Umbria jest piątym z dwudziestu regionów Włoch – po Toskanii, Sardynii, Emilii-Romanii i Wenecji Euganejskiej, który zalegalizował ustawę określającą „przepisy dotyczące regionalnej opieki zdrowotnej w zakresie dobrowolnej śmierci z pomocą medyczną poprzez samodzielne podanie śmiertelnego leku”. „Zamiast promować i bronić życia, legitymizuje się jego likwidację” – stwierdzili biskupi.
Ustawa regulująca procedurę śmierci z pomocą medyczną została przyjęta przez 16-osobową Radę Regionalną 11 głosami, 6 osób było przeciw, a trzy wstrzymały się od głosu. Zastrzeżenia wobec tego aktu prawnego zgłosiła przewodnicząca regionu Umbrii (odpowiednik wojewody), podkreślając, że „są to kwestie, które nie powinny być rozpatrywane na szczeblu regionalnym”. Stefania Proietti wskazała, że włoscy politycy muszą w końcu zebrać się na odwagę, by „przyjąć spójne przepisy wykonawcze na szczeblu państwowym”.
Nie można uznać zadawania śmierci za coś normalnego
Z „goryczą i rozczarowaniem” decyzję władz Umbrii przyjęli biskupi tego regionu. Wskazali, że prawo powinno „promować i bronić życia jako bezcennego daru, a nie dążyć do zalegalizowanie jego unicestwienia”. Za Leonem XIV przypomnieli, że „ochrona życia – od poczęcia aż do jego naturalnego końca – jest nieodzowną podstawą każdego innego prawa”.
„Ludzką i chrześcijańską odpowiedzią na potrzeby osób starszych, chorych i samotnych – dodaje episkopat Umbrii – jest towarzyszenie i solidarna bliskość”.
Umbryjscy biskupi przypomnieli politykom o konieczności rozwoju systemu opieki paliatywnej i hospicjów, który – jak wskazano – obecnie jest niewystarczający i nie odpowiada na potrzeby starzejącego się społeczeństwa.
„Kościoły obecne w Umbrii – czytamy w oświadczeniu episkopatu tego regionu – nadal będą z całych sił służyć życiu i troszczyć się o nie, zapewniając bliskość i wsparcie wszystkim osobom znajdującym się w trudnej sytuacji”. Swe zdecydowane stanowisko za życiem biskupi konkludują słowami Leona XIV wypowiedzianymi w we Francji, która właśnie zalegalizowała eutanazję: „Należy stanowczo odrzucić pokusę zadawania śmierci pod pozorem fałszywego współczucia. Nie można uznać zadawania śmierci za coś normalnego. Nie wszystko, co jest zgodne z prawem, jest moralnie słuszne”.
W obronie życia
„Nie można godzić się na uznanie pomocy medycznej w samobójstwie za jedną z usług regionalnej służby zdrowia” – alarmuje Stowarzyszenie Włoskich Lekarzy Katolickich (AMCI). Próby zaangażowania personelu medycznego w system „federalizacji śmierci” nazywa „poważnym krokiem wstecz w odniesieniu do samej misji zawodu lekarskiego”. Sieć stowarzyszeń katolickich Ditelo Sui Tetti przypomina, że „wolność nie polega na porzucaniu tych, którzy cierpią. Społeczeństwo obywatelskie leczy i towarzyszy, a nie zamienia śmierć w odpowiedź na kruchość życia”. Przedstawiciele stowarzyszenia wskazują, że trzeba szerokich działań państwa na rzecz opieki paliatywnej, hospicjów i pomocy. „Nikt – czytamy w oświadczeniu – nie powinien dochodzić do sytuacji, w której pragnie śmierci, ponieważ nie znajduje ulgi w bólu, nie doświadcza wsparcia ani nie znajduje konkretnych odpowiedzi na swoje potrzeby”.
Obrońcy życia podkreślają, że w debacie o końcu życia brakuje we Włoszech wyraźnego głosu parlamentu, co w praktyce oznacza, że państwo uchyla się od ustalenia podstawowych zasad, ponieważ kwestia ta należy do prawa cywilnego i karnego, a regiony mogą zajmować się jedynie aspektami organizacyjnymi. Stowarzyszenie Pro Vita e Famiglia zauważa, że nadszedł już czas, aby położyć kres temu pełzającemu „federalizmowi” w kwestii wspomaganego samobójstwa. „Potrzeba działań państwa, gdyż nie może być tak, że w Rzymie są inne zasady dotyczące śmierci niż w Wenecji” – podkreśla stowarzyszenie.
Regionalizacja „prawa do śmierci”
Uznanie dla władz Umbrii wyraziły środowiska od lat walczące o zalegalizowanie we Włoszech eutanazji. Ich działaniom towarzyszy hasło „Natychmiast wolni”. Szczególnie aktywne jest tu Stowarzyszenie Luca Coscioni, które promuje identyczne projekty ustaw w ramach inicjatywy obywatelskiej we wszystkich regionach na rzecz „prawa do śmierci”. Gdy we wrześniu br. podobną ustawę przyjęła Wenecja Euganejska, stowarzyszenie zapowiedziało, że będzie dążyło do przeprowadzenia głosowania w tej kwestii w kolejnych włoskich regionach. Jego członkowie wskazali przyszłym prawodawcom, że kolejne regiony muszą jedynie „skopiować” przyjęte zasady i „przekleić” je do procedowanych ustaw.
Odwlekana legislatura
Dziennik „La Stampa” donosi 24 października, że projekt ustawy mającej uregulować na poziomie krajowym zasady dotyczące końca życia, jest od dwóch lat zablokowany w parlamencie. Twórca projektu, Pierantonio Zanettin, zauważa, że są niewielkie nadzieje na przyjęcie ustawy do końca obecnej kadencji parlamentu. Wskazuje, że przepisy krajowe muszą stać się priorytetem dla włoskiego rządu, ponieważ „nie jest właściwe, aby poszczególne regiony działały na podstawie własnych przepisów, ponieważ powoduje to nierówności między obywatelami i tworzy swego rodzaju «turystykę śmierci», co nie jest dobre”.
Źródło: KAI
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.