Koniec świętowania. Kompromitacja w Bośni

Reprezentacja Polski przegrała z Bośnią i Hercegowiną 0:1. Zamiast myśleć o awansie do dywizji A Ligi Narodów, biało-czerwoni będą się bronić przed spadkiem. Po wysokim zwycięstwie z Rumunią nijaki rywal sprawił zimny prysznic kibicom i piłkarzom. Porażkę poniosła też młodzieżówka U-21.

Brak ataku i dziury w obronie – tak wyglądała gra polskiej jedenastki podczas spotkania w Zenicy. Polacy musieli radzić bez pauzującego za kartki Roberta Lewandowskiego i dobitnie pokazali, że nie ma w kadrze następcy kończącego powoli karierę gwiazdora.

Pierwsza połowa nie była jeszcze zła. Rywale nie oddali celnego strzału. Zamiast z nich zrobił to wprawdzie Kiwior, ale Bułka uchronił drużynę przed stratą bramki, a kolegę – przed golem samobójczym w statystykach. Niezły strzał z dystansu oddał Nowak.

W 44. minucie Polska powinna była objąć prowadzenie. Sebastian Świderski przyjął trudną piłkę w polu karnym i choć nie zdołał pokonać bramkarza rywali, oddał futbolówkę Szymańskiemu. Golkiper był poza bramką, a na linii bramkowej stało trzech obrońców. Pomocnik Stade Rennais trafił w nogi jednego z nich.

Pierwsze ostrzeżenie przyszło zaraz po wznowieniu gry, kiedy Bośniacy trafili do polskiej bramki. Sędzia odgwizdał jednak spalonego. Przed dłuższy czas obie strony atakowały, choć dość nieporadnie. Bośniacy znów groźnie strzelili, ale Bułka był gdzie być powinien, a w dodatku gospodarze dopuścili sie w tej akcji przewinienia, więc strzał nie znalazł się w statystykach.

W 75. gospodarze domagali się rzutu karnego po faulu, ale wcześniej sami sprokurowali spalonego. W 80. Jan Bednarek sfaulował Jovo Lukicia. Sędzia długo sprawdzał sytuację za pomocą VAR, po czym wskazał na „wapno”. Bułka wyczuł intencje wykonującego karę Bašicia, ale strzał był zbyt mocny. Gospodarze objęli prowadzenie.

W końcówce Polacy próbowali odrobić stratę, ale Bośniacy kontrolowali sytuację.

Na dwa mecze przed końcem rozgrywek Polska ma 4 punkty. Biało-czerwonych czeka trudny mecz ze Szwecją i wyjazd do Rumunii. Na bezpośredni awans z dywizji A do B nie ma już szans. Zajęcie miejsca dającego prawo gry w barażach także jest bardzo mało prawdopodobne. Ostatnia w grupie Rumunia na ma punktów, więc przewaga Polaków wydaje się bezpieczna, ale spadek pozostaje możliwy.

W poniedziałek porażkę poniosła także reprezentacja do lat 21. Młodzi Polacy ulegli na wyjeździe Włochom aż 6:2. Pociechą była piękna bramka strzelona przez Jakuba Żewłakowa.

Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.

« ‹ 1 › »