Brytyjski rząd zarządził niezależne dochodzenie w sprawie zabójstwa 18-letniego Henry’ego Nowaka, brytyjskiego studenta posiadającego polski paszport. Śledczy sprawdzą m.in., czy policja i inne instytucje dysponowały informacjami, które mogły zapobiec tragedii. „Musimy dotrzeć do prawdy na temat tego, co stało się przed, podczas i po tej okropnej nocy” – oświadczyła minister spraw wewnętrznych Shabana Mahmood.
Szefowa brytyjskiego resortu spraw wewnętrznych zapowiedziała wszczęcie niezależnego dochodzenia podczas wystąpienia w Izbie Gmin. Jak podkreśliła, celem jest ustalenie okoliczności tragedii i wyjaśnienie, czy można było jej zapobiec.
„Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by mieć pewność, że żadna inna rodzina nie podzieli tego losu. Jesteśmy to winni Henry’emu i tym, którzy go kochali” – powiedziała Mahmood. Określiła zabójstwo jako „przerażający i pozbawiony sensu akt przemocy”.
Dochodzeniem pokieruje Alex Chalk, były konserwatywny minister. Zbadane zostaną m.in. informacje, jakimi policja dysponowała na temat sprawcy, oraz to, czy wcześniej zaniechano działań, które mogły zapobiec zbrodni. Analizie mają zostać poddane również działania lokalnych władz, szkoły i organizacji religijnych.
Zabójstwo 18-letniego studenta
Do tragedii doszło 3 grudnia ubiegłego roku w Southampton. 23-letni Vickrum Digwa zabił 18-letniego Henry’ego Nowaka, używając noża z 21-centymetrowym ostrzem. Następnie miał okłamać policjantów, twierdząc, że do ataku skłoniły go rasistowskie obelgi.
W czerwcu Digwa został skazany na dożywotnie pozbawienie wolności, z możliwością ubiegania się o zwolnienie najwcześniej po 21 latach. Wiceszefowa prokuratury generalnej Anglii i Walii Ellie Reeves złożyła apelację, domagając się zbadania, czy kara nie była zbyt łagodna. Od wyroku odwołał się również sam skazany.
Osobne postępowanie prowadzi Niezależny Urząd ds. Postępowania Policji (IOPC). Objęto nim dwóch funkcjonariuszy uczestniczących w interwencji po ataku. Śledczy sprawdzają, czy dopuścili się rażącego naruszenia dyscypliny.
Po przybyciu na miejsce policjanci skuli Henry’ego Nowaka kajdankami. Mimo że student prosił o pomoc, początkowo jej nie otrzymał. Gdy powiedział jednemu z funkcjonariuszy, że jest ranny, usłyszał w odpowiedzi: „Nie wydaje mi się, chłopie”.
Walka o sprawiedliwość
Rodzina Henry’ego Nowaka określiła decyzję o wszczęciu niezależnego dochodzenia jako „ważny moment w naszej walce o sprawiedliwość”. W oświadczeniu przyznała jednocześnie, że dotychczasowe doświadczenia z systemem karnym były dla niej „głębokim zawodem”.
Dodatkowe kontrowersje wywołała sprawa matki skazanego. 53-letnia Kiran Kaur została w lipcu skazana na trzy lata więzienia za usunięcie z miejsca zbrodni noża, którym jej syn zaatakował Henry’ego. Według informacji brytyjskich mediów, w tym ITV News i Sky News, kobieta ma opuścić więzienie po około roku w ramach programu wcześniejszego zwalniania osadzonych, wprowadzonego w celu ograniczenia przeludnienia zakładów karnych.
Wcześniejsze zwolnienie nie oznacza całkowitego zakończenia kary. Osoby objęte programem odbywają jej pozostałą część pod nadzorem, a zgodnie z informacjami brytyjskiego Ministerstwa Sprawiedliwości co do zasady muszą nosić elektroniczną bransoletkę.
Niezależne dochodzenie ma odpowiedzieć na pytania dotyczące działań instytucji przed tragedią, przebiegu interwencji oraz postępowania po zabójstwie. Dla rodziny Henry’ego Nowaka jest to kolejny etap walki o pełne wyjaśnienie okoliczności jego śmierci.
Źródło: wpolityce.pl
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.