Na półtora roku pozbawienia wolności skazał Sąd Okręgowy w Olsztynie Pawła K. Łódzki adwokat spowodował wypadek, w którym zginęły dwie kobiety. Mężczyzna zasłynął nagraniem, w którym za tragiczne zdarzenia na drogach obarczał ludzi jeżdżących „trumnami na kółkach”.
Sąd Okręgowy złagodził wyrok sądu I instancji i skazał Pawła K. na 1 rok i sześć miesięcy więzienia oraz 4-letni zakaz prowadzenia pojazdów. Uznał, że oskarżony nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa ruchu, na skutek nieuwagi.
Paweł K. został w kwietniu ubiegłego roku nieprawomocnie skazany w pierwszej instancji na dwa lata bezwzględnego więzienia i pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów. Apelacje od tamtego wyroku złożyli zarówno obrońcy, jak prokuratura i pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych. Obrona wnosiła o uchylenie wyroku, oskarżyciele chcieli zaostrzenia kary – wymierzenia oskarżonemu pięciu lat więzienia i 10-letniego zakazu prowadzenia pojazdów.
Nie było szans
Do wypadku doszło we wrześniu we wrześniu 2021 r. na drodze Barczewo-Jeziorany w miejscowości Stare Włóki niedaleko Olsztyna. Według aktu oskarżenia, Paweł K., kierując mercedesem naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym: przekroczył podwójną linię ciągłą i zjechał na przeciwny pas ruchu. W ten sposób doprowadził do nieumyślnego wypadku drogowego – uderzył w jadące z przeciwka audi 80. W rezultacie kierująca i pasażerka – 53- i 67-latka audi zginęły na miejscu. Audi było sprawne.
Ekspertyza sądowa wskazała, że sprawca zajechał nagle ofiarom drogę, kiedy auta znajdowały się o 12 m od siebie, zatem kierująca audi nie zdążyłaby się zatrzymać, nawet gdyby od razu wcisnęła hamulec. W dodatku Paweł K. tuż przed zderzeniem przyspieszył.
Narkotyki w mieszkaniu
Prawnik miał we krwi śladowe ilości kokainy. Jak później zapewniał, „nigdy świadomie kokainy nie spożywał”.
Niedługo po wypadku Paweł K. zamieścił w mediach społecznościowych film, w którym zrzucał winę na ofiary wypadku. Stwierdził, że była to konfrontacja bezpiecznego samochodu z „trumną na kółkach” i m.in. dlatego te kobiety zginęły. Wypowiedź zbulwersowała opinię publiczną.
W sierpniu 2025 r. Paweł K. oraz jego żona, także adwokat, zostali zatrzymani w związku z inną sprawą. Parze przedstawiono zarzut pomocnictwa do udzielania substancji psychotropowych i odurzających. W mieszkaniu małżeństwa znaleziono 45 g marihuany. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności. (PAP)
Źródło: 