reklama

Siła w bezbronności

ks. Przemysław Krakowczyk ks. Przemysław Krakowczyk

dodane 08.01.2026 12:36

Jezus wysyła swoich uczniów na pierwszą samodzielną misję. Daje im władzę, ale jednocześnie stawia bardzo dziwne wymagania. Mają iść bez zabezpieczeń: bez jedzenia, bez pieniędzy, bez zapasowego ubrania. W dzisiejszym świecie, gdzie planowanie, ubezpieczenia i zasoby są podstawą każdego działania, brzmi to jak szaleństwo.

Dlaczego Jezus to robi? Bo chce, aby ich mocą był On sam, a nie ich środki. Gdy masz pełny portfel i zapasy, polegasz na sobie. Gdy masz puste ręce, musisz zaufać Bogu i otwartości ludzi. Ubóstwo apostołów ma być znakiem, że to, co głoszą, nie jest ich interesem, ale sprawą Bożą. Mają być wolni. Wolni od troski o jutro, wolni od przywiązania do wygody.

„Wzywali do nawrócenia”. To jest cel misji. Ale żeby wzywać do przemiany, samemu trzeba być człowiekiem wolnym. Często nasze świadectwo jest słabe, bo jesteśmy zbyt obciążeni – naszymi ambicjami, lękiem o status materialny, przywiązaniem do rzeczy. Jezus uczy nas, że ewangelizacja to nie kwestia marketingu i budżetu, ale autentyczności i zaufania. Czasem trzeba „strząsnąć proch” – czyli nie zrażać się porażką, nie nosić w sobie urazy, ale iść dalej.

1 / 1

reklama