Potrzeba inicjacji do właściwego słuchania Słowa

Przemówienie podczas Synodu Biskupów 11.10.2008


11 X — XI KONGREGACJA

Bp Zbigniew Kiernikowski
Ordynariusz siedlecki (Polska)

Potrzeba inicjacji do właściwego słuchania Słowa

Pragnę podjąć kwestię inicjacji do lektury Biblii, to znaczy inicjacji do słuchania Słowa spisanego i natchnionego, która musi odbywać się równolegle i równocześnie z wtajemniczeniem do wiary. Jeśli tej inicjacji zabraknie, człowiek współczesny — pociągany wieloma propozycjami i koncepcjami życia — może pozostać wobec Słowa jak głuchoniemy. W Ewangelii św. Marka widzimy Jezusa, który otwiera uszy i rozwiązuje język w geście «effatha» (Mk 7, 34). Gest ten staje się później elementem rytu w procesie katechumenatu.

Zbyt małą wagę przywiązuje się dziś do inicjacji do słuchania Słowa. Mam na myśli taką inicjację, która otwiera ucho i prowadzi do wiary wyznawanej ustami i doświadczanej w życiu jako dzieło Boga. Tu, w auli synodalnej, wielokrotnie była mowa o konieczności dowartościowania kerygmatu. Jeśli jednak po kerygmacie nie nastąpi formacja do słuchania Słowa w łonie wspólnoty wierzących, wówczas istnieje niebezpieczeństwo popadnięcia w moralizm lub fanatyzm czy też subiektywizm w interpretacji Słowa.

Człowiek jako grzesznik — conditio peccatoris

Podejmując to zagadnienie, najpierw trzeba wziąć pod uwagę fakt, że człowiek po grzechu (w conditio peccatoris) potrzebuje pomocy, by słuchać i dać się formować.

Nie rozumiejąc siebie, człowiek ucieka od własnej rzeczywistości jak Adam w ogrodzie rajskim, ponieważ boi się zostać przeniknięty przez Słowo Ewangelii, która mu oferuje «nowe życie». Ewangelia bowiem stawia człowieka wobec konieczności zaparcia się siebie samego i pójścia za Jezusem ukrzyżowanym i zmartwychwstałym.

Relacja człowieka do Ewangelii

Istota Ewangelii wyraża się w Kazaniu na Górze. Ta mowa Jezusa może się jawić jako bardzo pociągająca. Jednak jeśli człowiek znajdzie się wobec tego przesłania sam, pojmując jego treść jako nakaz, a nie jako obraz i obietnicę człowieka nowego, jest bezradny. Prawdy: Błogosławieni ubodzy..., błogosławieni prześladowani..., nie opierajcie się złu..., miłujcie nieprzyjaciół... (zob. Mt 5) — wydają się mu nierealne. Myśli, że te słowa Jezusa są przeznaczone nie dla niego, lecz dla innych, bardziej doskonałych, lub postrzega je jako czystą metaforę czy utopię.

Przesłanie Kazania na Górze dociera do człowieka niewprowadzonego w słuchanie do pewnego momentu, to znaczy dopóty, dopóki nie wymaga ono od niego zbyt wiele. Nierzadko więc początkowa relacja ze Słowem zostaje zerwana z powodu niezdolności do przyjęcia całej prawdy Słowa. Prawda ta jest podawana człowiekowi jako obietnica, tymczasem on — ponieważ nie został odpowiednio wprowadzony — odbiera ją jako wymóg i obawia się pokrzyżowania własnych planów. Doprowadza więc do przerwania relacji ze Słowem, co można porównać do aborcji czy rozwodu. Jest to uniemożliwianie realizacji tego, co mocą Bożą w człowieku może się spełniać.

Maryja Niepokalana

Jedyną osobą zdolną do pełnego przyjęcia Słowa jest Maryja Niepokalana, która mogła przyjąć Słowo takim, jakim Ono jest, poczynając Je, zachowując Je w swoim wnętrzu aż do narodzenia. Zrodzenie Jezusa — Nowego Adama, nie może być pojmowane tylko jako wydanie Go na świat. Dokonywało się ono w historii Jej życia od Nazaretu i Betlejem, aż po Krzyż i po Wieczernik. Do przyjęcia tego Słowa Maryja nie potrzebowała inicjacji. Nie potrzebowała uczyć się słuchania. Ona była stworzona do słuchania. Dlatego jest doskonałym obrazem i Matką płodnego, owocnego słuchania, które rodzi Kościół przez wieki. My natomiast, bez inicjacji, z lęku o siebie, zamykamy się na Słowo i kryjemy się w sobie, a często dostosowujemy Słowo do własnych wymogów. Dlatego potrzebujemy procesu katechumenatu.

Doświadczenie inicjacji chrześcijańskiej — Droga Neokatechumenalna

Jedną ze współczesnych propozycji katechumenatu jest Droga Neokatechumenalna. Koncepcja Drogi bazuje na kerygmacie początkowym. Po nim następuje właściwy proces inicjacji pod kierownictwem Kościoła (biskupów, proboszczów, katechistów). Dokonuje się on w małych wspólnotach, w odpowiednich etapach inicjacji chrześcijańskiej, zgodnie z Ordo Initiationis Christianae Adultorum. Katechumenat, także dla tych, którzy są już ochrzczeni, ale nie mają dojrzałej wiary, to proces, w którym człowiek uczy się odnoszenia Słowa do własnego życia, by doświadczyć go jako działającej mocy Bożej (zob. Rz 1, 16).

Wnioski

Proponuję zatem, by: 1) postrzegać Ewangelie, a właściwie całą Biblię w kluczu inicjacji chrześcijańskiej, czyli inicjacji do wiary; 2) tworzyć w parafiach, pod przewodnictwem pasterzy, grupy o charakterze katechumenalnym — uwzględniając naturalnie te grupy, które już istnieją; 3) dowartościowywać inicjację chrześcijańską w rodzinach, a więc zwyczaj przekazywania wiary w łonie rodziny; 4) różnicować przepowiadanie, uwzględniając poziom inicjacji słuchaczy.

opr. mg/mg

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama