Mądrość to Miłość

Palą mnie słowa św. Pawła, gdy wylicza jaka jest Miłość. Widzę, że nie dorastam do Miłości, bo walczy we mnie zazdrość, bezwstyd, szukanie swego, gniew, pamiętliwość. Nadzieją jest, że jak w niedojrzałych Apostołach, tak i we mnie Bóg może tę „nową pieśń” zrealizować.

Ewangelia przedstawia realia tego, który jej słucha. Wciąż jesteś niezadowolony z różnych rzeczywistości. Myślisz, że gdyby twój mąż lub żona się trochę zmienił, zmieniła, wówczas byłoby dobrze w waszym małżeństwie. Gdybyś ty został szefem twojego działu, wówczas rozwinąłby on swoje skrzydła. Gdybyś urodziła się w innej rodzinie, w innym kraju, z innym IQ, nie jako środkowe dziecko, zapomniane – wówczas twoje dzisiaj byłoby piękne. Nie mówiąc już o polityce.

Ale „Chrystus wie, «co jest w człowieku». Tylko On to wie!” Dlatego dziś mówi do mnie i do ciebie, że mamy w sobie wirusa nieustannego niezadowolenia. Co gorsza zawsze to niezadowolenie jest mocno uzasadnione. Przykrywa ono głębszy problem, jak powiedział papież Benedykt XVI. Niechęć do rezygnacji ze swoich przekonań i do wejścia w wiarę. Wiara, to zaakceptować, że Bóg stwarza dla ciebie i z tobą historię twojego życia i że wszystko robi dobrze.

Jest możliwe być ochrzczonym, być księdzem, nieustannie niezadowolonym i nieustannie krytykującym zachowania innych. Ludzka pycha jest mocna jak śmierć.

Dlatego Bóg posłał, zapowiedzianego przez Jana Chrzciciela, swojego Syna. On wziął na siebie skutki twojej, ukrytej lub jawnej, krytyki Twórcy twojej historii. Jezus jedyny nie skrytykował Boga Ojca za to, że nie zdjął Go z krzyża. On zachował Miłość Ojca. Nie dał się od niej odciąć. I to jest jedyna i prawdziwa Mądrość. Widzieć we wszystkich momentach swojego życia Miłość Boga, w surowości cierpienia i w darmowości Miłości Chrystusa.

Hymn o Miłości z pierwszego czytania, chce ukazać tobie, jak traktuje ciebie Bóg. On „nie pamięta złego”. Dlatego odwagi! Nie lękaj się wpuścić choć trochę tej Miłości do twojego serca. „Ona, gdy urośnie usunie lęk.” Bo może lękasz się tak kochać, jak On, bo wtedy przegrasz twoje życie taj, jak On po ludzku przegrał. Ale On chce cię kochać z tym lękiem, z twoim chronicznym niezadowoleniem. Powiedz Mu „niech we mnie się stanie Twoja Miłość”. Odwagi!

« 1 »