reklama

Europo, pamiętaj o swoich korzeniach!

ks. Rafał Hołubowicz ks. Rafał Hołubowicz

dodane 12.02.2026 20:06

Przeżywamy dziś bardzo ważne dla nas Polaków święto – liturgiczne święto świętych Cyryla i Metodego – Patronów Europy. Święto to prowadzi nas do samych korzeni chrześcijańskiej tożsamości Europy. A Liturgia Słowa ukazuje dynamikę misyjną Kościoła, która stała się także rzeczywistością życia dzisiejszych Patronów. Spójrzmy na to Słowo także w perspektywie roku duszpasterskiego, który obecnie przeżywamy, pod hasłem: „Uczniowie – Misjonarze”. 

Patrząc na pierwsze czytanie zastanawiają mnie słowa św. Pawła i Barnaby: „Zwracamy się do pogan”. Wiemy, że są one reakcją na odrzucenie Ewangelii przez niektórych słuchaczy. Wiemy też, że ten fakt nie zatrzymuje Apostołów. Wręcz przeciwnie. Staje się on impulsem do jeszcze większej gorliwości apostolskiej. Słowo Boże „rozszerza się i rośnie”, przekracza granice geograficzne i kulturowe. Pisałem, nie tak dawno, o tym, że Chrystus nie przyszedł dla jednego narodu, ale dla wszystkich. Nie możemy zapomnieć o tym, że Kościół od początku jest misyjny. Jego głównym zadaniem jest głoszenie prawdziwej wiary i nawracanie tych wszystkich, którzy tkwią w błędzie, gdyż nie chcieli przyjąć Jezusa i nie rozpoznają w Nim także dzisiaj obiecanego Mesjasza. Kościół musi być posłuszny poleceniu swojego Mistrza, aby iść i głosić Ewangelię oraz udzielać chrztu w imię Trójcy Świętej – jedynego, prawdziwego Boga.

Przypominam o tym, ponieważ obserwując dzisiejszą postawę wielu katolików, można odnieść wrażenie, że uczniowie Jezusa zapomnieli już o tym swoim podstawowym powołaniu. Zamiast nawracać, za wszelką cenę próbują jednać się z tym światem, dokładnie nie wiadomo po co. Jeśli wczytamy się w Słowo Boże, zawarte w Biblii, zobaczymy wyraźnie, że postawa taka zupełnie sprzeczna jest z duchem Ewangelii. Ale cóż…

O tym właśnie mandacie misyjnym Kościoła przypomina także dzisiejsza Ewangelia, ukazująca Jezusa wysyłającego siedemdziesięciu dwóch uczniów. Posłanie to ma kilka wyraźnych rysów, na które chciałbym zwrócić uwagę: jest to misja wspólnotowa („po dwóch”), pełna zaufania Bogu („nie noście trzosa ani torby”), a jej centrum stanowi głoszenie Królestwa Bożego. Uczniowie mają nieść nie siebie, lecz Chrystusa; mają głosić nie własne idee, ale Słowo Boże. Ponadto mają uzdrawiać, podnosić na duchu, wprowadzać pokój. Mają być znakiem obecności Boga pośród ludzi.

Te dwa teksty w niezwykły sposób zrealizowały się w życiu świętych Cyryla i Metodego. Bracia z Tesalonik w IX wieku podjęli misję wśród ludów słowiańskich. Nieśli Ewangelię z odwagą Pawła i prostotą uczniów z Ewangelii. Zrozumieli, że Słowo musi stać się bliskie ludziom, dlatego przetłumaczyli księgi liturgiczne na język słowiański i stworzyli alfabet. Nie narzucali wiary jako czegoś obcego danej kultury, ale pozwolili, by Ewangelia zapuściła korzenie w sercu narodów.

To właśnie dzięki nim chrześcijaństwo stało się fundamentem duchowej tożsamości wielu narodów Europy Środkowej i Wschodniej. Europa nie zrodziła się jedynie z traktatów politycznych czy ekonomicznych sojuszy. Jej prawdziwym fundamentem jest Ewangelia, która ukształtowała kulturę, prawo, sztukę i pojęcie godności osoby ludzkiej. Dziś, gdy coraz częściej próbuje się budować Europę tak, jakby Boga nie było, święci Cyryl i Metody przypominają, że odcięcie się od chrześcijańskich korzeni prowadzi do duchowej pustki. Jeśli zapomnimy, kim jesteśmy i skąd wyrastamy, łatwo zagubimy kierunek.

Ewangelia nie jest dodatkiem do europejskiej tożsamości, ale jest jej sercem.

 

 

1 / 1

reklama