Kard. Burke bez rezydencji i pensji? Medialne spekulacje o przyszłości purpurata

Wiele mediów na świecie donosi, że papież Franciszek planuje odebrać kard. Raymondowi Burke'owi rzymską rezydencję i pensję, ponieważ uważa go za działającego przeciwko jedności Kościoła, chociaż Watykan nie ogłosił jeszcze oficjalnie takiego kroku.

Kilka źródeł przekazało portalowi National Catholic Register, że zostali poinformowani, iż podczas spotkania z szefami dykasterii Kurii Rzymskiej 20 listopada papież podobno rozważał odebranie takich przywilejów kard. Burke'owi. Według ustaleń medialnych Franciszek ma uważać, że purpurat „działa przeciwko jedności Kościoła". Rzekome komentarze zostały po raz pierwszy zgłoszone w poniedziałek przez New Daily Compass.

Riccardo Cascioli, dyrektor New Daily Compass, powiedział National Catholic Register 28 listopada, że jest pewien prawdziwości swojego raportu, ponieważ otrzymał go z kilku wiarygodnych źródeł. Cascioli dodał, iż po opublikowaniu informacji otrzymał dalsze potwierdzenia.

Uwagi papieża zostały następnie opublikowane zarówno przez Reutersa, jak i Associated Press, przy czym ta ostatnia agencja prasowa cytuje „dwie osoby jako swoich informatorów". Jeden z nich, był uczestnikiem spotkania 20 listopada. Powiedział AP, że papież podjął działania, ponieważ postrzega kard. Burke jako działającego na rzecz „braku jedności" w Kościele. Powołując się na inne anonimowe źródło AP podała, że Franciszek odebrał kardynałowi Burke'owi przywileje w postaci dotowanego mieszkania w Watykanie i pensji emerytowanego kardynała, „ponieważ wykorzystywał te przywileje przeciwko Kościołowi".


Reakcja Watykanu i kard. Burke
 

National Catholic Register skontaktował się z biurem kardynała Burke'a; przedstawiciel powiedział, że amerykański kardynał, który obecnie odwiedza Stany Zjednoczone, nie otrzymał żadnego oficjalnego komunikatu w tej sprawie. Jego sekretarz zaznaczył również, że kardynał nie wyda w tej chwili żadnego oświadczenia.

Rzecznik Watykanu Matteo Bruni nie odpowiedział na zapytanie National Catholic Register dotyczące zarzutów. W komentarzach dla Associated Press rzecznik Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej nie zaprzeczył medialnym doniesieniom. Zachęcił, aby skierować zapytanie bezpośrednio do biura kardynała Burke'a, mówiąc, że nie ma „nic szczególnego do powiedzenia na ten temat".

Inne doniesienia, że papież może rozważać usunięcie kardynała Burke'a z Kolegium Kardynalskiego, wydają się obecnie pozbawione podstaw, a żadne rzymskie źródła nie potwierdzają takiego posunięcia. Informatorzy kościelni w Rzymie uważają, że jeśli papież zastosuje się do swoich uwag, będzie to sposób, w jaki Franciszek postawi wszystkich kardynałów „na baczność".


Tlący się od lat konflikt...
 

Już w 2000 r. Benedykt XVI mianował Burke'a do Sygnatury Apostolskiej, a dwa lata później wyniósł go do godności kardynała.

Amerykański purpurat i papież Franciszek zaczęli się często ścierać wkrótce po wyborze papieża w 2013 r., głównie w obszarach związanych z prawem kościelnym, doktryną i moralnością.

W 2014 r. kard. Burke ostro skrytykował papieża za zezwolenie rozwodnikom na przyjmowanie Komunii Świętej w niektórych przypadkach oraz za zreformowanie procesu unieważniania małżeństw. W odpowiedzi Franciszek usunął go z Sygnatury Apostolskiej i mianował kardynałem patronem Suwerennego Wojskowego Zakonu Maltańskiego.

Wyraźna krytyka tego pontyfikatu ze strony kard. Burke'a, wyrażana stanowczo, ale zawsze z kurtuazją, przez lata wyraźnie drażniła papieża Franciszka, który od czasu do czasu wygłaszał pod jego adresem kąśliwe uwagi. Kiedy kard. Burke, który oparł się przyjęciu szczepionki na COVID i zachorował na COVID w 2021 r., co prawie go zabiło, Franciszek powiedział dziennikarzom, że „nawet w Kolegium Kardynalskim są zaprzeczający wirusowi". Dodając, że „jeden z nich, biedak, jest hospitalizowany z Covid-19".

W swojej niezłomnej krytyce podejścia papieża do doktryny, a zwłaszcza nauczania moralnego Kościoła, pomógł wydać dwa zestawy dubiów - pytań do papieża mających na celu uzyskanie jasnych odpowiedzi na pytania moralne i doktrynalne - z których pierwszy, wydany w 2016 r., Papież nie odpowiedział, a drugi, opublikowany latem tego roku, odpowiedział w sposób, który on i pozostali czterej kardynałowie sygnatariusze uznali za niezadowalający.

Kard. Burke podpisał się również pod kilkoma innymi listami i inicjatywami wzywającymi papieża Franciszka do skorygowania jego nauczania i przywództwa w Kościele, ostatnio w odniesieniu do książki krytycznej wobec Synodu o Synodalności. W zeszłym miesiącu, Burke przewodniczył swego rodzaju kontrsynodowi, zaledwie kilka kroków od Placu Świętego Piotra. Tam Burke wygłosił ostrą krytykę wizji synodalności Franciszka, a także jego ogólnego projektu reformy Kościoła.

„Jest niestety bardzo jasne, że przywoływanie Ducha Świętego przez niektórych ma na celu przedstawienie planu, który jest bardziej polityczny i ludzki niż kościelny oraz boski" – powiedział purpurat.

Kard. był również głośny w swojej krytyce motu proprio Traditionis Custodes (Strażnicy Tradycji), dotyczących ograniczeń tradycyjnej Mszy łacińskiej.

Wydaje się, że od śmierci Benedykta XVI prawie rok temu, papież Franciszek stracił wcześniejszą powściągliwość w reagowaniu na taką krytykę i zaczął mocno zaciskać się na tych, którzy są postrzegani jako przeciwni jego programowi dla Kościoła.


Spór z tradycjonalistami
 

Na początku tego roku nakazał abp. Georgowi Gänsweinowi, byłemu prywatnemu sekretarzowi Benedykta XVI, który napisał książkę krytyczną wobec jego pontyfikatu, opuścić Rzym i wrócić do Niemiec. Ostatnio usunął bp. Josepha Stricklanda z diecezji Tyler w Teksasie, najwyraźniej częściowo za jego otwartą krytykę przywództwa tego pontyfikatu w mediach społecznościowych.

„Jeśli to prawda, to jest to okrucieństwo, któremu należy się przeciwstawić. Jeśli są to fałszywe informacje, należy je natychmiast sprostować" – napisał bp Strickland o spekulacjach na temat kard. Burke.

Bardziej zdecydowana reakcja papieża była również widoczna w komentarzach nowego prefekta Dykasterii Nauki Wiary, kard. Victora Fernandeza.

We wrześniowym wywiadzie dla The Register argentyński teolog ostrzegł, że kard. Burke nie ma takiego samego charyzmatu jak papież Franciszek ani „specjalnego daru Ducha Świętego do osądzania doktryny Ojca Świętego", a ci, którzy myślą, że mają taki charyzmat, są na drodze do „herezji i schizmy".

Chociaż kard. Burke skończył 75 lat pod koniec czerwca, co jest normalnym wiekiem emerytalnym dla kardynałów, jednym z czynników, który może negować te doniesienia, jest to, że nadal pracuje jako ceniony członek Sygnatury Apostolskiej, najwyższego sądu kościelnego, którym kardynał kierował jako prefekt w latach 2008-2014.

Pomimo usunięcia go ze stanowiska prefekta w 2014 r., papież Franciszek uznał zdolności kard. Burke'a jako powszechnie szanowanego kanonisty, ponownie powołując go do pracy w sądzie w 2017 r., gdzie jego wkład jest powszechnie uważany za niezbędny.

„Sygnatura z trudem mogłaby się bez niego obejść. Jest tam wiele do zrobienia” – powiedział dla Register 28 listopada jeden z rzymskich kanonistów.


Źródła: ncregister.com, rp.pl

« 1 »

reklama

reklama

reklama