Licealiści we Francji rozpoczęli blokowanie szkół we wtorek, w dniu, gdy protesty mają odbyć się na większą skalę. W Paryżu planowana jest demonstracja, w której według szacunków policji udział weźmie od 20 tys. do 40 tys. osób. Władze jak dotąd nie ustosunkowały się do postulatów protestujących uczniów, uciekając się do rozwiązań siłowych, co grozi dalszą eskalacją konfliktu.
Licealiści we Francji rozpoczęli blokowanie szkół we wtorek, w dniu, gdy protesty mają odbyć się na większą skalę. W Paryżu planowana jest demonstracja, w której według szacunków policji udział weźmie od 20 tys. do 40 tys. osób.
W Paryżu uczniowie rozpoczęli blokadę liceum im. Sophie Germain. Przybyli przed budynek przed godz. 7, przynosząc kosze i inne przegrody, którymi zablokowali wejście do budynku. Akcja przebiegała pokojowo. Blokady trwają również przed dwoma innymi liceami, w tym w liceum im. Ludwika Wielkiego koło Sorbony. Do protestu dołączyło się także bardzo prestiżowe liceum im. Henryka IV.
Gaz, kule gumowe i granaty hukowe przeciw protestującym
Policja użyła gazu łzawiącego w Vincennes na południowo-wschodnich przedmieściach Paryża. Rano trwała tam pokojowa demonstracja, której uczestnicy – uczniowie, studenci, nauczyciele, związkowcy – utworzyli „żywy łańcuch". Policjanci najpierw próbowali odepchnąć demonstrujących, by odblokować ruch, ale bez skutku, wobec czego użyli gazu łzawiącego.
Szef MSW Laurent Nunez zapewnił, że użycie przez policję tzw. środków przymusu bezpośredniego – bardzo krytykowane – jest uzasadnione i proporcjonalne. Chodzi np. o granaty hukowo-błyskowe i miotacze kul gumowych.
„Gdy zaczynają się zamieszki (...) jest normalną rzeczą, by policjanci i żandarmi mogli dysponować całą gamą środków bezpośrednich” – stwierdził minister.
Wcześniej we wtorek w departamencie Rodanu na wschodzie kraju do zakłóceń doszło w kilkunastu szkołach. Uczniowie albo blokowali placówki całkowicie, albo częściowo, przepuszczając wybrane osoby. Policja interweniowała w okolicach uniwersytetu Lyon 2, gdzie zamaskowana grupa zablokowała tory tramwajowe.
Apel o stonowanie protestów
Na wtorek zapowiedziano demonstracje w różnych miastach Francji. Licealiści chcą ponownie żądać dofinansowania szkół. Do protestujących uczniów mogą przyłączyć się studenci. Wtorek zapowiadany był jako „trzeci akt” wystąpień licealistów. Demonstracja rozpoczęła się już w Nantes (na zachodzie kraju) i w Lyonie; później rozpoczną się zgromadzenia w Marsylii i – po południu – w Paryżu.
Po kilku dniach napięć, gdy na marginesie protestów dochodziło do poważnych aktów przemocy, policja mobilizuje na wtorek znaczne siły. Premier Sebastien Lecornu zaapelował, by wtorkowe akcje licealistów były pokojowe, a protesty wróciły na legalną i demokratyczną drogę.
Źródło: 