„Osoba identyfikująca się jako transpłciowa zachowuje swoje pierwotne DNA”. Za ten wpis grozi 10 lat

Studentka weterynarii z Brazylii może trafić do więzienia za dwa wpisy w serwisie X. Isadora Borges napisała, że tzw. kobiety transpłciowe „oczywiście urodziły się mężczyznami” oraz że mimo tranzycji człowiek zachowuje swoje DNA. Zasadę, by traktować „transfobię” tak samo jak rasizm wprowadził w Brazylii Sąd Najwyższy, bez żadnej ustawy.

Sprawa została już umorzona przez sąd. Prokuratura federalna wnioskuje jednak o jej wznowienie, co oznacza, że Isadorę Borges może czekać kolejny proces. O 34-letniej studentce weterynarii ściganej za dwa wpisy w serwisie X było głośno na początku roku, kiedy jej proces opisał „Wall Street Journal”.

Sumujące się wyroki

W listopadzie 2020 r. Borges opublikowała w serwisie X (wówczas Twitter) dwa wpisy, w których w kulturalny sposób przedstawiła swoje poglądy na temat ideologii gender. W jednym z nich stwierdziła, że ​​kobiety „transpłciowe” „oczywiście urodziły się mężczyznami”. W drugim napisała: „Osoba identyfikująca się jako transpłciowa zachowuje swoje pierwotne DNA. Żadna operacja, syntetyczne hormony ani zmiana ubioru nie zmienią tego faktu…”.

Jej wpisy szybko zyskały rozgłos w internecie. Oskarżenie przeciwko będącej prywatną osobą studentce złożył Felipe Santos Silva posługujący się dokumentami na nazwisko Erika Hilton. To działacz LGBT i deputowany Partii Socjalizmu i Wolności, który jako nastolatek znalazł się na ulicy i zajmował się prostytucją. Mężczyzna kieruje parlamentarną Komisją ds. Obrony Praw Kobiet.

We wrześniu 2025 r. Borges została powiadomiona o postawieniu jej zarzutów karnych. Oskarżono ją o dwa czyny zakwalifikowane jako „transfobia”; za każdy z nich grozi kara od dwóch do pięciu lat pozbawienia wolności, przy czym wyroki w Brazylii się sumują.

Zastraszanie obywateli

Podczas rozprawy w lutym 2026 r. sędzia sądu niższej instancji stwierdził, że wypowiedzi te wydają się odzwierciedlać osobiste poglądy, a nie intencję dyskryminacji. W marcu trzej sędziowie ocenili, że wpisy Isadory nie stanowią przestępstwa. Sprawę umorzono.

Później jednak prokuratura złożyła wniosek o wznowienie sprawy i skierowanie jej do Najwyższego Trybunału Sprawiedliwości w Brasílii.

„Przeraża mnie myśl, że moja sprawa może zostać wznowiona i że znów może mi grozić więzienie, ale dla mnie najważniejsze jest mówienie prawdy. Zbyt wielu Brazylijczyków zostało poddanych karze lub zastraszonych, bym milczała z obawy przed karą za «transfobię». Kiedy mówimy, że mężczyźni nie mogą stać się kobietami, nie szerzymy nienawiści ani nie atakujemy nikogo – stwierdzamy jedynie fakt biologiczny. Mam nadzieję, że sąd podtrzyma swoją wcześniejszą decyzję, a moja sprawa stanie się symbolem naszego prawa do swobodnej wypowiedzi” – powiedziała Isadora Borges.

„Oskarżenia o «transfobię» są powszechnie wykorzystywane do cenzurowania Brazylijczyków i zastraszania ich, by milczeli. Sprawa Isadory jest jednym z wielu przykładów tego zjawiska. Mające miejsce w Brazylii ograniczanie wolności słowa musi zostać powstrzymane” – powiedział Julio Pohl, doradca prawny ds. Ameryki Łacińskiej w organizacji Alliance Defending Freedom, która wspiera Isadorę.

Państwowa cenzura

Prawo nakładające drakońskie kary za krytykę ideologii transseksualnej obowiązuje od 2019 r. Nie zostało wprowadzone drogą ustawy. Federalny Sąd Najwyższy w jednym z wyroków zrównał „homofobię” i „transfobię” z przestępstwem rasizmu.

W 2025 r. 32-letnia influencerka Isabella Cepa uzyskała azyl w jednym z krajów Unii Europejskiej, ponieważ w jej ojczyźnie mogła trafić do więzienia na 25 lat za stwierdzenie, że „kobieta, która uzyskała najwięcej głosów w São Paulo jest transkobietą” (chodziło o Felipe Santosa Silvę).

Od ponad roku dochodzenie karnym objęta jest Nine Borges (niespokrewniona z Isadorą Borges) w związku z treściami, które zamieściła na Instagramie.

W innym przypadku pastor z Kościoła „Zgromadzenia Boże” (Assembleias de Deus), Douglas Baptista, usłyszał zarzuty karne za napisanie książki przedstawiającej chrześcijańskie spojrzenie na seksualność. Zarzuty zostały ostatecznie wycofane.

Organizacja ADF reprezentuje również pięcioro brazylijskich ustawodawców przed Międzyamerykańską Komisją Praw Człowieka. Parlamentarzyści ci skarżą się przed Komisją na naruszenia ich prawa do wolności słowa. Twierdzą, że ich wolność wypowiedzi jest ograniczana w wyniku nasilającej się cenzury państwowej, której punktem kulminacyjnym był zakaz korzystania z platformy X w Brazylii w 2024 r.

 

Źródło: adfinternational.org

Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.

« ‹ 1 › »