Rozbitkowie św. Pawła. Czy Malta potrzebuje dziś świadków Ewangelii?

Dorota Mayer-Gawron wraz z mężem Arkiem przy parafii św. Patryka na Malcie prowadzą Grupę Biblijną. „Poczuliśmy się zaproszeni, by tak jak św. Paweł, pracować na wyspie i na ile potrafimy – ewangelizować" – mówią w rozmowie z Opoką twórcy sklepu z kreatywnymi dewocjonaliami DAYENU.

Mówią o sobie „rozbitkowie św. Pawła”. Dorota Mayer-Gawron wraz z mężem Arkiem – założyciele sklepu z kreatywnymi dewocjonaliami DAYENU – przybyli na Maltę cztery lata temu. „Szukaliśmy kraju, w którym zamieszkamy. Mieliśmy już doświadczenie pobytu za granicą, mieszaliśmy m.in. w USA i Meksyku. Zdecydowaliśmy się na mieszkanie za granicą, by jako chrześcijańska rodzina, nie tylko pracować, ale przede wszystkim świadczyć o Bogu. Modliliśmy się i otwieraliśmy Pismo Święte, pytając Boga, co mamy robić dalej? Natrafiliśmy na fragment Dziejów Apostolskich opisujących przybycie św. Pawła na Maltę” – wspominają.

W rozmowie z Opoką przyznają, że bardzo poruszył ich opis serdecznego przyjęcia misjonarza przez maltańczyków. „Tubylcy okazywali nam niespotykaną życzliwość, rozpalili ognisko i zgromadzili nas wszystkich przy nim, bo zaczął padać deszcz i zrobiło się zimno” – czytamy w 28. rozdziale księgi. Mieszkańcy Malty nie dość, że dali schronienie rozbitkom, to na koniec, gdy odjeżdżali, jak podkreśla Apostoł –„przynieśli wszystko, co było im potrzebne”,

„My także poczuliśmy się jak rozbitkowie św. Pawła. Potrzebowaliśmy bezpiecznego i przyjaznego miejsca, w którym możemy osiedlić się na dłużej. Poczuliśmy się także zaproszeni, by tak jak św. Paweł, pracować na wyspie i na ile potrafimy – ewangelizować” – mówi Dorota Mayer-Gawron.

Małżonkowie, poza pracą zawodową i obowiązkami rodzinnymi, po przybyciu na Maltę zaangażowali się w pomoc uchodźcom z Afryki.

„Szybko okazało się, że na wyspie są prawdziwi rozbitkowie, którym potrzebna jest pomoc. W dzielnicy przemysłowej Hal Far powstał największy na Malcie obóz dla uchodźców i osób ubiegających się o azyl. Wspólnie z tutejszymi kapucynami przez dwa lata prowadziliśmy dla nich kursy komputerowe. Dzięki nim wiele osób zdobyło praktyczne umiejętności tj. zakładanie maila, pisanie CV, obsługa komputera i internetu, które pomogły w znalezieniu pracy czy pójściu na studia – mówi Dorota.

Drugą grupą „rozbitków” – jak mówi chrześcijańska designerka – okazali się... Maltańczycy. „Podczas pobytu na Malcie odkryliśmy, że choć jest to kraj o piękniej i wciąż żywej chrześcijańskiej tradycji, wiele osób zatraciło relację z żywym Bogiem. Poczuliśmy się wezwani, by dawać świadectwo przez naszą pracę i codzienne życie w zgodzie z wartościami Ewangelii” – mówi Dorota. „Spotykaliśmy także rdzennych mieszkańców, którzy nie wiedzieli nawet, że katolicką wiarę na wyspie zawdzięczają św. Pawłowi, który w roku 60 rozbił się tu w drodze do Rzymu, nie mówiąc już o św. Łukaszu, który podróżował razem z nim. Postanowiliśmy wyjść temu naprzeciw” – dodaje.

Dla mieszkającej na Malcie Polonii małżonkowie przy parafii św. Patryka w Sliemie zorganizowali kurs REO – Rekolekcje Ewangelizacyjne Odnowy. „Szybko okazało się, że jest bardzo duże zapotrzebowanie na spotkanie wokół wiary w języku angielskim. Na Malcie jest bardzo dużo emigrantów oraz mieszanych polsko-migranckich małżeństw, które nie znają maltańskiego. Dlatego postanowiliśmy wyjść z ofertą spotkań wokół Słowa Bożego w języku angielskim” – mówi Dorota Mayer-Gawron.

Prowadzona przez małżonków Grupa Biblijna przy parafii św. Patryka – jedynej w kraju, gdzie Msze św. sprawowane są w języku angielskim, zrzesza ponad 100 osób, głównie anglojęzycznych migrantów m.in. z Indii, Filipin, Pakistanu i Ameryki Południowej. „Podczas spotkania w 20-osobowej grupie dzielimy się nie tylko Ewangelią i doświadczeniem Boga, ale także doświadczeniem lokalnego Kościoła – nierzadko prześladowanego” – mówi.

Małżonkowie mają w planach zapraszać na spotkania Biblijne także osoby poszukujące i niewierzące. „Chcielibyśmy, by nasze spotkania miały otwartą formułę. Planujemy także ewangelizacyjne wycieczki szlakiem św. Pawła na Malcie” – mówią. „Naszym pomysłem są także kursy języka angielskiego dla osób duchownych z Polski. Oferujemy nie tylko miejsce noclegowe i pakiet kursów, ale przede wszystkim praktykę duszpasterską w Grupie Biblijnej” – dodają.

Dorota i Arek, jak zdradzają w rozmowie z Opoką, starają się także świadczyć o Bogu swoją pracą – wraz z mężem są założycielami sklepu internetowego z kreatywnymi dewocjonaliami DAYENU. „Nie ukrywamy, że jest to nasza forma ewangelizacji. Wiele osób jest zszokowanych, kiedy dowiadują się, że pracujemy dla „chwały Bożej”, wywołuje to szereg pytań np. o wiarę czy nauczania papieża Franciszka. Mamy wiele historii do opowiedzenia o tym, że warto świadczyć o Bogu i siać ziarno Ewangelii. Może ono wykiełkować choćby w sytuacji, kiedy ktoś zwróci się do nas z prośbą o modlitwę, gdy umiera ktoś w rodzinie” – mówi Dorota Mayer-Gawrońska.

Małżonkowie, by lepiej świadczyć o Bogu, na Akademii Katolickiej w Warszawie rozpoczęli studia teologiczne. „Dojeżdżamy na zajęcia trzy razy w roku, to świetne studia, pomagające nam jeszcze bardziej poznać chrześcijaństwo” – mówią.

 

 

 

« 1 »

reklama

reklama

reklama