Tablica Róży Luksemburg w Zamościu nie zawiśnie na kamienicy. Organizatorzy mają inny pomysł

Tablica upamiętniająca komunistkę Różę Luksemburg nie zostanie odsłonięta na budynku przy ul. Staszica 37 w Zamościu. Powodem są brak zgody konserwatora zabytków i sprzeciw Instytutu Pamięci Narodowej. Tablica zostanie jednak tymczasowo wystawiona na sztaludze w Sali Consulatus podczas czwartkowej konferencji współorganizowanej przez niemiecką Fundację im. Róży Luksemburg.

5 marca w Zamościu odbędzie się konferencja pt. „Wolność jest zawsze wolnością dla myślących inaczej”. To wspólna inicjatywa Fundacji im. Róży Luksemburg i władz Zamościa. Według programu wydarzenia, tablica poświęcona Luksemburg miała zostać umieszczona o godz. 14.30 na kamienicy przy ul. Staszica 37. W 2018 r. tablica „ku czci” Róży Luksemburg została zdjęta w Zamościu na mocy ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej.

Pierwotnie tablica miała zawisnąć ponownie na kamienicy przy ul. Staszica, ale nie możemy tego zrobić ze względu na brak zgody konserwatora zabytków na prace na elewacji. Nie jesteśmy w stanie uzyskać tej decyzji do 5 marca, w związku z tym tablica nie może być zawieszona zgodnie z prawem – powiedział rzecznik zamojskiego ratusza Jacek Bełz.

Dopytywany przekazał, że konserwator zabytków wystąpił w międzyczasie o opinię do Instytutu Pamięci Narodowej.

Rzecznik przypomniał, że Stare Miasto w Zamościu wpisane jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w związku z tym „każda rzecz, która dzieje się na obiektach zabytkowych, wymaga zgody konserwatora”. Dodatkowo – jak wskazał – miasto otrzymało blisko 2 mln zł dofinansowania z ministerstwa kultury na renowację kamienic i podcieni właśnie przy ul. Staszica, w związku z czym staną tam rusztowania.

Tablica czcząca Różę Luksemburg będzie ustawiona w czasie czwartkowej konferencji w ratuszu na sztaludze w Sali Consulatus, która służy przede wszystkim obradom rady miejskiej, jak i np. wydarzeniom naukowym.

Tablica będzie wystawiona na ten krótki moment, tylko na dzień konferencji – nie będzie eksponowana cały czas –  dodał rzecznik. Zapewnił, że miasto będzie dalej się starać, żeby tablica Róży Luksemburg „była w tym samym miejscu, gdzie wcześniej”.

Prezydent Zamościa zdziwiony

Prezydent Zamościa, Rafał Zwolak, wyraził zdziwienie, że komuś może nie odpowiadać pomysł upamiętnienia komunistki Róży Luksemburg. W poście na portalu społecznościowym przyznał, że nie spodziewał się, iż umieszczenie tablicy informującej o jej urodzeniu w Zamościu wzbudzi tyle kontrowersji. Zwrócił przy tym uwagę, że Luksemburg była jedną z kluczowych postaci międzynarodowego ruchu robotniczego przełomu XIX i XX wieku. Według prezydenta, dla wielu zagranicznych gości Zamość jest ważnym miejscem właśnie dlatego, że to tu przyszła na świat.

Wielu turystów przyjeżdża, żeby zobaczyć miasto jej narodzin: Zamość. Składają kwiaty, pytają o jej dom, szukają informacji. To przypomnienie, że nasze miasto jest miejscem narodzin osoby znanej na całym świecie. To część historii Zamościa. I nie ma powodu się jej wstydzić – twierdzi prezydent.

W jego ocenie upamiętnienie Roży Luksemburg w Zamościu nie jest żadną promocją totalitaryzmu.

Stanowisko IPN jest jasne

Pomysł przywrócenia tablicy poświęconej Róży Luksemburg skrytykował w ubiegłym tygodniu w oświadczeniu Instytut Pamięci Narodowej, którego zdaniem jest to sprzeczne z zakazem propagowania komunizmu.

Wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec jakichkolwiek działań zmierzających do rehabilitacji działaczy komunistycznych i oczekujemy od władz Zamościa natychmiastowego odstąpienia od pomysłu upamiętnienia Róży Luksemburg poprzez odsłonięcie poświęconej jej tablicy pamiątkowej – czytamy w komunikacie podpisanym przez zastępców prezesa IPN Karola Polejowskiego i Mateusza Szpytmę.

Róża Luksemburg to komunistka i współzałożycielka Komunistycznej Partii Niemiec i współzałożycielką Socjaldemokracji Królestwa Polskiego. Jej marzeniem było rozpropagowanie bolszewickiej rewolucji na całym świecie. Z tego punktu widzenia odzyskanie niepodległości przez Polskę było niepotrzebną mrzonką. Propagowany przez komunistów kult Róży Luksemburg został dziś przejęty przez środowiska lewicowe, głównie w Niemczech.

Źródło: PAP/wPolityce.pl

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama