Po latach wojny ukraińscy weterani i ich żony muszą uczyć się wspólnego życia na nowo. W sierpniu w Hołoszynie w obwodzie iwanofrankiwskim odbył się pierwszy wyjazd duchowo-psychologiczny dla małżeństw weteranów, zorganizowany przy wsparciu Rycerzy Kolumba. Wzięło w nim udział dziewięć par, a dwie podczas pobytu przyjęły sakrament małżeństwa.
Ks. Oleksandr Bohomaz, greckokatolicki kapłan posługujący w Zaporożu, sam doświadczył rosyjskiej okupacji Melitopola. Jak mówi, wielu żołnierzy wraca dziś do domów po ciężkich ranach i doświadczeniach frontu.
„Po tym, co widzieli na wojnie, po śmierci towarzyszy broni, ciężkich ranach i walkach, ci mężczyźni się zmienili, zmieniła się ich psychika" – tłumaczy w rozmowie z Vatican News.
Wojna odcisnęła też piętno na żonach weteranów. „W czasie oczekiwania na mężów kobiety także się zmieniły. Przystosowywały się do nowych warunków życia bez męża" – dodaje ks. Bohomaz. Kiedy po latach małżonkowie znów zaczynają żyć razem, pojawiają się napięcia, rozczarowania i konflikty.
Doświadczenie okupacji sprawiło, że ks. Bohomaz szczególnie zaangażował się w duszpasterstwo wojskowych. „Widziałem okupację i zobaczyłem, że nie ma w niej wolności ani normalnego życia. Zrozumiałem, że to, iż w Zaporożu możemy żyć, a nasz Kościół może istnieć i rozwijać się, zawdzięczamy wojskowym" – podkreśla.
Od dystansu do ślubu
Program wyjazdu łączył pracę psychologiczną, rozmowy o relacjach małżeńskich, modlitwę i element ewangelizacyjny. Wiktoria Borodina, jedna z koordynatorek, wspomina, że początki nie były łatwe. „Na początku wszyscy byli tacy najeżeni i nieprzyjaźni" – mówi.
Jedna z par obawiała się nawet udziału w wyjeździe, gdy dowiedziała się, że będzie miał również wymiar duchowy. Ostatecznie właśnie to małżeństwo zdecydowało się na ślub kościelny, a po powrocie dwukrotnie uczestniczyło w liturgii w parafii w Zaporożu. „Widać, że dokonało się w nich pewne nawrócenie" – mówi Borodina.
W sumie sakrament małżeństwa przyjęły dwie pary. Jedna pozostawała wcześniej w związku cywilnym przez siedem lat i ma troje dzieci, druga – przez trzydzieści lat. Po powrocie uczestnicy nadal spotykają się przy parafii. Na pierwsze takie spotkanie przyjechało siedem z dziewięciu małżeństw.
Cztery wyjazdy
Rada Najwyższa Rycerzy Kolumba wsparła finansowo cykl czterech wyjazdów. Pierwszy już się odbył, planowane są trzy kolejne, a organizatorzy chcą także kontynuować regularne spotkania rodzin. Po zakończeniu całego cyklu planowana jest wspólna pielgrzymka do Medziugoria.
Mykoła Mostowiak, Delegat Stanowy Rycerzy Kolumba na Ukrainie, podkreśla, że nie jest to pierwsza tego typu inicjatywa. Rycerze z Iwano-Frankiwska organizowali już rehabilitację psychologiczną dla weteranów i ich żon, łącząc ją z modlitwą i kierownictwem duchowym. Jak zaznacza, projekt przyniósł dobre efekty. „Wspieramy projekt pomocy weteranom z Zaporoża, wzmacniając nadzieję dla tej części kraju, która najbardziej cierpi" – mówi.
Rycerze chcą również przygotowywać parafie i lokalne wspólnoty na powrót weteranów. „Wszyscy potrzebujemy nauczenia się wrażliwości na tych, którzy oddali niezmiernie dużo dla dobra nas wszystkich" – zaznacza Mostowiak. Jak mówi, pomoc nie może ograniczać się do wsparcia materialnego. „Weterani i ich rodziny potrzebują, żebyśmy dostrzegli ich w społeczeństwie. Proste gesty szacunku i wdzięczności to jest to, co ma najwyższą wartość" - dodaje.
Ks. Bohomaz ujmuje cel tej posługi jeszcze szerzej: „Widzimy tę otwartą ranę i chcemy być użyteczni. Widzimy też w tym możliwość głoszenia Ewangelii i wskazywania ludziom na Jezusa Chrystusa, który jest lekarzem dusz i ciał".
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.