie zakrywając ciemnych kart historii.

Źródło: OSV News

Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.

« ‹ 1 › »