reklama

Wirtualna adopcja dziecka w Afryce. „100 zł miesięcznie może naprawdę odmienić życie”

Wirtualna adopcja to prosty i konkretny sposób, by realnie odmienić życie dziecka w Afryce. Za 100 zł miesięcznie można zapewnić mu edukację, posiłek w szkole i szansę na lepszą przyszłość – przekonuje Stowarzyszenie „Dla Świata”, które właśnie uruchamia ten program z nowym zespołem.

AA

dodane 11.02.2026 07:39

Justyna Janiec-Palczewska wraz z zespołem Fundacji „Redemptoris Missio” dołączyły do Stowarzyszenia „Dla Świata”. Wspólnym celem jest rozwój działalności pomocowej, a pierwszym projektem – uruchomienie i promocja programu wirtualnej adopcji na odległość, wspierającego edukację dzieci w Afryce.

„Postanowiłyśmy, że chcemy nadal pracować wspólnie i zmieniać na lepsze los innych ludzi. Wiemy, że każda pomoc jest na wagę złota” – mówi Radiu Watykańskiemu Vatican News Justyna Janiec-Palczewska ze Stowarzyszenia „Dla Świata”. „Od tego zaczynamy, ale mamy wielkie plany” – dodaje, zapowiadając m.in. przyszłe organizowanie wypraw lekarskich.

Najpotężniejsza broń

Program wirtualnej adopcji koncentruje się obecnie na grupie około 200 dzieci z najbiedniejszych rodzin w Zambii. Za miesięczną wpłatę w wysokości 100 złotych dziecko otrzymuje kompleksowe wsparcie: opłacone czesne, podręczniki, zeszyty, mundurek, a co najważniejsze – zapewniony posiłek w szkole, który bywa dla niego często jedynym w ciągu dnia.

„Edukacja to najpotężniejsza broń w walce z ubóstwem. Dzięki niej dzieci mogą wyrwać się z kręgu biedy, zdobyć lepszą pracę, zapewnić lepszą przyszłość swojemu potomstwu” – podkreśla stowarzyszenie. Wirtualni rodzice mają możliwość poznania sytuacji materialnej i rodzinnej podopiecznego, otrzymują jego zdjęcie, a gdy dziecko nauczy się pisać – także listy.

Nie tylko Zambia

Jak zaznacza współpracująca ze stowarzyszeniem polska misjonarka Katarzyna Tomaszewska, aktualnie w Zambii trwa najtrudniejszy okres w roku – pora deszczowa. „Skończyły się już zbiory zeszłoroczne, a tegorocznych jeszcze nie ma. Żywność jest w sklepach dostępna, ale ludzie nie mają pieniędzy, żeby ją zakupić” – relacjonuje. To dodatkowo uzasadnia pilną potrzebę wsparcia programów dożywiania w szkołach.

„Chcemy działać nie tylko w krajach Globalnego Południa. Marzy nam się, aby działać też na rzecz pomocy Polakom” – zapowiada Janiec-Palczewska.

Źródło: vaticannews.va/pl

1 / 1

reklama