Pekao
Strona główna
opoka.news opoka.photo opoka.org.pl


Źródło: Przewodnik Katolicki

Michał Gryczyński

Trzecie słowo DEKALOGU



Wezwanie do świętowania dni świętych jest wyrazem troski Stwórcy o duchowy wymiar naszej egzystencji. Dni świąteczne są bowiem szansą na odpoczynek od codziennych trudów, abyśmy mogli bardziej przylgnąć do Boga. Czym różni się świętowanie niedzieli i godne obchodzenie świąt od cotygodniowego weekendu albo bezczynności?

Trzecie przykazanie Boże: „Pamiętaj, abyś dzień święty święcił" wskazuje, że jednym ze sposobów okazywania Bogu miłości jest poszanowanie dni świętych, a zwłaszcza niedzieli. Nakłada ono na nas dwa obowiązki: uczestnictwa we Mszy św. oraz wypoczynku po całotygodniowej pracy.

Gdy dzień święty nie jest święty

Pan Janek od kilku dni był wyraźnie nieswój, ale nikt nie wiedział, z jakiego powodu. Dopiero swojemu szwagrowi zdecydował się wyznać prawdę. Okazało się, że wszystko z winy księdza, który nie chciał dać mu rozgrzeszenia: - Jak to w ogóle możliwe - żalił się z pretensją w głosie - że ja przychodzę po dłuższej przerwie do spowiedzi, a on mnie traktuje jakbym był zbrodniarzem? To tak postępuje kapłan?

Szwagier zapytał go, czy pamięta, co mu spowiednik powiedział. Wtedy pan Janek żachnął się: - A bo wszystko przez te niedzielne Msze. Ksiądz pytał, czy co niedziela chodzę do kościoła, więc mu wyjaśniłem, że owszem. Robię to dla świętego spokoju, żeby mi ślubna nie marudziła. Pod kościołem spotykam się ze znajomym - też ma żonę dewotkę - siadamy sobie nieopodal na ławeczce i miło gawędzimy. A ksiądz na to, że powinienem być na Mszy, wysłuchać kazania i modlić się z innymi. Powiedziałem mu, że ja nawet lubię co jakiś czas wejść do kościoła, byle to nie była niedziela albo jakieś święto, bo nie znoszę ścisku. Ale ksiądz nadal się upierał, coś tam tłumaczył, a w końcu zapytał, czy to się zmieni w moim życiu. Odpowiedziałem szczerze, że tego nie mogę mu obiecać i wtedy usłyszałem, że nie dostanę rozgrzeszenia. A ty, szwagier, mówiłeś kiedyś, że Pana Boga można chwalić wszędzie, więc jak to jest...?

Niedziela - mała Wielkanoc

W kalendarzu liturgicznym niedziela ma pierwszeństwo przed innymi świętami - wyjątkiem są najważniejsze uroczystości - i stanowi podstawę roku kościelnego. Centrum świętowania Dnia Pańskiego była zawsze dla chrześcijan Msza św., więc od uczestnictwa w niej nigdy nie może być ważniejszy wypoczynek. Katechizm mówi, że ci, którzy dobrowolnie opuszczają Eucharystię, popełniają grzech ciężki (2181).

W niedziele i święta zakładamy odświętne ubrania i spędzamy czas z rodziną oraz przyjaciółmi na wartościowych rozrywkach i wspólnym biesiadowaniu. Czy to wystarczy? Jan Paweł II w liście apostolskim z 1998 r. „Dies Domini" (O świętowaniu niedzieli) pytał: „czyż nie można uczynić z niedzieli dnia szczególnie poświęconego solidarności, wykorzystując wszelkie twórcze energie chrześcijańskiego miłosierdzia?". Natomiast Katechizm (2186) przypomina: „W pobożności chrześcijańskiej niedziela jest tradycyjnie poświęcona na dobre uczynki i pokorne posługi względem ludzi chorych, kalekich i starszych".

Niedziela upamiętnia odpoczynek Stwórcy po sześciodniowym dziele stworzenia. W pierwszym dniu tygodnia dokonało się także zmartwychwstanie Pana Jezusa, a później - Zesłanie Ducha Świętego. Jako cotygodniowa pamiątka Zmartwychwstania Pańskiego, nazywana jest niedziela nieustannie powtarzaną Paschą tygodnia, czyli „małą Wielkanocą". O ile jej polska nazwa akcentuje zaniechanie działania (niedziela), o tyle rosyjskie słowo „woskriesienije" (zmartwychwstanie) określa najgłębszy sens Dnia Pańskiego.

Ocalić sens świętowania

Obecnie w większości krajów dni świąteczne, również wszystkie niedziele, zagwarantowane są ustawowo jako wolne od pracy. Pomimo to słychać powszechne narzekanie, że „kiedyś to dopiero były święta". Może to jednak nasza wina, że nie potrafimy już tak świętować jak kiedyś. Niestety, dla wielu osób niedziela jest jedynie zakończeniem tygodnia albo dniem kończącym kolejnym weekend, czyli cotygodniowy czas odpoczynku.

Myliłby się jednak ten, kto sądziłby, że to przypadłość tylko naszych czasów. Już Jan Kochanowski pisał: „Święto niechaj świętem będzie: tak bywało przedtem wszędzie./ Święta przedtem ludzie czcili, a wszystko na czas zrobili/1 ziemia hojniej rodziła, bo pobożność Bogu miła./ Dziś bez ustanku pracujem i dniom świętym nie folgujem,/ Więc choć niby zarabiamy,/ ale przecież nic nie mamy..." („Dzień święty święcić").

Naruszeniem przykazania jest niekonieczna praca zarobkowa w dni świąteczne, bez względu na to, czy jej motywem jest pycha, chciwość czy zazdrość. Ale nie chodzi o hołdowanie leniuchowaniu czy o przesadny rygoryzm. Zamiast zastanawiać się, czy np. odchwaszczając w niedzielę grządki w ogródku nie łamię przykazania, powinniśmy raczej zadbać o zachowanie wewnętrznej wrażliwości, która pozwoli ocenić, czy to, co robimy w dniu świątecznym, można było wykonać innego dnia.



15 lat później...

Kolejnym etapem IV pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny w 1991 r. był Lubaczów. 3 czerwca w homilii wygłoszonej podczas Mszy św. Ojciec Święty nawiązał m.in. do przemian zainicjowanych w Polsce po upadku komunizmu. Przestrzegając nas przed dążeniem do dóbr materialnych, jakby były one celem same w sobie, powiedział, że: „reformie gospodarczej, jaka się dokonuje w naszej Ojczyźnie, powinien towarzyszyć wzrost zmysłu społecznego, coraz bardziej powszechna troska o dobro wspólne, zauważanie ludzi najbiedniejszych i najbardziej potrzebujących, a również życzliwość dla cudzoziemców, którzy przyjeżdżają tutaj w poszukiwaniu chleba".

Jan Paweł II wskazał również na potrzebę świętości w życiu każdego człowieka, rodzin, narodów i społeczeństw. Skrytykował tym samym taką interpretację postulatu neutralności światopoglądowej, która oznacza ateizację państwa i społeczeństwa: „Potrzeba wiele wzajemnej życzliwości i dobrej woli, ażeby się dopracować takich form obecności tego, co święte w życiu społecznym i państwowym, które nikogo nie będą raniły i nikogo nie uczynią obcym we własnej Ojczyźnie, a tego niestety doświadczaliśmy przez kilkadziesiąt ostatnich lat. Doświadczyliśmy tego wielkiego, katolickiego getta, getta na miarę narodu". i

To nie tylko jeden dzień

„Kiedy Bóg mówi: «Pamiętaj, abyś dzień święty święcił», słowo Jego nie tylko dotyczy jednego dnia w tygodniu. Dotyczy ono całego charakteru naszego życia. W tym naszym ludzkim życiu nieodzowny jest wymiar świętości. Jest on nieodzowny dla człowieka, ażeby bardziej «byt» - ażeby pełniej realizował swe człowieczeństwo, l nieodzowny jest dla narodów i społeczeństw. (...) Trzecie przykazanie Boże domaga się jeszcze przypomnień zupełnie elementarnych. Spodobało się Przedwiecznemu Ojcu uczynić Pośrednikiem naszego zbawienia swojego Jednorodzonego Syna, który dla nas stał się człowiekiem. Dlatego niedziela, dzień Jego zmartwychwstania, jest dla nas, którzy uwierzyliśmy w Chrystusa, dniem szczególnie świętym. W dniu tym gromadzimy się wszyscy wokół ołtarza, ażeby zaczerpnąć ze świętości Chrystusa i ażeby cały nasz tydzień uczynić świętym. (...) Dzisiaj, kiedy część katolików zaczyna zaniedbywać coniedzielną Mszę św., trzeba nam sobie przypomnieć szczególnie o tajemnicy tej Bożej miłości, jaką zostaliśmy obdarzeni w Chrystusie i która się uobecnia na Jego ołtarzu. Nie łudźmy się: odchodząc od źródeł miłości i świętości, odchodzi się od samego Chrystusa".

Jan Paweł II, Lubaczów, 3 czerwca 1991 r.


opr. mg/mg



 
Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: zmartwychwstanie świętość moralność niedziela świętowanie odpoczynek dzień święty dekalog trzecie przykazanie Msza święta niedzielna obowiązek Mszy św. chodzić do kościoła