Sąsiadka mieszka w kościele

To, że "sąsiadka mieszka w kościele" - to wcale nie musi być przenośnia. Co sądzić o przebudowach obiektów sakralnych na świeckie?

"Tryby" nr 5/2012


Katarzyna Cieślik

SĄSIADKA MIESZKA W KOŚCIELE

Zdanie „Moja sąsiadka mieszka w kościele” odbieramy w wiadomy sposób — ta kobieta mieszkająca obok często chodzi do kościoła. A co, jeżeli to zdanie ma swoje dosłowne znaczenie?

Jezus z krzyża patrzy co jesz na śniadanie

W słoneczne popołudnie wybieramy się na krótki spacer na krakowski Kazimierz. Idąc ulicą Stradomską nieświadomie mijamy kościół św. Jadwigi, który od czasów swojej świetności był już prawie wszystkim, czym może być budynek znajdujący się w centrum miasta. Fundamenty tej budowli były konstruowane z zamysłem stworzenia w tym miejscu świątyni, gdzie wierni będą wznosić do Boga gorące prośby, dziękczynienia, czasami (a może najczęściej) swoje żale. Król Kazimierz Wielki — fundator świątyni — zapewne nie przewidział przyszłości kościoła, który w swoim istnieniu przeszedł przez kilka pożarów po zniszczenie będące konsekwencją potopu szwedzkiego. Odbudowany staraniami Augusta Wolskiego, ponownie konsekrowany zostaje w roku 1674. Pod koniec XVIII w. zostaje zajęty przez Austriaków, którzy zmieniają jego funkcję i tworzą w nim swój urząd celny. Wkrótce potem znajduje się tam poczta i komenda krakowskiego korpusu wojsk austriackich. W dwudziestoleciu międzywojennym stacjonuje tam dowództwo krakowskiego korpusu Wojska Polskiego. Ostatecznie, po II wojnie światowej, w środku zadomawiają się ludzie, urządzając tam swoje codzienne życie, rozpoczynając od parzenia porannej czarnej kawy, kończąc na gorącej kąpieli w swojej łazience, która w czasach swojej „prosperity” mogła być zakrystią.

Zbezczeszczenie sacrum?

Nieistniejący kościół św. Jadwigi obecnie jest niszczejącą kamienicą, która znajduje się pod adresem Stradomska 12 i 14. Kościołów przemienionych w mieszkania na świecie mamy coraz więcej, zwłaszcza w Anglii, Stanach Zjednoczonych i w Holandii. Pomysł taki co najmniej zaskakuje i intryguje, w skrajnych przypadkach zniesmacza i oburza. Jak możliwe jest to, że miejsce kiedyś konsekrowane zmienia się w dom, w którym starzeją się rodzice wychowujący swoje dorastające dzieci, z czasem stając się dziadkami oglądającymi swoje wnuki bawiące się w salonie, gdzie kiedyś stał ołtarz, na którym codziennie dział się cud przemienienia wina w Krew i chleba w Ciało?

W tym kościele nie odprawia się mszy

Wiele opuszczonych kościołów i kaplic w krajach laickich zmienia swoją funkcjonalność. Żeby możliwe było przeprowadzenie takiej inwestycji dokonuje się dekonsekracji świątyni. Następnie zostaje ona sprzedana w ręce prywatne, w których leżą dalsze losy — teraz już najzwyklejszych w świecie — murów, jednak nadal kojarzących się jednoznacznie z miejscem świętym. Nie zawsze staje się ono domem. Kościoły przekształca się w muzea sztuki współczesnej, które same w sobie stają się wyjątkową oprawą dla ekspozycji w nich prezentowanych. Stało się tak na przykład we Francji.

W Amsterdamie natomiast firma Merkx+Giord zaaranżowała stary kościół dominikanów na księgarnię, z pewnością perełkę wśród innych na całym świecie. Najbardziej kontrowersyjnym pomysłem jest przeformatowanie świątyń na kluby i dyskoteki. Dwoma najpopularniejszymi przykładami są dyskoteka O'Neills na Muswell Hill w Londynie oraz klub The Mass w mieście Brixton. Przy takich aranżacjach przebudowa kaplicy w Utrechcie na mieszkanie jest projektem, który łatwiej jest zaakceptować.

Profanum, któremu należy się szacunek

Nie chcę oceniać takich projektów, bo sama mam do nich mieszane uczucia. Architektonicznie są to niesamowicie ciekawe i innowacyjne aranżacje, przyciągające swoją wyjątkowością i charakterem. Jednak świadomość tego, że mieszka się w budynku z taką historią, studzi zapał i marzenia o swoim kącie w świątyni ze strzelistymi oknami, przez które światło wpada do pomieszczenia łamiąc swoją barwę przez kolorowe szkiełka witraży z postaciami świętych. Jednoznaczne odczucia mam za to w stosunku do kościoła św. Jadwigi na Stradomskiej. Jeżeli jest on teraz czyimś domem, to dlaczego jest w takim stanie? Nie jest to już miejsce święte, ale z całą pewnością należy się mu większy szacunek przez wzgląd na jego historię. Napatrzmy się zatem na wnętrza kościoła dominikanów, św. Anny i Bazyliki Mariackiej. Miejmy nadzieję, że nie doczekają one czasów kościoła św. Jadwigi na Stradomskiej.

Wszystkich zainteresowanych tematem zmiany funkcjonalności świątyń odsyłam na strony, gdzie można obejrzeć te bardziej i mniej ciekawe projekty.

www.oldchurchhouse.co.uk

www.bryla.pl artykuł „Komfortowe mieszkanie w kościele”

www.sztukatulka.pl artykuł „Kościół z basenem, łóżko na ołtarzu”

www.travelet.com artykuł „One pair bought and converted Church into Home in Kyloe Northumberland

opr. mg/mg

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama