Żałoba po stracie dziecka dotyka także ojców. Każdy przeżywa ją inaczej

O. Tadeusz Iwaszczyszyn odnosząc się do swoich doświadczeń towarzyszenia rodzinom po stracie dzieci przypomniał, że temat żałoby nie dotyczy jedynie matek. To także sprawa, ojców, rodzeństwa nienarodzonych dzieci, babć, dziadków oraz wszystkich członków rodziny, którym utracony człowiek był bliski. Zwrócił też uwagę, że każdy przeżywa ten czas na swój sposób.

„Utracenie dziecka to sytuacja bardzo trudna, to sytuacja, na którą nikt nie jest przygotowany – podkreślił o. Tadeusz Iwaszczyszyn, paulin, który towarzyszył rodzinom w pogrzebach dzieci utraconych. „Atmosfera tego dnia nie jest wesoła, a jednocześnie pełna nadziei” – powiedział, uwrażliwiając, w szczególności kapłanów, że przy rodzicach i rodzinach po stracie trzeba po prostu „być”. Paulin podkreślił, że każde życie ma swoją wartość, każde życie jest święte.

Pani Małgorzata mieszka w Wiedniu. Od 43 lat jest żoną. Razem z mężem Andrzejem mają piątkę dorosłych dzieci. Są też dziadkami. Pamiętają jednak o swoim szóstym dziecku, któremu nigdy nie było dane się narodzić. Pani Małgorzata opowiedziała, że zmarło ono w ósmym tygodniu życia płodowego.  Pani Małgorzacie ulgę przyniosło nadanie swojemu dziecku imienia. Kobieta ze wzruszeniem podzieliła się świadectwem procesu poszukiwania go. Choć trwało to latami, dziś wie, że jej dziecko ma na imię Albert. Gdy 15 lat temu dowiedziała się o miejscu, w którym można pożegnać swoje dziecko, postanowiła skorzystać z tej możliwości.

Pani Małgorzata i jej mąż, Andrzej, należą do Domowego Kościoła. Jak podkreśliła kobieta, modlitwa całej wspólnoty w intencji nich samych i ich dziecka po jego stracie, była dużym umocnieniem i pociechą.

Przyznała, że to wydarzenie w jej życiu skłoniło do zwierzeń jej mamę, która także straciła dziecko będąc w pierwszej ciąży. To wtedy pani Małgorzata uświadomiła sobie, że ma rodzeństwo.

Jakie prawa przysługują rodzicom po stracie dziecka?

Jak przypomina ks. Robert Ryba, duszpasterz rodziców po stracie dziecka w diecezji przemyskiej, rodzicom, którzy stracili dziecko, przysługują prawa zarówno jeśli chodzi o prawo kościelne, jaki i państwowe. Kapłan wyjaśnił, że dzieci poronione lub martwo urodzone nie były ochrzczone, dlatego Kościół poleca je Bożemu Miłosierdziu podczas przeznaczonego dla nich obrzędu pogrzebu. Jednocześnie stanowczo podkreśla, że dzieciom tym należy się szacunek.

„W trakcie Mszy św. modlitwy mają charakter dziękczynny za życie i świętość tego dziecka” – powiedział. Wyjaśnił też na czym polega „chrzest pragnienia”; jeśli zamiarem rodziców było ochrzczenie dziecka po jego narodzeniu, a zmarło ono przedwcześnie, wtedy można mówić właśnie o „chrzcie pragnienia”. Te działania są namacalnym potwierdzeniem, że Kościół także czynami podąża za swoim nauczaniem – życie człowieka zaczyna się w chwili poczęcia.

Przypomniał, że także prawo państwowe pozwala na pochówek martwo urodzonego dziecka.  „To dziecko można zarejestrować w Urzędzie Stanu Cywilnego, ale do tego należy znać jego płeć” – powiedział kapłan. Zaznaczył też, że na początkowym etapie ciąży do określenia płci potrzebne są badania genetyczne, wykonywane na koszt rodziców. Kolejne prawo, to możliwość odebrania dokumentacji szpitalnej. Przypomniał o medycznym rozgraniczeniu: strata dziecka do 22 tygodnia ciąży nazywana jest poronieniem, a strata dziecka powyżej 22 tygodnia ciąży nazywana jest martwym urodzeniem. Kapłan przypomniał również o możliwości uzyskania zasiłku pogrzebowego na pochówek swojego dziecka. Kolejne prawa to przysługujący matce urlop macierzyński i prawo do odszkodowania w przypadku opłacania polisy ubezpieczeniowej. Kolejna ważna sprawa to prawo do diagnostyki – rodzice mogą poznać przyczynę śmierci swojego dziecka.

Źródło: KAI

Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.

« ‹ 1 › »