Udział Polski w Radzie Pokoju jest ważny i potrzebny, natomiast tego typu porozumienie międzynarodowe musi przejść całą procedurę konstytucyjną, co było tematem rozmowy z prezydentem Donaldem Trumpem i zostało przyjęte z wielkim zrozumieniem – mówił w środę w TV Republika prezydent Karol Nawrocki po rozmowie z Trumpem w Davos.
Dodał, że Trump w trakcie środowej rozmowy potwierdził, że nie ma planów wycofania amerykańskich żołnierzy z Polski.
„Przede wszystkim spotkanie z prezydentem Donaldem Trumpem dotyczyło kwestii bezpieczeństwa” – to rzecz naturalna, potwierdzenie gwarancji bezpieczeństwa dla Polski i dla obecności żołnierzy amerykańskich w Polsce – relacjonował prezydent w wywiadzie dla TV Republika po spotkaniu z Trumpem. Jak dodał, w trakcie rozmowy poruszone zostały również tematy związane z grupą G20.
Prezydent podkreślił, że spotkanie z Trumpem dotyczyło także „sytuacji wokół Rady Pokoju”. „To chyba najważniejsza kwestia też najszerzej, obok Grenlandii, dyskutowana w samym Davos podczas wielu spotkań bilateralnych, panelowych, w których brałem udział” – dodał.
Pytany o to czy Polska zamierza do niej dołączyć, odparł, że łatwiej jest taką deklarację złożyć tym państwom, w których władza skupiona jest u jednego człowieka, ponieważ wówczas „jest to decyzja zupełnie osobista”. W przypadku Polski – jak dodał – tego typu porozumienie międzynarodowe musi przejść całą procedurę konstytucyjną.
„Mówiliśmy o tym, że udział Polski jest oczywiście ważny, potrzebny w Radzie Pokoju. Moje wsparcie dla prezydenta Trumpa jest niezachwiane i wsparcie prezydenta Trumpa dla Polski. Natomiast, abyśmy mogli podpisać w pełni nie tylko pewne zobowiązanie intencjonalne, polityczne, indywidualne, nie chcę powiedzieć osobiste w imieniu narodu polskiego, to tego typu porozumienie międzynarodowe musi przejść całą procedurę konstytucyjną. I o tym rozmawialiśmy dziś z prezydentem Donaldem Trumpem i – to jeszcze raz powtórzę – zostało przyjęte z wielkim zrozumieniem” – stwierdził Nawrocki.
Prezydent był także pytany o kwestię chęci pozyskania Grenlandii przez USA oraz o to, co oznaczałoby to dla Polski.
„Było rzeczą oczywistą, że Polska nie wyśle swoich żołnierzy na Grenlandię. Próba (...) komponowania pewnego starcia na Grenlandii między siłami NATO i Unii Europejskiej a Stanami Zjednoczonymi (...) i budowanie takiego napięcia, jest w moim uznaniu zupełnie niepoważna i niepotrzebna” – ocenił Nawrocki. Dodał, że według niego „sprawa Grenlandii powinna zostać wyjaśniona pomiędzy prezydentem Stanów Zjednoczonych, a panią premier Danii z poszanowaniem Grenlandii”.
Prezydent podkreślił, że Grenlandia ma znaczenie strategiczne, a konflikt, który mógłby się wokół niej odbyć, stanowiłby zagrożenie dla całej Europy oraz dla „świata wartości, cywilizacji, tego świata, w którym my jesteśmy jako Polska”. „Prezydent Donald Trump i Stany Zjednoczone, niezależnie od tego, kto jest ich prezydentem, w istocie są jednym z gwarantów bezpieczeństwa relacji transatlantyckich w takich państwach jak Polska” – powiedział Nawrocki.
„Dlatego trzeba rozmawiać, jeśli prezydent Donald Trump ma tego typu oczekiwania pod względem zabezpieczenia Grenlandii. Trzeba rozmawiać, a nie wysyłać gesty, które prowadzą tylko do eskalacji tych napięć i tej sytuacji” – dodał.
Inicjatywa utworzenia Rady Pokoju wzbudziła kontrowersje. Część państw europejskich, m.in. Francja i Finlandia, zakwestionowało jej zgodność z systemem ONZ i Kartą Narodów Zjednoczonych.
Według Bloomberga jak dotąd do Rady Pokoju – której, według dotychczas publikowanych projektów dokumentów, Trump ma zostać dożywotnim prezesem o niemal nieograniczonych uprawnieniach – zgodziło się dołączyć 10 państw. W czwartek w Davos ma nastąpić podpisanie karty nowej organizacji. Państwa członkowskie organizacji mają być wybierane przez Trumpa na 3-letnie kadencje, chyba że wpłacą ponad 1 mld dolarów za przywilej stałego członkostwa.
Zaproszenie do Rady Pokoju otrzymane od USA potwierdzili m.in. premierzy Węgier i Turcji, Viktor Orban i Recep Tayyip Erdogan, a także przywódcy Rosji i Białorusi, Władimir Putin i Alaksandr Łukaszenka. Otrzymanie zaproszenia potwierdziły też Francja, Wielka Brytania, Kanada oraz Chiny. Według agencji AFP zaproszenia wysłano do około 60 krajów. Trump z kolei potwierdził w środę wieczorem, że Putin zaakceptował zaproszenie do Rady.
Źródło: 