Ogniem w twarz. Szokujące sceny podczas zamieszek we Francji

Podpalony wóz strażacki, nastolatek strzelający płonącym sprejem w twarz kobiety, licealiści goniący policjantkę – uliczne zajścia we Francji przybierają na sile. W ciągu jednego dnia zatrzymano blisko 2 tys. osób. W gwałtownych protestach wzięło udział co najmniej 20 polityków lewicowej Francji Nieujarzmionej.

Francja pogrążyła się w chaosie. Akcje protestacyjne sparaliżowały ponad 1 tys. liceów w całym kraju, z czego aż 222 szkoły zostały całkowicie zablokowane. Do paraliżu doszło m.in. w Paryżu, Saint-Denis, Nantes, Rennes oraz w Marsylii.

Tylko w czwartek francuska policja zatrzymała aż 1950 osób. Rannych zostało 65 nauczycieli i dyrektorów. To nowość, bo choć we Francji dochodziło już do protestów uczniów, nie cierpieli z tego powodu pracownicy szkół. Rany odniosło ponadto 305 policjantów. Poszkodowanych zostało także co najmniej 170 uczniów.

Do protestujących licealistów zaczęli masowo dołączać studenci uniwersytetów na przedmieściach Paryża i w innych regionach państwa.

W odpowiedzi szef MSW Laurent Nuñez wydał rozkaz rzucenia do walki z demonstrantami żandarmów oraz specjalnych jednostek policji, w tym antyterrorystów.

Protestujący to w większości potomkowie imigrantów w drugim lub trzecim pokoleniu. Podczas demonstracji widoczne są flagi Maroka i Algierii, a także Palestyny.

Podpalony wóz strażacki

W Nantes podpalono trzy szkoły średnie, w tym liceum im. Nelsona Mandeli, kolejną w Rouen, a także w Bordeaux.

W Marsylii benzyną oblano pracowników szkoły. W tym samym mieście młodzi demonstranci podpalili wóz strażacki.

W miejscowości Auchel na północy kraju dyrektor szkoły średniej im. Degrugilliera doznał urazu ucha w wyniku wybuchu petardy. W Annecy pobito nauczycielkę.

Doniesienia wskazują również na zablokowanie co najmniej 30 uniwersytetów, w tym kampusów w Rennes i Paryżu. Blokowana była m.in. paryska Sorbona.

Do internetu trafiło nagranie, na którym widać nastolatków goniących policjantkę i przewracających ją na ziemię.

W Nantes grupa manifestantów splądrowała supermarket. W jednym z miast licealiści ukradli komputery ze szkoły.

Na szczególnie szokującym nagraniu można zobaczyć, jak manifestant strzela płonącym sprejem w twarz kobiety.

Fachowcy od zadym

Początkiem chaosu był protest 21 września w zamieszkanym przez imigrantów Créteil pod Paryżem. Uczniowie protestowali przeciwko brakom kadrowym w szkołach, przepełnionym klasom oraz złemu stanowi technicznemu budynków. Demonstracje przerodziły się w zamieszki, które ogarnęły cały kraj.

Dziennik „Le Figaro” opublikował fragmenty tajnej notatki francuskiej Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DGSI). Z jej ustaleń wynika, że protest z 21 września został przejęty przez zorganizowane środowiska radykalne i celowo przekształcony w zamieszki. Biorą w nim udział zadymiarze znani policji.

Ponadto 20 polityków partii Francja Nieujarzmiona miało brać bezpośredni udział w wydarzeniach. To m.in. Bally Bagayoko, burmistrz jednej z podparyskich gmin.

Źródła: wnet.fm, bbc.com, x.com

Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.

« ‹ 1 › »