Moi Drodzy Czytelnicy, czas Wielkiego Postu, który przeżywamy jest czasem, kiedy Bóg pragnie odnowić z nami swoje przymierze. Dzisiejsze czytania prowadzą nas właśnie ku lepszemu zrozumieniu istoty tego przymierza. Istotę tego przymierza stanowi nie tyle prawo, które daje Bóg, co On sam. Przymierze to sam Bóg, który daje nam siebie.
W Księdze Powtórzonego Prawa Mojżesz przypomina ludowi: „Dziś Pan, Bóg twój, nakazuje ci wypełniać te prawa i nakazy”. To „dziś” ma znaczenie teologiczne. Nie chodzi o odległą przeszłość Synaju, lecz o aktualność przymierza. Każde pokolenie Izraela, a dzisiaj także każdy z nas, każde pokolenie Kościoła, staje wobec tajemnicy Boga, który objawia się w teraźniejszości, w naszym „dzisiaj”.
Bóg ogłasza Izraela „swoją szczególną własnością” – ludem wybranym nie dla przywileju, lecz dla świętości. W tym kontekście należy podkreślić, że wybranie oznacza zobowiązanie. Do czego? Przede wszystkim do świętości. A Owa świętość, do której wzywa nas Pan, nie jest stanem emocjonalnym, ale konsekwencją przynależności do Boga. Przypomina nam o tym Wielki Post. Jak również o tym, że owo przymierze nie jest czymś oczywistym. Można je zdradzić przez obojętność, formalizm czy wybiórcze traktowanie przykazań. W świecie, który relatywizuje prawdę i rozmywa granice dobra i zła, wezwanie do „strzeżenia wszystkich Jego poleceń” brzmi szczególnie mocno.
Ewangelia prowadzi nas jeszcze dalej. Jezus cytuje starą zasadę: „Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził”, by objawić pełnię prawa: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół”. To jedno z najbardziej radykalnych zdań całej Ewangelii. Chrystus nie znosi sprawiedliwości, lecz ją przekracza, wprowadzając logikę łaski. Miłość nieprzyjaciół nie jest naiwnością ani zgodą na zło. Jest uczestnictwem w miłości samego Boga, „który sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi”.
W kontekście Wielkiego Postu słowa te nabierają szczególnej ostrości. Pokuta, modlitwa i post nie mogą być jedynie praktyką indywidualną. Prawdziwe nawrócenie weryfikuje się w relacjach: w przebaczeniu, w rezygnacji z chęci odwetu, w przełamaniu niechęci. W rzeczywistości spolaryzowanego społeczeństwa, w którym łatwo o wzajemne oskarżenia i wrogość, uczeń Chrystusa ma być znakiem innej logiki – logiki krzyża.
„Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski”. Doskonałość chrześcijańska nie polega na bezbłędności moralnej, lecz na pełni miłości. To wezwanie przekracza ludzkie siły, dlatego możliwe jest tylko w zjednoczeniu z Chrystusem. On pierwszy umiłował swoich nieprzyjaciół, modląc się na krzyżu: „Ojcze, przebacz im”.
Dzisiejsza liturgia wzywa nas więc do odnowienia przymierza i do wejścia w radykalizm Ewangelii. Wielki Post jest czasem decyzji: czy chcemy należeć do Boga całym sercem i pozwolić, by Jego miłość przemieniała nasze relacje? Tylko wtedy staniemy się naprawdę „ludem świętym Pana” – znakiem Jego obecności w świecie.