Moja modlitwa w Wielkim Poście

Wielki Post to czas, w którym warto postawić sobie większe wymagania; 40 dni poprzedzających Wielkanoc ma prowadzić nas do nawrócenia

Wielki Post to czas, w którym warto postawić sobie większe wymagania. 40 dni poprzedzających Wielkanoc ma prowadzić nas do nawrócenia. W tym okresie trzeba dokładniej przyjrzeć się swojemu życiu i odpowiedzieć na pytanie, co jest w nim najważniejsze.

- Wielki Post jest szczególnym czasem dla chrześcijan. Skoro Jezus doświadczył pustyni, głodu i kuszenia, więc i my tego potrzebujemy. Chcemy „pustyni”, by zaufać Bogu a nie sobie, tęsknimy za „głodem”, by zasmakować w słowie Pana, przyjmujemy „kuszenie”, aby doświadczyć mocy Boga i własnej słabości - tłumaczy ks. Tomasz Cabaj.

Z postem nierozerwalnie wiążą się postanowienia. Do podejmowania wyrzeczeń wezwani są wszyscy wierzący, bez względu na wiek, zawód i stan. Ważne, by wyrzeczenia były adekwatne do naszych słabości, zaniedbań i braków. W czasie Wielkiego Postu warto z czegoś zrezygnować, coś ograniczyć, albo... wzmocnić. Dwa pierwsze przypadki można odnieść m.in. do korzystania z komputera i telewizji, do spożywania alkoholu i palenia papierosów, do jedzenia pewnych produktów. O trzecim punkcie można mówić np. w kontekście modlitwy, lektury Pisma św. i czynienia jałmużny. W tym okresie warto położyć nacisk na wykonywanie dobrych uczynków.

Decydując się na podjęcie pewnych postanowień, trzeba uświadomić sobie, że w poście nie chodzi o wypróbowanie silnej woli i sprawdzenia stopnia zaparcia. Warto postawić sobie wymagania, które będą nas wiele kosztować i których wypełnianie naprawdę odczujemy. Trzeba, by wyrzeczenia były trudne. Dopiero wtedy przekonamy się, jak bardzo jesteśmy słabi i grzeszni. Post to rozwalanie ściany, którą zbudowaliśmy z dumy, wysokiego mniemania o sobie i lenistwa. Ten mur nie pozwala nam w pełni doświadczać miłości Boga, zasłania Go nam i ogranicza nas. W Wielkim Poście, jak w żadnym innym czasie, możemy uświadomić sobie, na czym budujemy własne życie. Mądre postanowienia obnażają nasze słabości i kierują nas ku cierpiącemu Jezusowi.

Wielki Post to także czas wielkiej łaski. Zaskakujące jest, że dzieci potrafią wtedy powstrzymać się od słodyczy, alkoholicy od trunków, palacze od nikotyny, chociaż np. latem na pewno nie zdobyliby się na takie wyrzeczenie. Człowiek przezwycięża swoje słabości, ale nie czyni tego własną mocą. Módlmy się, by taki stan rzeczy trwał nie tylko w Wielkim Poście. Pozwólmy działać Jezusowi w naszym życiu przez cały rok.

AW
Echo Katolickie 13/2011

Moim zdaniem
Ks. Tomasz Cabaj, wikariusz par. Rossosz

Post kojarzy się nam z postanowieniami. Wyrzeczenia bywają różne, od zbierania cukierków (aby potem jeść je garściami) do zamkniętych kilkudniowych rekolekcji. Dobrze, że się na nie decydujemy, ale kiedy ktoś zapyta nas, po co to robimy, często nie potrafimy odpowiedzieć.

Postanowienia pokazują, jak Bóg walczy w nas - o nas. Są czymś dobrym, ale ludzkie podejście do nich bywa błędne. Kiedy ktoś chwali się postanowieniem i na koniec postu mówi: „Wytrwałem!”, jest to po prostu pycha. Tak naprawdę chodzi o to, by przyznać chwałę Bogu. Istotna jest przede wszystkim chęć doświadczenia obecności i mocy Bożej w codziennym życiu. To nie my nawracamy się, to Bóg nawraca nas, za naszą zgodą. Celem nie jest wytrwałość, ale skruszone jak popiół serce. Na to, dopóki żyjemy, nie jest za późno.

NOT. AWAW

opr. ab/ab

Echo Katolickie
Copyright © by Echo Katolickie

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama