Wspólna deklaracja

Wspólna deklaracja Papieża Franciszka i Arcybiskupa Canterbury Justina Welby'ego, 5.10.2016

Wspólna deklaracja

W 50. rocznicę spotkania Pawła VI i Michaela Ramseya oraz ustanowienia rzymskiego Centrum Anglikańskiego, 5 października 2016 r., Papież Franciszek przewodniczył Nieszporom w kościele Świętych Andrzeja i Grzegorza na wzgórzu Celius, w których uczestniczył arcybiskup Canterbury Justin Welby. Na początku nabożeństwa Papież i Prymas Wspólnoty anglikańskiej podpisali wspólną deklarację. Deklaracja ta jest siódmym z kolei wspólnym dokumentem katolików i anglikanów. Pierwszą deklarację podpisali 24 marca 1966 r. Paweł VI i abp Michael Ramsey, następną 29 kwietnia 1977 r. również Pawł VI z następcą abpa Ramseya abpem Donaldem Cogganem, kolejne dwie podpisali Jan Paweł II i abp Robert Runcie — 29 maja 1982 r. i 2 października 1989 r. Jan Paweł II podpisał również wspólną deklarację z abpem George'm Leonardem Careyem 5 grudnia 1996 r. Szósty dokument został podpisany dziesięć lat temu, 23 listopada 2006 r., przez Benedykta XVI i abpa Rowana Williamsa. Poniżej zamieszczamy tekst podpisany przez Franciszka i abpa Justina Welby'ego.


Pięćdziesiąt lat temu nasi poprzednicy papież Paweł VI i abp Michael Ramsey spotkali się w tym mieście, uświęconym posługą i krwią apostołów Piotra i Pawła. Później papież Jan Paweł II i arcybiskupi Robert Runcie oraz George Carey, papież Benedykt XVI i abp Rowan Williams modlili się razem w tym kościele św. Grzegorza na Celiusie, skąd papież Grzegorz wysłał Augustyna, aby ewangelizował ludy anglosaskie. Pielgrzymując do grobów tych apostołów i świętych ojców, katolicy i anglikanie uznają się za spadkobierców skarbu Ewangelii Jezusa Chrystusa i powołania do dzielenia się nim z całym światem. Otrzymaliśmy Dobrą Nowinę Jezusa Chrystusa za pośrednictwem świątobliwego życia mężczyzn i kobiet, którzy głosili Ewangelię słowami i czynami, i zostaliśmy zobowiązani i ożywieni przez Ducha Świętego, byśmy byli świadkami Chrystusa «aż po krańce ziemi» (Dz 1, 8). Łączy nas przeświadczenie, że «krańce ziemi» dzisiaj nie są tylko pojęciem geograficznym, lecz jest to wezwanie do niesienia zbawczego orędzia Ewangelii zwłaszcza tym, którzy są na marginesach i na peryferiach naszych społeczeństw.

Podczas swego historycznego spotkania w 1966r. papież Paweł VI i abp Ramsey ustanowili Międzynarodową Komisję Anglikańsko-Katolicką, mającą na celu prowadzenie poważnego dialogu teologicznego, który, «oparty na Ewangeliach i starożytnych wspólnych tradycjach, prowadziłby do owej jedności w prawdzie, o którą modlił się Chrystus». Pięćdziesiąt lat później składamy dziękczynienie za osiągnięcia Międzynarodowej Komisji Anglikańsko-Katolickiej, która z nowej perspektywy wzajemnego szacunku i miłości przebadała doktryny, które na przestrzeni dziejów doprowadziły do podziałów. Dziś w szczególności jesteśmy wdzięczni za dokumenty ARCIC II, które przeanalizujemy, i oczekujemy wniosków ARCIC III, która stara się pokonywać nowe sytuacje i nowe wyzwania co do jedności między nami.

Pięćdziesiąt lat temu nasi poprzednicy uznali «poważne przeszkody», które utrudniały dążenie do przywrócenia pełnego podzielania przez nas wiary i życia sakramentalnego. Pomimo tego, wierni modlitwie Pana o to, aby Jego uczniowie stanowili jedno, nie zniechęcili się i zapoczątkowali drogę, nie wiedząc, jakie kroki można będzie na niej poczynić. Wielki postęp został dokonany w wielu dziedzinach, które stwarzały dystans między nami. Jednakże nowe okoliczności przyniosły nowe niezgodności między nami, w szczególności w kwestii wyświęcania kobiet i świeższych kwestiach związanych z seksualnością ludzką. Za tymi różnicami utrzymuje się wieczna kwestia dotycząca sposobu sprawowania władzy we wspólnocie chrześcijańskiej. To są dziś niektóre problematyczne aspekty, stanowiące poważne przeszkody do naszej pełnej jedności. Podczas gdy również my, tak jak nasi poprzednicy, nie widzimy jeszcze sposobów usunięcia stojących przed nami przeszkód, to nas nie zraża. Z ufnością i radością w Duchu Świętym wierzymy, że dialog i obustronne zaangażowanie pogłębią nasze zrozumienie i pomogą nam rozeznać wolę Chrystusa co do Jego Kościoła. Pokładamy ufność w łasce Boga i w Opatrzności, wiedząc, że Duch Święty otworzy nowe drzwi i doprowadzi nas do pełnej prawdy (por. J 16, 13).

Wspomniane rozbieżności nie mogą nam przeszkodzić w uznaniu jedni drugich za braci i siostry w Chrystusie ze względu na nasz wspólny chrzest. Nie powinny nas też nigdy powstrzymywać przed odkrywaniem i radowaniem się z głębokiej wiary chrześcijańskiej i świętości, które znajdujemy w tradycjach drugiego. Te rozbieżności nie powinny prowadzić nas do umniejszenia naszych wysiłków ekumenicznych. Modlitwa Chrystusa podczas Ostatniej Wieczerzy o to, aby wszyscy stanowili jedno (por. J 17, 20-23), jest imperatywem dla Jego dzisiejszych uczniów, podobnie jak była nim wówczas, w chwili bliskiej Jego męki, śmierci i zmartwychwstania i, w konsekwencji, narodzin Jego Kościoła. Rozbieżności między nami nie powinny również stanowić przeszkody do naszej wspólnej modlitwy: nie tylko możemy modlić się razem, ale powinniśmy modlić się razem, dając wyraz wierze i radości, które podzielamy w Ewangelii Chrystusa, w dawnych wyznaniach wiary i w mocy miłości Bożej, uobecnianej przez Ducha Świętego, aby przezwyciężyć wszelki grzech i podział. Tak więc razem z naszymi poprzednikami napominamy nasze duchowieństwo i naszych wiernych, aby nie pomijali bądź nie umniejszali wagi tej niewątpliwej, choć niedoskonałej jedności, którą już podzielamy.

Większe i głębsze od naszych różnic są podzielana przez nas wiara i nasza wspólna radość z Ewangelii. Chrystus modlił się, aby Jego uczniowie mogli wszyscy stanowić jedno, «by świat uwierzył» (J 17, 21). Żywe pragnienie jedności, które wyrażamy w tej wspólnej deklaracji, jest ściśle związane z podzielanym przez nas pragnieniem, aby ludzie zdołali uwierzyć, że Bóg posłał swojego Syna, Jezusa, na świat, aby wybawić go od zła, które gnębi i osłabia całe stworzenie. Jezus oddał swoje życie z miłości, a zmartwychwstając, pokonał nawet śmierć. Chrześcijanie, którzy przyjęli tę wiarę, spotkali Jezusa i zwycięstwo Jego miłości w swoim życiu, i są ponaglani, by dzielić się z innymi radością tej Dobrej Nowiny. Nasza zdolność gromadzenia się, by oddawać chwałę Bogu, modlić się do Niego i dawać świadectwo światu, opiera się na ufności, że podzielamy wspólną wiarę i w zasadniczej mierze zgodność w wierze.

