Odnosząc się do sprawy szczątków nienarodzonych dzieci, odnalezionych w miejscowości Lutoryż pod Rzeszowem, Kaja Godek z Fundacji Życie i Rodzina podkreśla, że „tropy wiodą do przestępstwa aborcji i prób zacierania śladów”. „Nie przegapcie tego wątku, jeśli to śledztwo ma cokolwiek wyjaśnić” – apeluje do policji i prokuratury.
Jak podkreśla, patomorfolog Magdalena H. była właścicielem działki, na której odnaleziono szczątki nienarodzonych dzieci „krótko – max 2 lata”. Tymczasem odkryto tam „kilkadziesiąt ciał, może nawet 100”, podkreśla K. Godek.
„Skoro w tym czasie ukryła ciała tak wielu dzieci, to SKĄD ONE BYŁY? Poronienia naturalne mają miejsce najczęściej na wczesnym etapie ciąży, rzadko jest z nich ciało dziecka na tyle dużego, że daje się zauważyć kości i wyraźny kształt. Aborcje w szpitalu, te legalne? Od lat całe Podkarpacie wykazuje ich 2-5 rocznie. A tu mamy kilkadziesiąt ciał, może nawet 100! Do tego ta zgodność z poradnictwem nielegalnych siatek przestępców aborcyjnych – «zakop w ogródku, ukryj w ziemi». Plus widoczna pogarda dla zmarłych dzieci (traktowanie jak śmieci, nazywanie ich odpadami medycznymi)” – pisze Kaja Godek w serwisie X.
Oznaczając w swoim wpisie profile policji oraz prokuratury podkreśla, że „tropy wiodą do przestępstwa aborcji i prób zacierania śladów! W dużej liczbie, prawdopodobnie gdzieś w okolicy. Nie przegapcie tego wątku, jeśli to śledztwo ma cokolwiek wyjaśnić!”
LUTORYŻ I ABORCJA - ISTOTNY TROP DLA SŁUŻB!
— Kaja Godek 🇵🇱 (@GodekKajaU) 13 czerwca 2026
W Lutoryżu policyjni technicy wciąż wykopują z ziemi ciała kolejnych dzieci zmarłych przed narodzeniem. Na obecną chwilę mówi sie już o zwłokach 100 dzieci!
Jednocześnie pojawiają się informacje, że zatrzymana lekarz Magdalena H. była… pic.twitter.com/8AJX0SPE08
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.