Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao


Willi Hoffsümmer

Pozwolić dotknąć się „od góry”

(Sztuczny ptak przytwierdzony do drążka ogromnymi obręczami. Na obręczach wiszą tabliczki z napisami „fałszywa duma”, „zazdrość...” patrz tekst. Na obcęgach, które w końcu „złamią” obręcz, wiszą tabliczki z napisami „Chęć służenia”, „Miłość...”, patrz tekst)

Czytania: 1 Tes 3,12-4,2 (Żyjcie tak, abyście mogli podobać się Bogu); Łk 21,25-28.34-36 (Potem podnieście głowy); Łk 24,44-53 (Będziecie uzbrojeni mocą z wysoka).

Bajka o orle

Młody orzeł został wykradziony z gniazda przez ludzi. Przywiązali go w swoim ogrodzie do drążka. Początkowo orzeł buntował się przeciw swoim więzom, ale z czasem pogodził się ze swoim losem. Pewnego dnia zobaczył wysoko w górze innego orła. Ten zbliżał się do niego każdego dnia. W końcu potrącił go swoimi skrzydłami. To dotknięcie przeniknęło przywiązanego orła i ożyły w nim niepohamowane siły. Oderwał się od drążka i odleciał w niebo.

Wiele łańcuchów, które przeszkadzają nam „wzlecieć”

Czy nie moglibyśmy być tym orłem, który w różnorodny sposób jest przywiązany do drążka? Powoli traci radość życia i jego „wewnętrzne skrzydła” słabną.

(Z tego, co następuje, wybrać najwyżej dwa do trzech punktów i zilustrować przykładami:)

- Oto krępuje nas mocno fałszywa duma. W tej pysze człowiek uważa, że niepotrzebny mu jest Bóg i inni ludzie. Za co ma dziękować? Przecież pracuje na to, na co może sobie pozwolić! Więc powoli zarastają mu oczy; staje się bezkrytyczny wobec siebie samego, zarozumiały, nadmiernie wrażliwy i często przesadnie ambitny.

- Oto paraliżuje nas zazdrość, która tylko podpatruje drugiego, czy nie ma piękniejszej zabawki, lepszych stopni albo wspanialszego samochodu. Zazdrość jest jak trucizna, która coś dobrego przedstawia w złym świetle albo wybucha radością z cudzego nieszczęścia. Ludzie zazdrośni najczęściej są także smutnymi ludźmi.

- Oto trzyma nas w niewoli nieopanowany gniew, który zaczyna się od niecierpliwości i upierania się przy swoim zdaniu. Potem następuje kłótnia albo agresja, która wszystko rozbija, albo myśli o zemście, albo chciałaby zabić. Rozgniewani ludzie są niebezpieczni. Podniecają się wtedy jeszcze filmami, które gloryfikują siłę i tak bezlitośnie niszczą radość życia albo często nawet życie innych.

- Oto chciwość przywiązuje nas do drążka dobrobytu: Muszę mieć coraz więcej. W ten sposób zdobędę siłę, będę poważany. Chciwość i skąpstwo zatwardzają nasze serce. Ci ludzie potrafią iść po trupach.

- Oto przeszkadza nam brak panowania nad sobą (nieumiarkowanie!): Muszę ciągle sięgać po torebki ze słodyczami; muszę ciągle coś żuć (albo palić albo pić) albo biec do lodówki. Łakomstwo staje się we mnie coraz bardziej niepohamowane i woła o więcej. A o to, czego chcę, muszę się postarać; niech kosztuje, ile chce! Bezwzględnie muszę to zdobyć!

- Oto lenistwo czyni mnie słabym i zmęczonym: „Nie, nie mam ochoty! Nic na siłę!” I moje życie staje się coraz nudniejsze, zależy tylko od humorów. Boję się wszystkiego, co jest męczące albo łączy się z działaniem lub wyrzeczeniem się czegoś. Gdy jeszcze dochodzi do tego litość nad samym sobą, np. „Mnie nikt nie pomaga”, wtedy wiszę już bezwładnie na drążku mojego życia.

Pozwolić Jezusowi, żeby mnie dotknął i zerwał więzy

Jak wielu ludzi siedzi na drążkach swojego życia opuszczając skrzydła? A przecież my ludzie jesteśmy stworzeni do latania. Bóg dał nam wewnętrzne skrzydła, którymi możemy swobodnie wznosić się w przestworza, tak, żebyśmy nie musieli bać się niczego. Jezus Chrystus zstąpił w nasz świat, aby przynieść nam tę dobrą nowinę. Obudźcie się więc na początku nowego roku kościelnego i próbujcie zacząć na nowo! „Podnieście wasze głowy” i pozwólcie dotknąć się Temu, którego w czasie Bożego Narodzenia czcimy w żłóbku jako Zbawiciela! Oderwijmy się od tego, co nas trzyma na uwięzi. To oznacza: (Następujące podkreślone słowa stoją kolejno jako przeciwieństwo powyższych sześciu pojęć. Aby obraz pozostał pozytywny, obcęgami, na których jest napis: „Słowo Boże” albo „z pomocą Bożą”, powinny także być zerwane odpowiednie łańcuchy).

- Złamcie pychę chęcią służenia, pokorą! Ludzie, którzy są jeszcze gotowi uniżyć się, leczą samych siebie i nasz świat.

- Tylko miłość może przezwyciężyć zazdrość. Miłość czyni wszystko możliwym. Jezus pokazał, co potrafi miłość: Każe ludziom nawet życie oddać; nigdy się nie kończy.

- Odwaga i cierpliwość są tymi, które nie odpłacają tą samą monetą. Łagodność szuka drogi pokojowej i sąd przekazuje Bogu. Kto wprowadza pokój, będzie nazwany nie tylko przyjacielem Boga, lecz synem i córką Boga! (Mt 5,9)

- Od chciwości uwalnia mnie dobroczynność. Ona wie, że dawanie i darowywanie nie czynią mnie uboższym. Dobroczyńca myśli o tym, że my ludzie jesteśmy jedną wielką rodziną na ziemi. (Adveniat!)

- Kto wszystkie swoje życzenia ogranicza do słusznej miary, łatwiej odrywa się od drążka. Złoty środek strzeże mnie przed wszelkim nieopanowanym używaniem. (Propozycja wyrzekania się!)

- Pilność może mnie uwolnić od lenistwa, czyni mnie wytrwałym i odważnym. Pozwala mi pogodzić się także z porażkami. Przynosi mi zawsze radość, gdy coś mi się udało.

Kto zechce przejąć się przykładem Jezusa Chrystusa - także już w tych „normalnych” sprawach życia - ten odczuje, jak jest wyprowadzany z ciasnoty w szerokie widnokręgi, z niejednej ciemności na światło i z niejednej niewoli i ograniczenia na wolność. Adwent jest szansą, żeby odważyć się na życie nowe i bardziej pełne.

(Można teraz ptaka już oswobodzonego podciągnąć wysoko na nitce.)



opr. ab/ab



 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: Adwent miłość chciwość gniew forma dobroczynność zazdrość Symbole lenistwo Willi Hoffsümmer ptak falszywa duma więzy
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W