Świat powinien widzieć, że dajemy świadectwo, przez nasze działanie razem, o tej wspólnej wierze w Jezusa. Możemy i powinniśmy razem pracować, aby chronić i zachować nasz wspólny dom: żyjąc, wychowując i działając w taki sposób, aby przyczynić się do szybkiego położenia końca niszczeniu środowiska, co obraża Stwórcę i degraduje Jego stworzenia, oraz stwarzając wzorce postępowania indywidualnego i społecznego, które promowałyby zrównoważony i integralny rozwój dla dobra wszystkich. Możemy i powinniśmy być zjednoczeni we wspólnej sprawie wspierania i obrony godności wszystkich ludzi. Osoba ludzka jest poniżana przez grzech osobisty i społeczny. W kulturze obojętności mury wyobcowania izolują nas od innych, od ich walk i ich cierpień, których dziś doświadcza także wielu naszych braci i sióstr w Chrystusie. W kulturze marnotrawstwa życie najsłabszych osób w społeczeństwie jest często marginalizowane i odrzucane. W kulturze nienawiści mamy do czynienia z niewypowiedzianymi aktami przemocy, często usprawiedliwianymi przez wypaczone rozumienie wyznania religijnego. Nasza wiara chrześcijańska prowadzi nas do uznania nieocenionej wartości każdego życia ludzkiego i do uszanowania go przez dzieła miłosierdzia i oferowanie wykształcenia, opieki zdrowotnej, pożywienia, czystej wody i schronienia, zawsze starając się zakańczać konflikty i budować pokój. Jako uczniowie Chrystusa uważamy osobę ludzką za świętą, a jako apostołowie Chrystusa mamy być jej obrońcami.

Przed pięćdziesięciu laty papież Paweł VI i abp Ramsey zainspirowali się słowami Apostoła: «zapominając o tym, co za mną, a wytężając siły ku temu, co przede mną, pędzę ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie, do jakiej Bóg wzywa w górę, w Chrystusie Jezusie» (Flp 3, 13-14). Dziś «to, co za nami» — bolesne stulecia podziału — zostało częściowo uzdrowione przez pięćdziesięcioletnią przyjaźń. Składamy dziękczynienie za pięćdziesiąt lat Ośrodka Anglikańskiego w Rzymie, którego celem jest być miejscem spotkania i przyjaźni. Staliśmy się przyjaciółmi i towarzyszami podróży w pielgrzymowaniu, mierząc się z tymi samymi trudnościami i umacniając jedni drugich, ucząc się doceniać dary, którymi Bóg obdarzył drugiego, i przyjmować je jako własne, z pokorą i wdzięcznością.

Z niecierpliwością pragniemy czynić postępy, abyśmy mogli być w pełni zjednoczeni w głoszeniu wszystkim, słowami i poprzez fakty, zbawczej i uzdrawiającej Ewangelii Chrystusa. Dlatego czerpiemy wielką otuchę ze spotkania w tych dniach tak licznych pasterzy katolickich i anglikańskich z Międzynarodowej Komisji Anglikańsko-Katolickiej ds. Jedności i Misji (IARCCUM), którzy opierając się na tym, co jest wspólne i co pokolenia badaczy z ARCIC skrupulatnie wydobyli na jaw, szczerze pragną kontynuować misję współpracy i dawać świadectwo aż «po krańce ziemi». Dzisiaj radujemy się, powierzając im misję i posyłając ich po dwóch, tak jak Pan posłał 72 uczniów. Ich misja ekumeniczna wobec ludzi, którzy znajdują się na obrzeżach społeczeństwa, niech będzie świadectwem dla nas wszystkich, i z tego świętego miejsca, tak jak Dobra Nowina przed wieloma wiekami, niech wyjdzie przesłanie, że katolicy i anglikanie będą działać razem, aby dawać wyraz wspólnej wierze w Pana Jezusa Chrystusa, aby nieść ulgę w cierpieniu, pokój, tam gdzie panują konflikty, godność, tam gdzie się jej odmawia i gdzie jest deptana.

W tym kościele św. Grzegorza Wielkiego prośmy żarliwie o błogosławieństwo Trójcę Przenajświętszą dla dalszego działania ARCIC i IARCCUM oraz dla wszystkich osób, które się modlą i przyczyniają do przywrócenia jedności między nami.

Rzym, 5 października 2016 r.

Jego Miłość Justin Welby
Jego Świątobliwość Franciszek

opr. mg/mg

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama