Jezus żyje - Święto św. Szczepana

Homilia na 26.12 - Św. Szczepana Protomęczennika, rok A ze zbioru "Jezus żyje"

Jezus żyje - Święto św. Szczepana

Ks. Zdzisław Wietrzak SJ

JEZUS ŻYJE

Homilie niedzielne i świąteczne - Rok A

NIHIL OBSTAT. Prowincja Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego, ks. Adam Żak SJ, prowincjał. Kraków, 14 V 2001 r., l.dz. 92/01.



26 grudnia - ŚW. SZCZEPANA

Dz 6, 8-10; 7, 54-60; Mt 10, 17-22

Jezus powiedział do swoich Apostołów: Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom... Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić... Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.

WPROWADZENIE

Wczoraj przeżywaliśmy wielką radość z Narodzenia Bożego, a dziś ta radość jest przyciszona krwią męczennika Szczepana. Jest to pouczająca lekcja. Pójście za Jezusem wymaga ofiary, a czasem - nawet ofiary krwi. Bóg jednak nie opuści tych, którzy Go nieustannie proszą o wierność i którzy Go kochają. Odbierze im lęk i da im odwagę.

Przeprośmy Boga za lękliwość i brak zaufania Mu...

HOMILIA

Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.

Było to na jesieni 1943 r. Stalin pozwolił na ponowne otwarcie 20 000 cerkwi w ZSRR i wypuścił z więzień wielu duchownych pod warunkiem, że będą lojalni wobec państwa. Z łagrów zaczęli wracać wybiedzeni księża. Jeden z nich zapukał do domu Hellerów. Oto fragment relacji dziennikarza „Życia":

Dostaje miskę strawy, rozmawia z gospodarzami - a potem dostrzega na ścianie ikonę, cudowny obraz M. B. Częstochowskiej (w Rosji nikt wtedy nie wieszał ikon, bano się). I, do głębi poruszony, wyznaje, że tak naprawdę nie jest żebrakiem, lecz duchownym. Że zwolniono go z łagru i rozkazano jechać do Pieczerskiej Ławry (słynny klasztor k/Kijowa). A potem opowiada o swoim męczeństwie: „Zostałem aresztowany przez bolszewików i wywieziony na Sybir. Tam mi powiedziano: Zginiesz jak twój Pan - i przybito do drzewa, za ręce i nogi. Ukrzyżowano".

Ksiądz Michał Heller: Kiedy skończył opowiadać, odwinął szmaty z rąk i ujrzeliśmy dwie zabliźnione rany, takie wklęśnięcia. I ten widok został we mnie na całe życie. Może nie decydował o moich wyborach - ale jednak coś znaczył na szali(7).

Wzruszająca opowieść o cenie wierności Chrystusowi. Takich opowiadań jest tysiące. W samym bowiem XX wieku ofiar nazizmu i komunizmu było więcej niż w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. A dziś - czy nie słyszymy o prześladowaniach chrześcijan przez islam? O utrudnieniach w pracy Kościoła na Białorusi? A u nas, mało jest ataków na papieża? Nie wyśmiewa się posłów broniących zdrowych obyczajów? A mimo to są odważni i wierni chrześcijanie. Są także pośród nas.

Widzę niebiosa otwarte.

Wierni chrześcijanie... Wierni uczniowie Jezusa...

Wierność... piękna cecha człowieka. Wierność jest córką miłości, a miłość jest córką oczarowania prawdą, dobrem, pięknem. Wierność zaś Jezusowi wynika z oczarowania osobą Jezusa, z doświadczenia miłości Bożej u drugiego człowieka.

Tak właśnie było z pierwszym męczennikiem Szczepanem.

Tego gorliwego współpracownika apostołów oskarżono o bluźnierstwo (bo najprościej jest opluć drugiego człowieka). Potem - wezwano przed Radę, a następnie bez sądu wywleczono za miasto i ukamienowano. Zwolenników zaś Jezusa zaczęto prześladować. Ale śmierć tego gorliwego ucznia Jezusa i śmierć kolejnych wyznawców stała się posiewem nowej religii. Po prostu przykład wierności Jezusowi, często za najwyższą cenę, zapalał innych, nieraz wrogów; jak Szawła przemienił w Pawła. Wierni wyznawcy mimo iż szli na śmierć, przeżywali pokój w sercu; przeżywali „niebiosa otwarte", bo miłość Boża odbierała im lęk. Miłość bowiem odbiera lęk. Przykład szczególnej odwagi przed śmiercią dała na przykład św. Agnieszka.

Będą was wydawać sądom.

Dziś nie ma u nas prześladowań za wiarę. Żyjemy w dobie liberalizmu - i to liberalizmu bez hamulców ekonomicznych i etycznych. Liczy się tylko pieniądz, przyjemności, popularność. Promuje się te idole bez oglądania się na skutki.

I jak w tym wszystkim ma się zachować uczeń Jezusa?

Uczeń Jezusa będzie się po prostu pytał o to samego Jezusa. A Jezus będzie mówił przez swego Ducha: przeżywaj pięknie swoje życie, swoje powołanie, swoją misję. Jeśli zaś krępuje cię twój własny egoizm, jeśli krępuje cię twój własny grzech, to zostaw go. Bądź prawdziwie wolny, bądź pięknie wolny. Nie patrz na innych, nie patrz na docinki, nie tłumacz się, nie odgryzaj się. Idź za Mną! Pokornie, wytrwale, we wspólnocie rodzinnej, modlitewnej, parafialnej. „Miłującemu Boga wszystko pomaga ku dobremu" (por. Rz 8, 28).

Zakończenie

Jezus przestrzegał swych uczniów: „Będziecie w nienawiści z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony".

A kto wytrwa? Ten, kto kocha Jezusa, kto karmi się Jego słowem, Jego Ciałem i modlitwą, kto oczyszcza się w sakramencie pojednania. Wtedy już tak się nie lęka, bo miłość usuwa lęk. Miłość rzeczywiście usuwa lęk. Miłość także zapala.

Lubimy takich świadków. Świadków zapatrzonych w Jezusa i otwartych dla drugiego człowieka.

Należy też do nich s. Faustyna. Posłuchajmy jej:

Zauważyłam, że od samego wstąpienia mojego do klasztoru czyniono mi zarzut, to jest, że jestem święta; lecz ta nazwa była zawsze z przekąsem. Z początku bolało mnie to bardzo, ale kiedy się wzniosłam wyżej, nie zwracałam uwagi na to; ale kiedy w pewnej chwili z powodu mojej świętości została dotknięta pewna osoba, wtenczas zabolało mnie bardzo, że z mojego powodu inni mogą mieć jakieś przykrości, i zaczęłam się żalić Panu Jezusowi, czemu tak jest, i odpowiedział mi Pan: Smucisz się z tego? Przecież jesteś nią; niedługo okażę to sam w tobie i będą wymawiać to samo słowo: „święta" - tylko że już z miłością (Dz 1571).

Miłość usuwa lęk.

Kto kocha, jest wierny. A kto jest wierny, ten - ufamy - będzie zbawiony. Amen.

PRZED ROZESŁANIEM

Ludzie wierzący nie tyle chcą obrońców religii, co przede wszystkim świadków Chrystusa. Chcą takich świadków, którzy pokazują, że Bóg nas kocha i to pomimo wielu trudności. Siłą świadka Bożego jest łaska i wierność. Bo kto jest wierny, tego Bóg nie opuści i też będzie mu wierny.

opr. mg/mg

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama