Nieudana egzekucja Christy Pike stawia na nowo pytania o moralną ocenę kary śmierci

Katoliccy biskupi ze stanu Tennessee dołączają do apelu o ułaskawienie Christy Pike. Kolejna nieudana próba egzekucji wskazuje, że dyskusja nad moralną oceną kary śmierci jest nadal konieczna i nie da się jej uciąć odwołaniem do takiego czy innego autorytetu.

Christa Gail Pike skazana została na karę śmierci za morderstwo dokonane w 1995 r. na Coleene Slemmer. Spędziła w więzieniu 30 lat oczekując na wykonanie wyroku. 30 września władze stanu Tennessee zamierzały dokonać jej egzekucji. Gubernator stanu, Bill Lee uzasadniał to następującymi słowami:

„Wykonanie wyroku zgodnie z prawem jest jednym z najpoważniejszych obowiązków stanu, a mieszkańcy Tennessee oczekują, że zostanie będzie ono dokonane w sposób nie tylko legalny i konstytucyjny, ale także skuteczny”.

Rzeczywistość okazała się jednak całkowicie odmienna od deklaracji. Christa Pike przeżyła podanie dwóch dawek śmiertelnego zastrzyku. W obliczu nieskuteczności podanych środków i wyraźnego cierpienia skazanej władze odstąpiły od dalszych prób i wezwały karetkę, która przewiozła ją do szpitala. Christa Pike przetrwała egzekucję, ale jej stan określany jest obecnie jako „krytyczny”. Podkreślić należy także fakt, że dwa tygodnie wcześniej skazana wyrażała publicznie poważne obawy co do tej konkretnej formy wykonania wyroku śmierci, zwracając uwagę na problemy związane z jej niewłaściwie funkcjonującym układem krwionośnym. W jej przypadku podanie fenobarbitalu miało więc charakter okrutnej tortury, powodując olbrzymie cierpienie, nie przynosząc natychmiastowej śmierci.

To już druga nieudana próba wykonania wyroku śmierci w tym roku w stanie Tennessee. Gubernator stanu podjął decyzję o wstrzymaniu pozostałych egzekucji do czasu zakończenia śledztwa. Choć władze stanu usiłują sprowadzić całą sprawę do kwestii technicznych, wydaje się, że w rzeczywistości chodzi o coś więcej i  nie da się uniknąć dyskusji o kwestiach moralnych.

Do poważnego podjęcia takiej debaty wzywa Richard Garnett, dyrektor Programu Kościoła, Państwa i Społeczeństwa na Uniwersytecie Notre Dame:

„Nieudana próba egzekucji Christy Pike rzuca nowe światło na iluzję, że sprawiając, iż egzekucje wyglądają na bardziej «medyczne», «techniczne» czy «naukowe», w jakiś sposób zmieniamy to, czym są w rzeczywistości – zabiciem bezbronnych ludzi, którzy faktycznie dopuścili się strasznych przestępstw, przez nasze władze, w naszym imieniu.”

W tym zwięzłym sformułowaniu kryje się niezwykle poważna kwestia moralna: jak pogodzić szacunek dla godności każdego człowieka, nawet takiego, który dopuścił się ciężkich przestępstw ze sprawiedliwością? Czy brutalne naruszenie przez sprawcę prawa do życia ofiary domaga się zastosowania zasady „oko za oko, ząb za ząb, życie za życie”?

Odwołania do autorytetów nie zastąpią poważnej debaty

Obrońcy kary śmierci powołują się w dyskusjach na wypowiedzi Magisterium Kościoła, sięgają też nieraz do Biblii jako ostatecznego autorytetu, cytując nieraz fragment Księgi Kapłańskiej

„Złamanie za złamanie, oko za oko, ząb za ząb. W jaki sposób ktoś okaleczył bliźniego, w taki sposób będzie okaleczony. Kto zabije zwierzę, będzie obowiązany do zwrotu. Kto zabije człowieka, będzie ukarany śmiercią.” (Kpł 24,20-21).

Czy jednak we współczesnych czasach literalnie podchodzimy do tej zasady? Czy faktycznie sądy w taki sposób traktują sprawców pobicia – łamiąc im kończyny, wybijając oczy i zęby? Jeśli nie, to dlaczego automatyczną odpłatą za śmierć ofiary ma być śmierć sprawcy? Co ze słowami Chrystusa, który wskazał na ograniczoność zasady „oko za oko”

„Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb! A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi!” (Mt 5,38).

Biskupi i inni przywódcy religijni z Tennessee zabierają głos

W liście do gubernatora Lee z 1 października przywódcy różnych wyznań religijnych z Tennessee, w tym katoliccy biskupi stanu, apelują o złagodzenie wyroku dla Christy Pike i zamianę karę śmierci na dożywocie.

„Taki akt nie neguje sprawiedliwości. Stwierdza, że sprawiedliwość nie musi przeradzać się w zemstę, a stan Tennessee może wybrać powściągliwość, godność ludzką i miłosierdzie. Składamy ten apel mając w pamięci przerażające morderstwo dokonane na Colleen Slemmer i niezmierzonym żalu, jakiego doświadczyła jej rodzina i jej bliscy. Nic w naszym wniosku nie umniejsza powagi tego przestępstwa, wagi życia Colleen ani uzasadnionej odpowiedzialności państwa za pociągnięcie do odpowiedzialności tych, którzy dopuszczają się przemocy. Jednak odpowiedzialność nie musi wymagać kolejnej śmierci."

Do nieudanej egzekucji odniosła się także Krisanne Vaillancourt Murphy, dyrektor wykonawcza Catholic Mobilizing Network, opowiadającej się za zniesieniem kary śmierci zgodnie z nauczaniem katolickim:

„Jesteśmy zszokowani tą bezprecedensową informacją. Modlimy się za obecny stan pani Pike oraz za rodzinę ofiary, Colleen Slemmer, ponieważ cała ta sytuacja to z pewnością kolejna trauma dla nich. Nie ma nic normalnego w odebraniu życia, a przerażające wydarzenia z wczoraj przypominają nam o tym. Dwie nieudane egzekucje w ciągu kilku miesięcy w Tennessee wzbudzają olbrzymi niepokój.”

Murphy przywołała także obecne nauczanie Kościoła katolickiego:

„Kościół naucza, że kara śmierci jest «niedopuszczalna», ponieważ każde ludzkie życie jest święte, bez względu na krzywdę, jaką dana osoba wyrządziła lub poniosła, oraz ponieważ mamy skuteczniejsze sposoby ochrony społeczeństwa niż odebranie kolejnego życia”.

Wyważone nauczanie Kościoła

Zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy kary śmierci usiłują powoływać się na nauczanie Kościoła w tej kwestii. Kościół jednak nie opowiedział się nigdy w sposób ostateczny i dogmatyczny na ten temat, mając świadomość ciężaru i zawiłości związanych z nią zagadnień etycznych i społecznych.

Wyrazem tego są kolejne zmiany w punkcie 2267 Katechizmu Kościoła Katolickiego, promulgowanego w 1992 r. Już trzy lata później, po opublikowaniu encykliki Evangelium Vitae, Jan Paweł II zmienił ten punkt, dopuszczając wprawdzie stosowanie kary śmierci w uzasadnionych przypadkach, ale zaznaczając, że takie przypadki są obecnie bardzo rzadkie:

„Kiedy tożsamość i odpowiedzialność winowajcy są w pełni udowodnione, tradycyjne nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania kary śmierci, jeśli jest ona jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego życia przed niesprawiedliwym napastnikiem. Jeżeli jednak środki bezkrwawe wystarczą do obrony i zachowania bezpieczeństwa osób przed napastnikiem władza powinna ograniczyć się do tych środków, ponieważ są bardziej zgodne z konkretnymi uwarunkowaniami dobra wspólnego i bardziej odpowiadają godności osoby ludzkiej. Dzisiaj, biorąc pod uwagę możliwości, jakimi dysponuje państwo, aby skutecznie ukarać zbrodnię i unieszkodliwić tego, kto ją popełnił, nie odbierając mu ostatecznie możliwości skruchy, przypadki absolutnej konieczności usunięcia winowajcy są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale”.

Zwróćmy uwagę na sformułowanie: „nie wyklucza”. Nie ma tu mowy o konieczności stosowania kary śmierci, ale o jej dopuszczenie w określonych przypadkach. Jest też wyraźne odwołanie się do zasady ochrony godności ludzkiej – obowiązującej także w przypadku sprawców najcięższych przestępstw.

Kolejna zmiana tego punktu dokonana została przez papieża Franciszka w 2018 r.:

„Wymierzanie kary śmierci, dokonywane przez prawowitą władzę, po sprawiedliwym procesie, przez długi czas było uważane za adekwatną do ciężaru odpowiedź na niektóre przestępstwa i dopuszczalny, choć krańcowy, środek ochrony dobra wspólnego. Dziś coraz bardziej umacnia się świadomość, że osoba nie traci swej godności nawet po popełnieniu najcięższych przestępstw. Co więcej, rozpowszechniło się nowe rozumienie sensu sankcji karnych stosowanych przez państwo. Ponadto, zostały wprowadzone skuteczniejsze systemy ograniczania wolności, które gwarantują należytą obronę obywateli, a jednocześnie w sposób definitywny nie odbierają skazańcowi możliwości odkupienia win. Dlatego też Kościół w świetle Ewangelii naucza, że «kara śmierci jest niedopuszczalna, ponieważ jest zamachem na nienaruszalność i godność osoby», i z determinacją angażuje się na rzecz jej zniesienia na całym świecie.”

Nie można twierdzić, że Kościół zniekształcił swe wcześniejsze nauczanie co do kary śmierci. Wiele kwestii zarówno o charakterze dogmatycznym, jak i etycznym przez wiele wieków dojrzewało do ostatecznego sformułowania doktrynalnego – wystarczy przywołać ogłoszone dopiero w XIX i XX wieku dwa dogmaty maryjne o Niepokalanym Poczęciu i Wniebowzięciu NMP. Do takich kwestii należy również dopuszczalność stosowania kary śmierci. Debata na ten temat jest nadal potrzebna, a sprawa Christy Pike może być tu ważnym przyczynkiem.

Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.

« ‹ 1 › »