Życie duchowe i koktajl ignorancji to niebezpieczna gra. „Diabeł wyprawia harce i szalbierstwa swoje i łatwo może oszukać”

Aby rozwijać życie duchowe trzeba mieć wiedzę. Tak, wiedzę, a nie emocje, sny, widzenia, religijne skojarzenia lub niepotwierdzone przez nikogo odczucia – podkreśla ks. Jarosław Tomaszewski, komentując dzisiejsze czytania.

Jak przypomina ks. Tomaszewski, Kościół pierwotny rozwijał dynamicznie depozyt wiary między innymi dlatego, że od razu mówił o krzyżu.

„Nikt nie łasił się płytko, nie reklamował tanio ewangelii, nie namawiał przewrotnie, jak to fajnie jest się ochrzcić i jak mili są nasi duszpasterze – pisze autor komentarza. – Gdy ktoś zgłaszał się do wspólnoty, musiał dobrze poznać osobę Chrystusa, tradycję Kościoła, moralność, modlitwę oraz liturgię. Po prostu otrzymywał formację. To dzięki temu Kościół pierwotny stał się szybko instytucją na wskroś katechetyczną i mógł sprawnie, aż na taką skalę, rozwijać misję rozkrzewiania wiary”.

Ks. Jarosław Tomaszewski dodaje, że do rozwoju życia duchowego potrzebna jest wiedza. „Próba uprawiania życia duchowego bez sprawdzonej wiedzy, zawsze doprowadzi do nadużyć, będzie skrajnie groźna dla duszy lub wypaczy panoramę Bożego świata. Życie duchowe i koktajl ignorancji to niebezpieczna gra” – pisze ks. Tomaszewski.

Więcej w dzisiejszym komentarzu liturgicznym.

 

Godło i barwy RPProjekt finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach konkursu Polonia i Polacy za Granicą 2023. Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

« 1 »

reklama

reklama

reklama