Co najmniej 5,7 tys. osób zabitych i rannych, 230 uprowadzonych i 1 tys. zgwałconych – to bilans działania haitańskich ganów w tym roku. Walką z przestępcami zajmują się międzynarodowe siły wojskowe, które mają zostać wkrótce potrojone.
O tragicznych efektach aktywności przestępców poinformował Wysoki Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka Volker Tuerk.
„Od 1 stycznia do 11 września moje biuro odnotowało 5700 osób zabitych bądź rannych w wyniku działań gangów. Te organizacje przestępcze porwały także 230 osób i zgwałciły ponad tysiąc kobiet i dziewczynek” – oświadczył Tuerk na posiedzeniu Rady Praw Człowieka w Genewie. Podkreślił, że rzeczywiste liczby są zapewne znacznie wyższe.
Komisarz zaznaczył, że mimo pewnych postępów w walce z gangami, wciąż są one obecne w całym kraju.
Tuerk zwrócił także uwagę na działania władz Haiti i tzw. bojówek samoobrony, które dopuszczają się samosądów. Te grupy są odpowiedzialne od początku roku za śmierć co najmniej 280 osób – przekazał komisarz ONZ.
Zaapelował o nasilenie sankcji na podmioty powiązane z gangami, które, jak ocenił, czerpią korzyści z ich działalności, pozostając w cieniu.
Kościół na celowniku
Gangi kontrolują większą część stolicy kraju, Port-au-Prince. Jeszcze w sierpniu informowano, że mają władzę na 70 do 90 proc. obszaru stolicy. Często dochodzi do ataków na kościoły i kościelne instytucje. Z tego powodu w Port-au-Prince 40 parafii musiało zostać zamkniętych.
We wtorek Rada Bezpieczeństwa ONZ przedłużyła do 31 marca 2027 roku mandat sił do walki z gangami GSF, działających w obecnej formie na Haiti od kwietnia. Według ambasadora USA przy ONZ Mike'a Waltza GSF liczą 1500 zagranicznych żołnierzy i w następnych miesiącach zostaną wzmocnione 4 tys. wojskowych.
Źródło: 