Zapomniany Adwent

Homilia na 2 niedzielę Adwentu roku C

W katechizmach i komentarzach najczęściej podkreśla się trzy wymiary adwentowego oczekiwania. Wspomina się pierwsze przyjście Chrystusa, kiedy - jak to słyszeliśmy tydzień temu w Liturgii Słowa - Pan wypełnił zapowiedź, którą obwieścił domowi izraelskiemu i judzkiemu. „W owych dniach Juda dostąpi zbawienia, a Jerozolima będzie mieszkała bezpiecznie” (por. Jr 33, 14-16). Ten Adwent ludzkości przed nadejściem Zbawiciela skończył się, choć nie wszyscy uwierzyli w Chrystusa, więc dla niektórych on jeszcze trwa.

Kolejny wymiar pierwszego okresu roku liturgicznego wiąże się z przygotowaniem do świąt Bożego Narodzenia. Tak jak Pan Jezus przygotowywał się do swej publicznej działalności na pustyni i zawsze przed ważniejszymi wydarzeniami spędzał czas na czuwaniu, tak przed obchodem pamiątki przyjścia Chrystusa na ziemię wierni także wykorzystują czas na przygotowanie. Stąd obecność ascezy i wyciszenia w adwentowych praktykach. Od początku, zresztą nie tylko w chrześcijańskich zwyczajach, umartwienie czy konkretniej - odwrócenie oczu od doczesnych uciech - pozwala na większe zwrócenie uwagi na wieczność.

Jeśli się patrzy na wieczność, nie można nie zauważyć rzeczy ostatecznych. Dla chrześcijanina najważniejsze są nie tylko śmierć i sąd szczegółowy, ale nade wszystko drugie przyjście Chrystusa i związany z nim sąd ostateczny - zmartwychwstanie i wieczna nagroda. W kontekście tych wydarzeń Adwent jest rozumiany w podobny sposób jak pierwsze oczekiwanie. Paruzja, czyli drugie przyjście Pana, będzie tak samo realna jak pierwsze przyjście, choć w czasach ostatecznych - jak podpowiada Biblia - Chrystus nadejdzie w chwale.

Liturgia Słowa dzisiejszej niedzieli ukazuje nam jeszcze jeden aspekt oczekiwania. Warto zaznaczyć, że jest to oczekiwanie dynamiczne. Z chrześcijaństwem bardzo często łączy się postawę dynamizmu. Jeśli oczekiwanie wiąże się z nadzieją, to ta nadzieja może się spełnić tylko wtedy, kiedy człowiek ma dość sił, by nie spocząć na laurach. I właśnie w Ewangelii z dzisiejszej niedzieli znajdujemy następujące wskazanie: „Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego, każda dolina niech będzie wypełniona, każda góra i pagórek zrównane, drogi kręte niech staną się prostymi, a wyboiste drogami gładkimi”. Te słowa Jana Chrzciciela zachęcają do działania, by już dzisiaj mogło dojść do spotkania z Chrystusem. W tajemnicy Kościoła od dwóch tysięcy lat jego członkowie mają do czynienia z obecnością swego Zbawiciela. Jest to obecność rzeczywista, choćby w sakramentalnym znaku Eucharystii. Ale nawet dzieci wiedzą, że dystans pomiędzy człowiekiem i Bogiem wydłuża się tym bardziej, im większy jest grzech.

Tak więc czwarty aspekt Adwentu polega na przygotowaniu do spotkania z Chrystusem w sanktuarium własnego sumienia. Ten aspekt - jak żaden inny - związany jest z moralnością. Chiara Lubich w ten sposób komentuje zachętę Jana Chrzciciela: „On sam jest drogą, na którą musimy wkroczyć, by móc do głębi zrealizować nasze ludzkie powołanie, jakim jest osiągnięcie pełni zjednoczenia z Bogiem”.

Każdy z nas jest wezwany, by przygotować drogę Jezusowi, który pragnie wejść w nasze życie. Trzeba więc prostować ścieżki naszego istnienia, ażeby On mógł do nas przyjść. Trzeba przygotować Mu drogę, usuwając kolejno wszystkie przeszkody, które stwarza nasz ograniczony sposób widzenia, nasza słaba wola.

Trzeba mieć odwagę wybrać między naszą drogą a tą, którą On pomyślał dla nas, między naszą wolą a Jego wolą, między planem ułożonym przez nas a planem wymyślonym przez Jego wszechmocną miłość. A podjąwszy raz decyzję, pracować nad dostosowaniem naszej opornej woli do Jego woli.

Jak? Dojrzali chrześcijanie uczą dobrego, praktycznego, mądrego sposobu: „trzeba robić to teraz, już”.

Zachętą do działania jest ostatnie zdanie z dzisiejszej Ewangelii: „I wszyscy ludzie ujrzą zbawienie”. Zbawienie nie dokonuje się automatycznie, tak jak adwentowa nadzieja nie spełni się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Dlatego św. Jan Chrzciciel przekłada oczekiwanie na przygotowanie. Do tego ostatniego jesteśmy zobowiązani zawsze, niezależnie od aktualnego okresu w roku liturgicznym. Adwent polegający na walce z grzechem trwa przez całe życie.

opr. mg/mg



« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama