„Dobra szkoła – silna Polska”. W niedzielę w Warszawie protest przeciwko reformom MEN

W Warszawie odbędzie się manifestacja pod hasłem „Dobra szkoła – silna Polska”, której organizatorzy chcą wyrazić sprzeciw wobec zmian wprowadzanych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Wydarzenie zaplanowano na niedzielę przed pomnikiem Mikołaja Kopernika przy Krakowskim Przedmieściu.

Jak relacjonuje na łamach „Naszego Dziennika” Urszula Wróbel, inicjatorzy protestu przekonują, że jest to ostatni moment na podjęcie działań mających powstrzymać reformy planowane od nowego roku szkolnego. Hanna Dobrowolska z Ruchu Ochrony Szkoły ocenia, że rodzice i nauczyciele nie powinni pozostawać bierni wobec kierunku zmian proponowanych przez resort edukacji. Według niej konieczne jest aktywne zaangażowanie w obronę prawa do nauki oraz sprzeciw wobec rozwiązań, które – jej zdaniem – ograniczają rolę wiedzy i wychowania.

Krytycznie o reformach wypowiada się także była małopolska kurator oświaty Barbara Nowak. W jej ocenie planowane zmiany mogą mieć daleko idące konsekwencje dla wychowania młodego pokolenia i przyszłości kraju. Jak uważa rozmówczyni, „każdy, kto ma w sercu Polskę, każdy, kto wierzy, że Polska musi trwać dalej, to powinien znaleźć się na manifestacji, żeby osobiście dać wyraz poparcia dla pomysłu naprawy polskiej szkoły”.

Podobne stanowisko prezentuje dr Artur Górecki, były pełnomocnik ministra edukacji i nauki ds. podstaw programowych i podręczników. Zdaniem eksperta obowiązkiem obywateli jest reagowanie na działania, które – według niego – nie służą dobru uczniów ani wspólnocie. W jego opinii reformy realizowane od 2024 roku pokazują określony kierunek zmian, wobec którego należy wyrazić zdecydowany sprzeciw.

Autorka podkreśla, że organizatorzy protestu wskazują na szereg zagrożeń związanych z reformą edukacji. Hanna Dobrowolska wymienia m.in. obniżanie poziomu nauczania, ograniczanie znaczenia wiedzy teoretycznej, redukcję kanonu lektur oraz zmiany w edukacji historycznej. Szczególną krytykę kieruje pod adresem przedmiotu edukacja zdrowotna, który – według niej – nie promuje wartości prorodzinnych. W tym kontekście cytowana jest jej wypowiedź: „Sprzeciwiamy się drastycznemu obniżaniu poziomu szkolnictwa w Polsce, zastępowaniu rozumu instrukcją obsługi emocji i poczuciem «dobrostanu»”.

Barbara Nowak przekonuje, że działania resortu prowadzą do osłabiania znaczenia rodziny i ograniczania samodzielnego myślenia uczniów. Według niej współczesna szkoła powinna rozwijać zdolność logicznego rozumowania i samodzielnego dochodzenia do prawdy, tymczasem obecne reformy zmierzają w przeciwnym kierunku.

Znaczną część artykułu poświęcono krytyce edukacji zdrowotnej. Rozmówcy autorki twierdzą, że mimo swojej nazwy przedmiot ten nie służy zdrowiu dzieci, lecz ma charakter ideologiczny. Barbara Nowak ocenia wręcz, że „edukacja zdrowotna” jest „faktycznie antyzdrowotna”, a rodzice nie otrzymują pełnej informacji o jej założeniach.

W dalszej części tekstu dr Artur Górecki przedstawia szerszą krytykę działań MEN. Według niego zmiany dotyczą nie tylko programów nauczania, ale również relacji pomiędzy nauczycielem a uczniem. Rozmówca uważa, że nowe rozwiązania osłabiają autorytet nauczyciela i przekształcają jego rolę z przewodnika w osobę jedynie administrującą procesem edukacyjnym.

Artykuł kończy się apelem o udział w manifestacji. Cytowani rozmówcy wyrażają nadzieję, że protest stanie się impulsem do szerszej mobilizacji społecznej i doprowadzi do zatrzymania reform, które – według nich – zagrażają obecnemu modelowi edukacji. Jak podkreśla autorka, przedstawione stanowiska są głosem środowisk krytycznych wobec polityki Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Źródło: KAI / IDK / Nasz Dziennik

« 1 »