Tak przepadła ostatnia bazylika cesarska zbudowana w Rzymie. Mija 200 lat od wielkiego pożaru bazyliki św. Pawła za Murami

Tragiczne wydarzenie z 15 lipca 1823 roku pozostawiło niezatarty ślad w krajobrazie architektonicznym i sercach wierzących.

Jak mówi w rozmowie z CNA Nicola Camerlenghi, adiunkt historii sztuki w Dartmouth College i ekspert w dziedzinie historii architektury, „pożar w bazylice św. Pawła był wielką tragedią”. „Stracono ostatnią bazylikę cesarską zbudowaną w Rzymie i jedną z niewielu monumentalnych budowli z czasów wczesnego chrześcijaństwa, które przetrwały stosunkowo nietknięte przez późniejsze przebudowy” – dodaje.

Komentując decyzje, podjęte podczas drobiazgowej odbudowy bazyliki, historyk podkreśla chęć wiernego odtworzenia świątyni. Architekci i rzemieślnicy chcieli odwzorować jej pierwotny stan, dostosowując się do dostępności niektórych materiałów i używając materiałów bardziej ognioodpornych.

Camerlenghi przytacza też zapis w dzienniku XIX-wiecznego francuskiego pisarza Stendhala z czasów jego pobytu w Rzymie po pożarze: „Odnalazłem w nim surowe piękno i wrażenie nieszczęścia, jakie może wywołać tylko muzyka Mozarta. Wciąż żywe były straszne, bolesne ślady nieszczęścia... W ten sposób zginęła najstarsza bazylika nie tylko Rzymu, ale całego chrześcijaństwa. Trwała przez piętnaście wieków”.

Tak przepadła ostatnia bazylika cesarska zbudowana w Rzymie. Mija 200 lat od wielkiego pożaru bazyliki św. Pawła za Murami   Bazylika św. Pawła za Murami współcześnie Berthold Werner /Wikimedia Commons (Public domain)

Pożar uznano za wypadek, spowodowany przez rozproszonego spawacza imieniem Giacomo. Pomimo początkowych podejrzeń o podpalenie, teorie spiskowe dotyczące ruchów rewolucyjnych, a nawet wybitnej rodziny Rothschildów, nie zyskały na popularności.

Rekonstrukcja bazyliki św. Pawła za Murami okazała się ogromnym przedsięwzięciem w obliczu politycznego i kulturowego zamętu, trwającego w tamtym czasie w Rzymie. Aby uhonorować historyczne znaczenie bazyliki, papież Leon XII postanowił przywrócić jej dawną świetność, bez modyfikacji architektonicznych i uzupełnień, które nagromadziły się na przestrzeni wieków.

Dwusetna rocznica pożaru jest natomiast okazją, by przypominać o trwałej wierze i niezachwianym duchu, które charakteryzują świątynię oraz jej patrona - św. Pawła. Jak zauważa Camerlenghi: „Z kolei odbudowa, która nastąpiła, była świadectwem znaczenia postaci św. Pawła dla Kościoła katolickiego i całej wspólnoty chrześcijańskiej. Żadna postać nie była tak ekumeniczna jak Paweł, Apostoł Narodów”.

Żródło: Catholic News Agency

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama