„Domagam się zakończenia interwencji”. Święczkowski pisze do szefa policji w sprawie TK

Bogdan Święczkowski napisał do Komendanta Głównego Policji, że z oburzeniem „przyjmuje działania podjęte przez Policję wobec” TK, w tym m.in. „uniemożliwienie mu jako prezesowi TK” wejścia do budynku. Oświadczył, że policjanci przebywają na terenie TK nielegalnie i że domaga się „zakończenia interwencji Policji w siedzibie” TK.

Datowane na poniedziałek pismo skierowanego do Komendanta Głównego Policji gen. inspektora Marka Boronia opublikowała na platformie X rzeczniczka Trybunału Konstytucyjnego Weronika Ścibor.

„Z najwyższym oburzeniem i stanowczym sprzeciwem przyjmuję działania podjęte przez Policję wobec Trybunału Konstytucyjnego, w szczególności skierowanie funkcjonariuszy do jego siedziby, a następnie uniemożliwieniu mi jako prezesowi Trybunału Konstytucyjnego, wiceprezesowi Bartłomiejowi Sochańskiemu oraz pozostałym sędziom wejścia do budynku” – napisał Święczkowski.

Dodał, że „zdarzenia te mają charakter bezprecedensowy w demokratycznym państwie prawnym i budzą zasadnicze zastrzeżenia co do ich zgodności z fundamentalnymi zasadami ustroju Rzeczypospolitej Polskiej”.

Skala zaangażowanych sił policyjnych

Święczkowski stwierdził, że przebieg działań podjętych przez Policję na terenie oraz w bezpośrednim otoczeniu siedziby TK w nocy z piątku na sobotę „budzi szczególnie poważne zastrzeżenia zarówno co do podstaw prawnych podejmowanych czynności, jak i sposobu ich przeprowadzenia, zakresu zaangażowania Policji oraz poszanowania konstytucyjnych gwarancji niezależności Trybunału Konstytucyjnego”.

„Niepokój budzi przede wszystkim skala zaangażowanych sił policyjnych, sposób zabezpieczenia terenu Trybunału, obecność funkcjonariuszy w umundurowaniu i wyposażeniu przeznaczonym do działań podwyższonego ryzyka, a także okoliczności, w jakich dochodziło do ograniczania dostępu do siedziby Trybunału” – napisał.

Święczkowski dodał, że „szczególnie niedopuszczalne jest, aby działania podejmowane przez Policję prowadziły do faktycznego utrudniania wykonywania obowiązków przez osoby stojące na czele konstytucyjnego organu państwa”.

„Jako prezes Trybunału Konstytucyjnego nie żądałem, ale wręcz domagałem się i nadal domagam zakończenia interwencji Policji w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego. Podkreślam, że aktualnie funkcjonariusze przebywają na terenie Trybunału Konstytucyjnego nielegalnie, bowiem bez zgody administratora budynku” – podkreślił.

Policja nie jest stroną żadnego sporu

W niedzielę Komendant Główny Policji podkreślił w liście skierowanym do policjantów, że każdy, kto obserwował przebieg wydarzeń dotyczących TK w piątek i sobotę, nie powinien mieć wątpliwości, że obecność policjantów była konieczna dla zapewnienia bezpieczeństwa nie tylko osobom znajdującym się wewnątrz Trybunału, ale także tysiącom zgromadzonych przed budynkiem.

Gen. insp. Boroń zapewnił, że wszystkie ostatnie działania policjantów pod TK były w pełni zgodne z obowiązującymi przepisami prawa. Podkreślił też, że Policja nigdy nie jest stroną żadnego sporu, jest gwarantem zapewnienia bezpieczeństwa.

Zamach na Trybunał 

W piątek, 30 października wieczorem, grupa osób wybranych przez obecny Sejm na sędziów TK ogłosiła, że Anna Korwin-Piotrowska, jako najstarsza stażem sędzia, przejęła kierowanie pracami Trybunału. Następnie wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Legalność tych działań jest kwestionowana przez dotychczasowe kierownictwo Trybunału, które wskazuje, że nie miały one podstawy prawnej. Korwin-Piotrowska poinformowała również, że wraz z sześciorgiem pozostałych osób wybranych w tej kadencji Sejmu na sędziów TK przebywa w siedzibie Trybunału.

Przed siedzibą TK nasilił się wówczas protest. Przed siedzibę TK przyjechał wtedy m.in. Bogdan Święczkowski, który oświadczył, że jako prezes TK jest jedynym administratorem budynku Trybunału, a „wszelkie decyzje podejmowane przez uzurpatorów są bezprawne od początku do końca”. 

Komenda Stołeczna Policji poinformowała wówczas, że funkcjonariusze realizują czynności ustawowe na terenie siedziby TK, w związku z informacją przekazaną przez Annę Korwin-Piotrowską o możliwości wystąpienia zagrożeń dla życia lub zdrowia sędziów i pracowników TK. 

Nawrocki w siedzibie TK

W związku z sytuacją w TK prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i w piątek późnym wieczorem wrócił do Warszawy, spotkał się m.in. z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, a następnie przyjechał do siedziby TK. W sobotę nad ranem prezydent wydał oświadczenie mówiące m.in., że „doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa”. Prezydent zwołał wówczas pilne konsultacje polityczne – w Pałacu Prezydenckim odbywały się rozmowy przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych, z wyjątkiem klubów KO i Lewicy.

W sobotę wieczorem orędzie wygłosił premier Donald Tusk, który powiedział m.in., że Sejm obecnej kadencji „wybrał nowych sędziów, którzy złożyli ślubowanie”, ale prezydent Karol Nawrocki go od nich nie odebrał, prezes TK Bogdan Święczkowski uniemożliwiał im podjęcie pracy, a „kiedy po wielu tygodniach cierpliwego wyczekiwania postanowili podjąć swoje obowiązki (...), zostali zaatakowani”. Dodał, że policja „chroniła Trybunał przed napastnikami”.

Premier stwierdził też, że „atak na Trybunał Konstytucyjny i jego sędziów to kolejna odsłona procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego”, a „państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości”.

Źródło: PAP

Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.

« ‹ 1 › »