Wytrwałość, mądrość i wiara… potrzebne, by mieć dzieci

Z początku Listu św. Jakuba możemy wyczytać trzy rady. Zanim Apostoł wymieni pierwszą z nich, najpierw napisze zdanie, które wydaje się wstrząsające dla człowieka: „za pełną radość poczytujcie sobie, bracia moi, ilekroć spadają na was różne doświadczenia”. Mamy mieć radość, gdy pojawiają się jakieś trudności, przeciwności i cierpienia. Apostoł wyjaśnia: „Wiedzcie, że to, co wystawia waszą wiarę na próbę, rodzi wytrwałość”. Wytrwałość to pierwsza rada. W społeczeństwie coraz głośniej słychać debatę na temat zimy demograficznej. Dlaczego nie rodzą się dzieci? Jedna z odpowiedzi brzmi: w czasach dobrobytu ludzie żyją chwilowymi doznaniami, przyjemnościami i sprawami materialnymi. Nie mają ani ochoty, ani siły, by znosić długotrwałe trudy i pewne ograniczenia. By mieć dziecko, trzeba zgodzić się na pewne ograniczenia. Równocześnie warto posiadać długodystansową wytrwałość, cierpliwość i hart ducha. Św. Jakub bardzo ceni wytrwałość: „Wytrwałość zaś winna być dziełem doskonałym, abyście byli doskonali i bez zarzutu, w niczym nie wykazując braków”.

Następnie Apostoł mówi o mądrości: „Jeśli zaś komuś z was brakuje mądrości, niech prosi o nią Boga, który daje wszystkim chętnie i nie wymawiając, a na pewno ją otrzyma”. O mądrość prosił Boga król Salomon i otrzymał ten dar z naddatkiem. Dziś w naszych telefonach, dzięki wyszukiwarkom i sztucznej inteligencji, znajdziemy informacje prawie na każdy temat. Nie znajdziemy tam jednak życiowej mądrości. Każde nowe dziecko w rodzinie, to radość i szczęście, ale to także nowe zadania i nowe obowiązki. Do tego wszystkiego potrzebna jest nie tyle wiedza od sztucznej inteligencji, ale prawdziwa mądrość życiowa. Mądrość to jeden siedmiu darów Ducha Świętego. Idąc za radą św. Jakuba prośmy o ten dar.      

Ostatecznie w tym wszystkim potrzebujemy wiary w Boga, wiary, która jest Bożym darem, a równocześnie naszym otwarciem na ten dar: „Niech zaś prosi z wiarą, a nie wątpi o niczym. Kto bowiem żywi wątpliwości, podobny jest do fali morskiej wzbudzonej wiatrem i miotanej to tu, to tam. Człowiek ten niech nie myśli, że otrzyma cokolwiek od Pana, bo jest mężem chwiejnym, niestałym na wszystkich swych drogach”. Prawdą jest, że targają nami różne wątpliwości, czasem wynikające z naszych rozchwianych emocji, podobnych do „fali morskiej wzbudzonej wiatrem”. Dziś często ludźmi rządzą emocje, różnego rodzaju lęki i niepewności. To rozchwianie naszej psychiki nieraz sprawia, że nasza wiara słabnie. Nie chcemy mieć dzieci, bo się boimy. Św. Jakub świadomy istnienia ludzkich słabości, tym bardziej wzywa do wiary silnej. Wiary, która może być i ma być najtrwalszą skałą, o którą będą się rozbijały fale naszych strachów i innych emocji. Prośmy o dar wiary dla siebie i dla naszych bliskich.   

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama