Leon XIV podejmuje próbę nowego odczytania „Amoris laetitia” – uważa Larry Chapp, komentator serwisu National Catholic Register. Czy można to zrobić, omijając spór o kwestię komunii dla rozwiedzionych? Zdaniem Chappa, papież chce skierować uwagę Kościoła na kryzys małżeństwa i rodziny, ich piękno oraz chrześcijańskie fundamenty.
Jak przypomina Chapp, w tym tygodniu papież Leon XIV przewodniczy spotkaniu biskupów poświęconemu duszpasterskiemu zastosowaniu adhortacji „Amoris laetitia”, ogłoszonej przez papieża Franciszka 19 marca 2016 r. Spotkanie odbywa się dziesięć lat po publikacji dokumentu, który stał się jednym z najbardziej dyskutowanych tekstów pontyfikatu Franciszka.
Nie tylko spór o Komunię
Autor artykułu przypomina, że recepcja „Amoris laetitia” została w dużej mierze zdominowana przez jeden temat: możliwość dopuszczania do Komunii świętej osób rozwiedzionych, które zawarły nowe związki cywilne.
Szczególne emocje wzbudziły przypisy 329 i 351. W pierwszym z nich Franciszek pisał, że zachowanie wstrzemięźliwości seksualnej mogłoby – w określonych okolicznościach – prowadzić do zagrożenia wierności i dobra dzieci. Z kolei w przypisie 351 papież wskazywał, że w niektórych przypadkach pomoc udzielana osobom znajdującym się w „obiektywnej” sytuacji grzechu może obejmować także dostęp do sakramentów.
„Eucharystia nie jest nagrodą dla doskonałych, ale potężnym lekarstwem i pokarmem dla słabych” – przypomina autor słowa Franciszka zawarte w „Amoris laetitia”.
Kontrowersje wokół tych fragmentów doprowadziły w 2016 r. do wystosowania przez czterech kardynałów tzw. dubia, czyli próśb o wyjaśnienie wątpliwości dotyczących interpretacji nauczania. Nie doczekali się odpowiedzi.
Medytacja o małżeństwie i rodzinie
Larry Chapp uważa jednak, że „Amoris laetitia” zawiera „wspaniałą teologiczną medytację nad znaczeniem małżeństwa i rodziny”, a także potwierdza tradycyjne katolickie rozumienie małżeństwa jako sakramentu i związku, który ze swej natury jest nierozerwalny.
Chapp nie neguje przy tym znaczenia kontrowersji wokół Komunii. Przyznaje, że jest to kwestia ważna i wymagająca namysłu. Uważa jednak, że spór mógłby wyglądać inaczej, gdyby problematyczne fragmenty „Amoris laetitia” były od pLeon XIV podejmuje próbę nowego odczytania „Amoris laetitia” – uważa Larry Chapp, komentator serwisu National Catholic Register. Czy można to zrobić, omijając spór o kwestię komunii dla rozwiedzionych? Zdaniem Chappa, papież chce skierować uwagę Kościoła na kryzys małżeństwa i rodziny, ich piękno oraz chrześcijańskie fundamenty.oczątku odczytywane w świetle zasadniczej refleksji dokumentu na temat małżeństwa i rodziny.
Leon XIV zmienia punkt ciężkości
Zdaniem Chappa właśnie taki kierunek można dostrzec w działaniach Leona XIV. Spotkanie biskupów poświęcone „Amoris laetitia” ma koncentrować się na pięciu zasadniczych obszarach związanych z małżeństwem, rodziną i przekazywaniem wiary.
Pierwszy temat to „Rodziny dzisiaj: rzeczywistość, piękno i wyzwania”. Kolejne dotyczą odkrywania przez młodych powołania do małżeństwa, pierwszych lat życia małżeńskiego oraz towarzyszenia małżonkom i narzeczonym w sytuacjach trudności.
Według Chappa taki dobór tematów pokazuje próbę odejścia od sporów ostatniej dekady i skierowania uwagi Kościoła na pytanie, czym jest małżeństwo i rodzina w świecie, w którym ich znaczenie jest coraz bardziej kwestionowane.
„Papież Leon chce ponownie skierować recepcję «Amoris» na ogólny temat kryzysu małżeństwa i rodziny we współczesnej kulturze, zamiast koncentrować ją na pojedynczej kwestii rozwodu i ponownego małżeństwa” – interpretuje Chapp.
Najpierw o kryzysie małżeństwa
Autor uważa, że Leon XIV dostrzega zależność między kryzysem małżeństwa a późniejszymi problemami duszpasterskimi.
Jego zdaniem rozwody i związki zawierane po rozpadzie małżeństwa są „konsekwencją” głębszego kryzysu kulturowego, w którym podważana jest sama norma trwałego, monogamicznego małżeństwa.
Dlatego – jak przekonuje Chapp – zamiast zaczynać od pytania o dyscyplinę eucharystyczną, trzeba najpierw powrócić do fundamentów chrześcijańskiego rozumienia małżeństwa. Jego zdaniem papież chce przesunąć ciężar dyskusji z kościelnych sporów na „fundamenty” wiary, a przede wszystkim na chrystocentryzm Soboru Watykańskiego II.
W tej perspektywie „Amoris laetitia” nie miałaby być przede wszystkim dokumentem dotyczącym kontrowersyjnych przypadków duszpasterskich, ale tekstem, który pomaga Kościołowi na nowo mówić o małżeństwie, rodzinie i powołaniu człowieka.
Odpowiedź na pytanie: kim jest człowiek?
Chapp zauważa, że w pierwszym roku pontyfikatu Leon XIV wielokrotnie podejmował temat antropologii – także w kontekście rozwoju sztucznej inteligencji. Papież pytał o to, kim jest człowiek i co stanowi o jego wyjątkowości.
Zdaniem autora odpowiedź Leona XIV jest głęboko chrystocentryczna i nawiązuje do konstytucji „Gaudium et spes” Soboru Watykańskiego II: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego”.
W takim właśnie kluczu – zdaniem Chappa – Leon XIV może chcieć ponownie odczytać „Amoris laetitia”: nie rozpoczynając od najbardziej spornych kwestii, lecz od podstawowej prawdy o człowieku, jego powołaniu do miłości oraz znaczeniu małżeństwa i rodziny.
Źródło: ncregister.com
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.