Ateny. Paweł tam przepowiedział kerygmat. Ja w wieku 21 lat w tej stolicy odciąłem się od Kościoła i od Boga. Ale Chrystus mnie odnalazł. Przez moją ciocię Leokadię i Siostrę Faustynę zaprosił mnie do powrotu i do rydwanu ewangelizacji.
W mowie na Areopagu, Paweł przybliżył pojęcie religijności. Jest to wpisana w każdego człowieka tęsknota za Bogiem. Religijność – od łacińskiego religare – wiązać na nowo. Człowiek zerwał jedność z Bogiem i teraz przez wieki stara się nawiązać na nowo tę utraconą relację. Badacze rozwoju religii na różnych poziomach wnioskują, że monoteizm jest najpierwotniejszą formą ludzkiej religijności. Także u Greków czasów św. Pawła była wiara politeistyczna prostego ludu i wiara filozofów, która skłaniała się ku idei jednego Boga, którego jeszcze nie poznali. Ołtarz z napisem: „Nieznanemu Bogu”.
W każdej religii inicjatywa jest po stronie człowieka. I to stwarza pewien problem. Człowiek nie jest w stanie przyjąć czegoś, co jest sprzeczne z jego perspektywą religijną. Gdy Paweł powiedział o zmartwychwstaniu ciała, został wyśmiany, bo filozofowie greccy wierzyli w nieśmiertelność duszy. Ciało dla nich było więzieniem duszy, przeszkodą w boskim poznaniu, za którym tęskni dusza.
Chrześcijaństwo to nie religia. Inicjatywa jest całkowicie po stronie Boga. On widząc zagubienie człowieka po odcięciu się od swego Stworzyciela, posyła swojego Syna. On nie krytykował uczniów za ich punkt widzenia: „A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela”. On nie przyszedł, żeby zmieniać ludziom ich myślenie. On przyszedł, by umrzeć na krzyżu za moje i twoje grzechy. By dać ci pewność, że ostatnie słowo należy do Jego Miłości.
Ty dziś jesteś jak Ateńczycy, nie możesz znieść pełnej prawdy o tym życiu. Dlatego wciąż snujesz swoje cierpkie uwagi pod adresem tych, którzy reprezentują inny sposób myślenia. Wyśmiewasz ich.
Odwagi! Chrystus obiecuje ci Ducha Świętego, który nie jest ideologiem. On dostosowuje swoją naukę do twojej słabości. Duch Święty chce otwierać twoje oczy serca, byś widział innych ludzi tak, jak ich widzi Chrystus: „Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”. Byś mógł za każdego, nawet złego człowieka, oddać swoje życie, kochając go takim, jakim jest. Bo tak kocha cię Jezus.
Niech moje serce stanie się sercem Chrystusa.