„Głód poczujesz – rolnika uszanujesz”. Protest w 185 miejscowościach przeciw umowie z Mercosur

Oflagowane ciągniki, maszyny do prac polowych i demonstranci pojawili się w całej Polsce. Rolnicy protestowali przeciwko umowie Unii Europejskiej z krajami Ameryki Południowej. Na ogół nie blokowali dróg. Kolejna demonstracja planowana jest na 9 stycznia.

„To protest nie tylko przeciwko polityce Unii Europejskiej w ramach umowy na linii UE-Mercosur, ale także dlatego, że widzimy bierność i nieudolność polskiego rządu w budowaniu mniejszości blokującej przeciwko tej umowie. Politycy odpowiedzialni za sferę rolniczą, w rozmowie z nami, od wielu miesięcy zapowiadali nam, że zbudowanie tej mniejszości blokującej jest niemożliwe. (…) Wywiesili białą flagę w tym zakresie” – mówił w telewizji wPolsce24 jeden z protestujących, Damian Murawiec.

Umowa, w sprawie której protestują hodowcy i plantatorzy polega na otwarciu rynków państw Unii Europejskiej na produkty rolne z Argentyny, Brazylii, Paragwaju, Boliwii i Urugwaju. W przeciwieństwie do UE, w państwach tych nie obowiązują rygory utrudniające produkcję żywności. W zamian Unia będzie mogła wysyłać do krajów Mercosur swoje produkty przemysłowe, w tym samochody, których sprzedaż na europejskich rynkach mocno utrudniają unijne regulacje. Umowa miała być podpisana w grudniu 2025 r., obecnie mowa jest o styczniu 2026 r. Podpisanie opóźniają Włochy i Francja.

 

Na spokojnie

W ramach protestu rolnicy stanęli w pobliżu dróg w wielu miejscowościach, prezentując transparenty z hasłami sprzeciwu wobec umowy. Domagali się od polskiego rządu jednoznacznego sprzeciwu wobec tej umowy oraz aktywnych działań na forum Unii Europejskiej.

Zgodnie z zapowiedziami organizatorów, protest miał charakter pokojowy. Rolnicy ustawiali maszyny w widocznych miejscach, na ogół nie blokując przejazdu. Widać było hasła „STOP Mercosur” i „Głód poczujesz – rolnika uszanujesz”.

Utrudnienia w ruchu pojawiły się m.in. na węźle Piątek przy autostradzie A1, na węźle Pyrzyce drogi S3 i na dordze krajowej nr 11 w Nowym Mieście nad Wartą.

Organizatorzy zwracali uwagę, że protest odbywa się tuż po Świętach, gdy na stołach Polaków dominowały produkty pochodzące z krajowej produkcji. Ich zdaniem właśnie o przyszłość tej produkcji, jakość żywności i bezpieczeństwo żywnościowe kraju toczy się dzisiejszy spór.

Żadnych norm

„Na dzień dzisiejszy nasz minister nie informuje o zagrożeniach, które z tych umów (z Mercosur – red.) wynikają, a na dzień dzisiejszy najbardziej palący problem jaki mamy, to spadające ceny mleka – mówił serwisowi farmer.pl Dariusz Kotowski, organizator protestu we Wdziękoniu Pierwszym. – Czas podjąć jakiekolwiek rozmowy z rolnikami, producentami tego mleka, co nas czeka, w jakiej perspektywie i mam bardzo wielki żal do służb sanitarnych, że te masło niespełniające jakichkolwiek norm jeszcze przed podpisaniem jakichkolwiek umów zostaje na nasz rynek wpuszczone. Także masło wyprodukowane w Ameryce Północnej w ogóle nie powinno być wprowadzane do obiegu na polski rynek europejski, bo ono nie spełnia żadnych norm”.

 

Kilkanaście ciągników stanęło przy autostradzie A2 w Białej Podlaskiej. „To przez opieszałość rządu. Jest niewiarygodny” – mówili protestujący.

W Warszawie 9 stycznia

Protestujących rolników wsparł prezes PiS Jarosław Kaczyński.

„Rolnicy protestują w interesie nas wszystkich. Tu chodzi zarówno o zdrowie i bezpieczeństwo żywnościowe naszych rodzin, jak i o przyszłość krajowego rolnictwa. Wspierajmy rolników” – zaapelował Kaczyński w mediach społecznościowych.

 

Po stronie protestujących opowiedziała się także Konfederacja.

W połowie grudnia protest przeciw umowie odbył się w Brukseli. Pojawili się tam rolnicy z różnych krajów Europy, w tym z Polski, Włoch i Francji.

Kolejny protest w Polsce zaplanowano na 9 stycznia. Ma się on odbyć w Warszawie.

Źródła: wpolityce.pl, PAP, farmer.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama