Komentarz do liturgii słowa

« » Maj 2026
N P W Ś C P S
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6
  • Inny Kalendarz

Sobota 2 maja 2026

Maryja – nasza Matka i Królowa

Moi Drodzy Czytelnicy, chciałbym, abyśmy w naszych dzisiejszych rozważaniach skoncentrowali się na Ewangelii i w jej świetle spojrzeli na rolę Maryi w historii naszego Narodu. Decyzją Dykasterii ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów dzisiaj właśnie obchodzimy uroczystość NMP Królowej Polski.

Uroczystość NMP Królowej Polski prowadzi nas pod krzyż Chrystusa. Ewangelia według św. Jana ukazuje Maryję stojącą przy umierającym Synu. Ten obraz to nie tylko obraz matczynego bólu, ale przede wszystkim znak wierności, która nie cofa się nawet wobec cierpienia i pozornej klęski. Maryja trwa przy swoim Synu – nie ucieka, nie buntuje się, nie traci wiary. Jest obecna „do końca”. I to właśnie w tej godzinie Jezus powierza Jej ucznia, a przez niego cały Kościół: „Oto syn Twój… Oto Matka twoja”.

Ta scena ma głębokie znaczenie także dla naszego narodu. Maryja, dana nam jako Matka, nie jest jedynie postacią z przeszłości. Tak jak była obecna w życiu Jezusa, od Betlejem aż po Golgotę, tak też jest obecna w historii Polski. Nasze dzieje, naznaczone zarówno chwałą, jak i dramatem, wielokrotnie doświadczyły Jej szczególnej opieki.

W chwilach zagrożenia i upadku Polacy właśnie do Niej się uciekali. Wystarczy przypomnieć obronę Jasnej Góry w czasie potopu szwedzkiego i śluby króla Jana Kazimierza, który nazwał Maryję Królową Polski. W czasach rozbiorów, gdy nasza Ojczyzna zniknęła z mapy Europy, to właśnie wiara i nabożeństwo do Matki Bożej pomogły zachować nam naszą narodową tożsamość. W XX wieku, podczas dramatów wojen i systemów totalitarnych, Jej obecność była dla wielu źródłem nadziei i duchowej siły, czego wyrazem były choćby Jasnogórskie Śluby Narodu. 

Maryja stoi pod krzyżem także dzisiaj. Jest obecna przy krzyżach naszego życia osobistego i narodowego. Jest obecna tam, gdzie człowiek doświadcza cierpienia, zagubienia, kryzysu wiary. Nie usuwa krzyża, ale uczy, jak przy nim trwać: z ufnością, z zawierzeniem, z miłością, która nie gaśnie.

Drugie czytanie z Listu do Kolosan przypomina nam, że Chrystus jest „obrazem Boga niewidzialnego”, że wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone. Maryja zawsze prowadzi do Niego. Jej królowanie nie polega na władzy w ludzkim sensie, ale na służbie, na tym, że wskazuje na swojego Syna jako jedynego Pana i Zbawiciela. Podobnie wizja z Apokalipsy ukazuje Niewiastę, która uczestniczy w walce dobra ze złem i ostatecznym zwycięstwie Boga.

Dlatego dzisiejsza uroczystość nie jest tylko wspomnieniem przeszłości, ale musi stać się dla nas także konkretnym wezwaniem na dziś. Czy potrafimy, jak umiłowany uczeń, „wziąć Ją do siebie”, do naszego życia osobistego, rodzinnego, społecznego? Czy pozwalamy, by była obecna w naszych wyborach, w naszej wierze, w naszej codzienności?

Maryja, wierna pod krzyżem, uczy nas wierności Bogu i odpowiedzialności za Ojczyznę. Uczy, że prawdziwa siła narodu rodzi się nie z potęgi militarnej czy ekonomicznej, ale z wierności Ewangelii. Jeśli chcemy, by Polska była naprawdę „królewska”, musi być wierna Chrystusowi. A drogą do tej wierności jest przyjęcie Maryi, naszej Matki i Królowej.

 

 

 

 

Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.