reklama

Demoniczna ślepota

ks. Przemysław Krakowczyk ks. Przemysław Krakowczyk

dodane 04.03.2026 16:59

Jezus wypędza demona niemoty, a tłumy reagują na to dwojako: jedni są zdumieni, inni oskarżają Go, że działa mocą Belzebuba, księcia demonów. Ta polaryzacja jest nieunikniona, gdy Bóg wkracza w nasze życie. Oskarżenie o konszachty z diabłem to skrajne zaślepienie, które nie potrafi uznać dobra i czynu miłości, gdyby nawet widziało go na własne oczy. Jezus demaskuje ich logikę: „Jeśli szatan sam ze sobą walczy, jak ostoi się jego królestwo?".

W sercu tej Ewangelii jest kluczowe stwierdzenie: „Jeśli Ja palcem Bożym wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło już do was Królestwo Boże". Palec Boży to symbol mocy i stwórczego działania (jak w Dekalogu). Jezus nie tylko uzdrawia, ale inauguruje nowe Królestwo, w którym moc szatana zostaje złamana. To wzywa do jasnego wyboru: albo jesteśmy z Nim, albo przeciw Niemu.

Kobieta z tłumu wykrzykuje: „Błogosławione łono, które Cię nosiło...". Jest to spontaniczne uznanie Matki Jezusa. Jezus jednak koryguje tę pochwałę, podnosząc ją na wyższy poziom: „Błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je". To jest nowa definicja prawdziwej relacji z Bogiem. Błogosławieństwo nie polega na pokrewieństwie, ale na posłuszeństwie Słowu. To nasza codzienność staje się miejscem błogosławieństwa.

1 / 1

reklama