Opoka - Portal katolicki
opoka.news opoka.photo opoka.org.pl
Pekao

Homilia w domu św. Marty 5.03.2018

Papież Franciszek

Nawrócenie myśli

Nawrócenie myśli - foto
Autor/źródło: Pixabay, Anemone123

Msza św. w Domu św. Marty 5 marca 2018

„Nawrócenie myśli”, oprócz „uczynków i uczuć”, by „zmienić styl myślenia” w przekonaniu, że „wiara nie jest widowiskiem”: taką sugestię na Wielki Post przedstawił Papież Franciszek podczas Mszy św. odprawianej w poniedziałek 5 marca rano w Domu św. Marty. Bowiem, stwierdził, „ważne jest nie tylko to, co myślę, ale jak myślę”.

„W tym okresie Wielkiego Postu, okresie nawrócenia, Kościół zachęca nas dzisiaj do refleksji nad nawróceniem myśli”, powiedział na początku Papież. Tak, „również myśl musi się nawrócić: nie tylko w zakresie tego, co jedynie myśli, ale i tego, jak myśli”. Toteż właśnie „również styl myślenia musi się nawrócić”.

Zresztą, stwierdził Franciszek, „Kościół mówi nam, że nasze uczynki muszą się nawrócić i mówi nam o poście, o jałmużnie, o pokucie: jest to nawrócenie uczynków”. Zasadniczo chodzi o to, powiedział Papież, by „robić rzeczy nowe, działać w stylu chrześcijańskim, tym stylu, który ukazują Błogosławieństwa”, przedstawione przez Mateusza w rozdziale 25 jego Ewangelii. Trzeba zatem zastosować w naszym życiu styl Błogosławieństw.

Lecz „Kościół mówi nam również o nawróceniu uczuć”, wyjaśnił Franciszek, ponieważ „także uczucia muszą się nawrócić: pomyślmy na przykład o przypowieści o Miłosiernym Samarytaninie”, która wzywa nas do „nawrócenia się na współczucie”.

„Uczucia chrześcijańskie” zatem, stwierdził Papież Franciszek, wraz z „nawróceniem uczynków, nawróceniem uczuć, lecz dziś” Kościół „mówi nam o 'nawróceniu myśli': nie tego, co myślimy, ale również tego, jak myślimy, stylu myślenia”. Tym samym wypada zadać sobie pytanie: „Czy ja myślę w stylu chrześcijańskim, czy w stylu pogańskim?”.

I to jest właśnie „przesłanie, które podsuwa nam dzisiaj Kościół”, powiedział Papież w odniesieniu do „dwóch historii” przedstawionych w liturgii, które „pomagają nam zrozumieć. Przede wszystkim, wyjaśnił streszczając biblijny fragment, zaczerpnięty z 2 Księgi Królewskiej (5, 1-15), jest „Naaman Syryjczyk, który udaje się do Elizeusza, by go uzdrowił”, lecz „kiedy słyszy, co prorok każe mu zrobić, wpada w gniew, oburza się i chce zawrócić nie robiąc tego”, mówiąc „przecież to jest żart, on sobie ze mnie kpi, u nas są rzeki piękniejsze od tego Jordanu”. I, wyjaśnił Franciszek, „to słudzy, którzy bardzo często mają dużo lepsze poczucie rzeczywistości, mówią mu 'spróbuj', zanurz się siedem razy w Jordanie, żeby wyzdrowieć z trądu”.

Problem w tym, stwierdził Papież, że Naaman „spodziewał się widowiska, myślał, że Bóg przychodzi tylko w formie widowiska i w sposób widowiskowy” oczekiwał również „uzdrowienia”. Czytamy bowiem we fragmencie biblijnym, że po słowach Elizeusza „rozgniewał się Naaman i odszedł ze słowami: 'Przecież myślałem sobie: Na pewno wyjdzie, stanie, następnie wezwie imienia Pana, Boga swego, poruszy ręką nad miejscem [chorym] i odejmie trąd'”.

Lecz „styl Boga jest inny: uzdrawia w inny sposób”, przestrzegł Papież. I „trzeba się nauczyć myśleć w nowym stylu”, tak „trzeba nawrócić sposób myślenia”.

„To samo przydarzyło się Jezusowi”, wyjaśnił Franciszek odnosząc się do fragmentu Ewangelii Łukasza (4, 24-30): „Jezus wraca do Nazaretu, idzie do synagogi i, jak było w zwyczaju, zostaje mu podana księga, by ją czytał, a On czyta słowa Izajasza i mówi na koniec: 'Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli'”.

W szczególności, stwierdził Papież, „tekst poprzedzający dzisiejszy fragment, część poprzedzająca go, mówi, że ludzie patrzyli na Niego, byli zdumieni - 'jakie piękne jest to, co powiedział, jakie to piękne!' - byli zadowoleni”. Lecz, mówił dalej, „jak zawsze znalazł się gaduła, który zaczął mówić: 'ale ten tutaj jest synem cieśli, czego on nas uczy, na jakim studiował uniwersytecie?'” - „Tak, to syn Józefa”. A wówczas, powiedział Franciszek, „zaczęły się krzyżować opinie i zmienia się nastawienie ludzi: chcą Go zabić”. „Podziw, zdumienie zamieniają się w chęć zabicia Go”.

Problem w tym, mówił Papież, że „również ci”, którzy byli w synagodze nazaretańskiej, od Jezusa „chcieli widowiska”, mówili bowiem „niech dokona cudów, tego, co - jak mówią - uczynił w Galilei, a my uwierzymy”. Jezus natomiast wyjaśnia, jak sprawy stoją: „Zaprawdę, powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie”.

W rzeczywistości, zwrócił uwagę Papież, „opornie przychodzi nam przyznanie, że ktoś z nas może nas upomnieć: musi przyjść ktoś z widowiskiem, żeby nas upomnieć”. Lecz „religia nie jest widowiskiem, wiara nie jest widowiskiem: to słowo Boga i Duch Święty działają w sercach”.

„Kościół zachęca nas dziś do zmiany sposobu myślenia, stylu myślenia”, powtórzył z naciskiem Papież. Bowiem „możesz odmówić całe Credo, również wszystkie dogmaty Kościoła, lecz jeśli nie uczynisz tego w duchu chrześcijańskim, na nic się to nie zda”. Bo „nie tylko jest ważne to, co myślę, ale jak myślę”. A zatem, powiedział Franciszek, zadajmy sobie pytanie, „w jakim duchu myślę: w duchu chrześcijańskim czy w duchu światowym?”. I „ta sama myśl ma zupełnie inną wartość w zależności od tego, czy jest po jednej stronie, czy po drugiej”.

Na tym polega więc znaczenie „nawrócenia myśli”, „myślenia po chrześcijańsku”. „Ewangelia jest tego pełna”: na przykład „kiedy Jezus wciąż powtarza: 'powiedzieli wam to, a Ja wam mówię to', zmienia styl myślenia. Podobnie „kiedy mówi do ludu, odnosząc się do uczonych w Piśmie, 'czyńcie to, co wam mówią, ale nie naśladujcie ich uczynków; wierzcie w to, czego nauczają, ale nie w sposób, w jaki wierzą'”. To właśnie jest „nawrócenie myśli”.

W rzeczywistości, przyznał Franciszek, „nie jesteśmy przyzwyczajeni do myślenia w ten sposób” i dlatego „również sposób myślenia, sposób wierzenia musi być nawrócony”. Konkretnie Papież zaproponował zadanie sobie kilku pytań: „W jakim duchu myślę? W duchu Pana czy w duchu własnym, w duchu wspólnoty, do której należę, bądź grupki czy klasy społecznej, do której należę, czy też partii politycznej, do której należę? W jakim duchu myślę?”. I tak, sprawdzając, „czy naprawdę myślę w duchu Bożym, trzeba prosić o łaskę rozeznania, kiedy myślę w duchu światowym, a kiedy myślę w duchu Bożym”. I dlatego, zakończył Franciszek, ważne jest, by pytać Boga również o „łaskę nawrócenia myśli”.

 


opr. mg/mg



 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: nawrócenie umysł Wielki Post wiara grzech spowiedź myśl mentalność uczucia upomnienie uczynki styl myślenia