Oflagowane ciągniki, maszyny do prac polowych i demonstranci pojawili się w całej Polsce. Rolnicy protestowali przeciwko umowie Unii Europejskiej z krajami Ameryki Południowej. Na ogół nie blokowali dróg. Kolejna demonstracja planowana jest na 9 stycznia.
„To protest nie tylko przeciwko polityce Unii Europejskiej w ramach umowy na linii UE-Mercosur, ale także dlatego, że widzimy bierność i nieudolność polskiego rządu w budowaniu mniejszości blokującej przeciwko tej umowie. Politycy odpowiedzialni za sferę rolniczą, w rozmowie z nami, od wielu miesięcy zapowiadali nam, że zbudowanie tej mniejszości blokującej jest niemożliwe. (…) Wywiesili białą flagę w tym zakresie” – mówił w telewizji wPolsce24 jeden z protestujących, Damian Murawiec.
Umowa, w sprawie której protestują hodowcy i plantatorzy polega na otwarciu rynków państw Unii Europejskiej na produkty rolne z Argentyny, Brazylii, Paragwaju, Boliwii i Urugwaju. W przeciwieństwie do UE, w państwach tych nie obowiązują rygory utrudniające produkcję żywności. W zamian Unia będzie mogła wysyłać do krajów Mercosur swoje produkty przemysłowe, w tym samochody, których sprzedaż na europejskich rynkach mocno utrudniają unijne regulacje. Umowa miała być podpisana w grudniu 2025 r., obecnie mowa jest o styczniu 2026 r. Podpisanie opóźniają Włochy i Francja.
Kobierzyce 30.12.2025
— DudekPL4 (@DudekPL4) December 30, 2025
Protest Rolników. pic.twitter.com/b9rdS7FP50
Na spokojnie
W ramach protestu rolnicy stanęli w pobliżu dróg w wielu miejscowościach, prezentując transparenty z hasłami sprzeciwu wobec umowy. Domagali się od polskiego rządu jednoznacznego sprzeciwu wobec tej umowy oraz aktywnych działań na forum Unii Europejskiej.
Zgodnie z zapowiedziami organizatorów, protest miał charakter pokojowy. Rolnicy ustawiali maszyny w widocznych miejscach, na ogół nie blokując przejazdu. Widać było hasła „STOP Mercosur” i „Głód poczujesz – rolnika uszanujesz”.
Utrudnienia w ruchu pojawiły się m.in. na węźle Piątek przy autostradzie A1, na węźle Pyrzyce drogi S3 i na dordze krajowej nr 11 w Nowym Mieście nad Wartą.
Organizatorzy zwracali uwagę, że protest odbywa się tuż po Świętach, gdy na stołach Polaków dominowały produkty pochodzące z krajowej produkcji. Ich zdaniem właśnie o przyszłość tej produkcji, jakość żywności i bezpieczeństwo żywnościowe kraju toczy się dzisiejszy spór.
Żadnych norm
„Na dzień dzisiejszy nasz minister nie informuje o zagrożeniach, które z tych umów (z Mercosur – red.) wynikają, a na dzień dzisiejszy najbardziej palący problem jaki mamy, to spadające ceny mleka – mówił serwisowi farmer.pl Dariusz Kotowski, organizator protestu we Wdziękoniu Pierwszym. – Czas podjąć jakiekolwiek rozmowy z rolnikami, producentami tego mleka, co nas czeka, w jakiej perspektywie i mam bardzo wielki żal do służb sanitarnych, że te masło niespełniające jakichkolwiek norm jeszcze przed podpisaniem jakichkolwiek umów zostaje na nasz rynek wpuszczone. Także masło wyprodukowane w Ameryce Północnej w ogóle nie powinno być wprowadzane do obiegu na polski rynek europejski, bo ono nie spełnia żadnych norm”.
Hrubieszowscy policjanci zabezpieczają protest rolników. Kolumna ciągników rolniczych porusza się od Teratyna do ulicy Żeromskiego w Hrubieszowie. Apelujemy do kierowców o zachowanie ostrożności i stosowania się do pleceń służb. pic.twitter.com/gE4CrsoFv1
— Policja Hrubieszów (@LHR_Policja) December 30, 2025
Kilkanaście ciągników stanęło przy autostradzie A2 w Białej Podlaskiej. „To przez opieszałość rządu. Jest niewiarygodny” – mówili protestujący.
W Warszawie 9 stycznia
Protestujących rolników wsparł prezes PiS Jarosław Kaczyński.
„Rolnicy protestują w interesie nas wszystkich. Tu chodzi zarówno o zdrowie i bezpieczeństwo żywnościowe naszych rodzin, jak i o przyszłość krajowego rolnictwa. Wspierajmy rolników” – zaapelował Kaczyński w mediach społecznościowych.
Protest rolników w Mykanowie.#NieDlaMercosur !#stopmercosur ! pic.twitter.com/2V5tHVB6J8
— Obserwator (@ObserwatorRafal) December 30, 2025
Po stronie protestujących opowiedziała się także Konfederacja.
W połowie grudnia protest przeciw umowie odbył się w Brukseli. Pojawili się tam rolnicy z różnych krajów Europy, w tym z Polski, Włoch i Francji.
Kolejny protest w Polsce zaplanowano na 9 stycznia. Ma się on odbyć w Warszawie.
Źródła: wpolityce.pl, PAP, farmer.pl
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.