Pekao
Strona główna
opoka.news opoka.photo opoka.org.pl


Jan Paweł II

«Nie» śmierci, egoizmowi i wojnie! «Tak» życiu i pokojowi!

13 I 2003- Do korpusu dyplomatycznego akredytowanego przy Stolicy Apostolskiej



W poniedziałek 13 stycznia Ojciec Święty przyjął na audiencji w Sali Królewskiej Pałacu Apostolskiego członków korpusu dyplomatycznego akredytowanego przy Stolicy Apostolskiej, którzy zgodnie z tradycją przybyli złożyć mu życzenia noworoczne. W imieniu zgromadzenia głos zabrał dziekan korpusu dyplomatycznego, ambasador San Marino Giovanni Galassi, który ukazał m.in. znaczenie obecnego pontyfikatu dla rozwoju pokojowych relacji między narodami: «Ten wyjątkowy pontyfikat od samego początku oparty był na fundamencie wiary skoncentrowanej na Krzyżu — tajemnicy miłości i poświęcenia — oraz bezgranicznego zaufania do Maryi Panny. Wyróżnia go nieustanna troska Ojca Świętego o człowieka stworzonego na obraz - podobieństwo Boga. W tym okresie dziejów, budzącym tak wiele niepokojów, w świecie podnoszącym się stopniowo z gruzów totalitarnych ideologu, nieustannie zabierałeś głos, Ojcze Święty, aby zdecydowanie bronić godności człowieka i przypominać jego podstawowe potrzeby, a także wskazywać na konieczność ochrony dzieła stworzenia. Z biegiem lat stałeś się nieodzownym punktem odniesienia dla wielu narodów, które odkrywają w twoim nauczaniu podstawowe zasady nowego i braterskiego ładu w międzyludzkich relacjach, opartego na wolności, sprawiedliwości, solidarności i pokoju, które jako jedyne są w stanie zapewnić światu harmonijny rozwój». W swoim przemówieniu Ojciec Święty ukazał główne niebezpieczeństwa zagrażające światu, wśród których wymienił terroryzm, konflikt na Bliskim Wschodzie — w Ziemi Świętej i Iraku, a także problemy w Ameryce Południowej, zwłaszcza w Argentynie, Kolumbii i Wenezueli. Stwierdził, że wszystko można rozwiązać, jeżeli będą spełnione pewne podstawowe warunki: przede wszystkim trzeba powiedzieć «tak» życiu, odrzucając aborcję, eutanazję i klonowanie istot ludzkich; konieczne jest poszanowanie prawa oraz solidarność. Papież zaapelował do narodów i ich władz, aby miały odwagę powiedzieć «nie» śmierci, egoizmowi i wojnie. Jeszcze raz potwierdził, że nie należy ulegać fatalizmowi: można bowiem zmienić bieg wypadków, jeżeli przeważa dobra wola. Na zakończenie Ojciec Święty dodał, że wierzący z tym większym przekonaniem uczestniczą we wspólnym dziele budowania społeczeństwa obywatelskiego, którego są członkami, im bardziej jest szanowane ich prawo wyznawania wiary.

Ekscelencje, Panie i Panowie!

1. To spotkanie na początku roku jest bardzo cenną tradycją — pozwala mi gościć was i w pewien sposób ogarnąć myślą wszystkie narody, które reprezentujecie. Za waszym pośrednictwem i dzięki wam bowiem poznaję ich nadzieje i aspiracje, sukcesy i niepowodzenia. Dzisiaj pragnę przekazać waszym krajom serdeczne życzenia szczęścia, pokoju i pomyślności.

Na progu nowego roku miło mi także złożyć najlepsze życzenia wam wszystkim. Proszę też Boga o obfite błogosławieństwo dla was, dla waszych bliskich i rodaków.

Zanim podzielę się z wami kilkoma refleksjami związanymi z obecną sytuacją na świecie i w Kościele, muszę podziękować waszemu dziekanowi ambasadorowi Giovanniemu Galassie-mu za słowa, jakie do mnie skierował, a także za życzenia, jakie mi złożył w imieniu was wszystkich, obejmując nimi moją osobę i posługę. Zechciejcie wszyscy przyjąć ode mnie szczerej wdzięczności!

Z głębokim realizmem przypomniał pan, panie ambasadorze, słuszne oczekiwania naszych współczesnych, zbyt często niestety nękanych przez kryzysy polityczne, przemoc zbrojną, konflikty społeczne, ubóstwo lub klęski żywiołowe. Na początku nowego tysiąclecia człowiek bardziej niż kiedykolwiek przedtem uświadamia sobie, jak nietrwały jest świat, który zbudował.

Problemy i konflikty

2. Uderza mnie fakt, że serca współczesnych ludzi są często przepełnione lękiem. Podstępny terroryzm, którego atak może nastąpić w dowolnym czasie i miejscu; nie rozwiązany problem Bliskiego Wschodu, dotyczący Ziemi Świętej i Iraku; niepokoje nękające Amerykę Południową, zwłaszcza Argentynę, Kolumbię i Wenezuelę; konflikty, które nie pozwalają licznym krajom afrykańskim zadbać o własny rozwój; choroby powodujące epidemie i śmierć; problem głodu, szczególnie poważny w Afryce; nieodpowiedzialne postępowanie, prowadzące do zubożenia zasobów planety — wszystkie te negatywne zjawiska zagrażają istnieniu ludzkości, odbierają spokój ludziom i podważają bezpieczeństwo społeczeństw.

«Tak» życiu i poszanowaniu prawa

3. Ale wszystko może się zmienić. Zależy to od każdego z nas. Każdy może rozwijać w sobie potencjał wiary, uczciwości, poszanowania innych, ofiarności w służbie bliźnim.

Zależy to także, rzecz jasna, od polityków, powołanych do służby wspólnemu dobru. Nie będzie to dla was zaskoczeniem, jeśli poruszając ten temat w obecności dyplomatów, sformułuję kilka imperatywów, których realizacja wydaje mi się niezbędna, jeśli nie chcemy dopuścić, aby całe narody, a być może nawet cała ludzkość pogrążyły się w otchłani.

Przede wszystkim zatem — «TAK ŻYCIU!» Szanować życie jako takie i szanować każde życie: to jest początkiem wszystkiego, bo przecież najbardziej podstawowe prawo człowieka to prawo do życia. Aborcja, eutanazja czy klonowanie istot ludzkich, na przykład, grożą sprowadzeniem człowieka do rangi przedmiotu: życie i śmierć stają się w pewnym sensie towarem na zamówienie! Jeśli badania naukowe, docierające do źródeł życia, nie kierują się żadnymi zasadami moralnymi, naruszają godność osoby i jej prawo do życia. Także wojna jest zamachem na ludzkie życie, bo niesie z sobą cierpienie i śmierć. Walka o pokój jest zawsze walką o życie!

Następnie — POSZANOWANIE PRAWA. Życie społeczne — zwłaszcza relacje międzynarodowe — zakłada istnienie niepodważalnych wspólnych zasad, których celem jest zapewnienie bezpieczeństwa i wolności obywatelom i narodom. Te zasady postępowania są podstawą stabilności sytuacji krajowej i międzynarodowej. Politycy mają dzisiaj do dyspozycji odpowiednie teksty i narzędzia prawne. Wystarczy wykorzystać je w praktyce. Świat byłby zupełnie inny, gdyby zaczęto uczciwie realizować podpisane umowy!

Na koniec — OBOWIĄZEK SOLIDARNOŚCI. W świecie przesyconym informacją, w którym jednak komunikacja jest paradoksalnie trudna, a warunki życia skandalicznie nierówne, ważne jest, by nie zaniedbać niczego, co może sprawić, że wszyscy będą się czuli odpowiedzialni za rozwój i pomyślność innych. Od tego zależy nasza przyszłość. Młody człowiek pozbawiony pracy, osoba niepełnosprawna zepchnięta na margines życia społecznego, ludzie starsi osamotnieni, całe kraje zniewolone przez głód i nędzę — wszystko to zbyt często sprawia, że człowiek traci nadzieję, ulega pokusie zamknięcia się w sobie albo ucieka się do przemocy.

«Nie» śmierci, egoizmowi i wojnie

4. Oto dlaczego trzeba dokonywać określonych wyborów, aby człowiek miał nadal przyszłość przed sobą. Aby tak było, narody ziemi i ich przywódcy muszą czasem mieć odwagę powiedzieć «nie».

«NIE ŚMIERCI!» Oznacza to sprzeciw wobec wszystkiego, co zagraża niezrównanej godności wszystkich ludzkich istot, poczynając od dzieci nienarodzonych. Jeśli życie naprawdę jest skarbem, trzeba umiejętnie go strzec i dbać o to, by owocowało, nie dopuszczając do jego wynaturzenia. Oznacza to też sprzeciw wobec wszystkiego, co osłabia rodzinę, podstawową komórkę społeczną. Sprzeciw wobec wszystkiego, co niszczy w dziecku wiarę w sens wysiłku, szacunek dla siebie i innych, zmysł służby.

«NIE EGOIZMOWI!» To znaczy wszystkiemu, co popycha człowieka do zamknięcia się w kokonie uprzywilejowanej klasy społecznej albo w komfortowej izolacji kulturowej, która oddala od innych. Sposób życia tych, którzy cieszą się dobrobytem, i ich styl konsumpcji muszą zostać zrewidowane ze względu na konsekwencje dla życia innych krajów. Zastanówmy się, na przykład, nad problemem wody, który Organizacja Narodów Zjednoczonych poddaje rozwadze nas wszystkich w r. 2003. Egoizm to także obojętność krajów zamożnych wobec krajów pozostawionych własnemu losowi. Wszystkie narody mają prawo do sprawiedliwego udziału w zasobach świata oraz w dorobku wiedzy zgromadzonym przez kraje bardziej rozwinięte. Trudno nie wspomnieć w tym miejscu, na przykład, o prawie dostępu do podstawowych leków, niezbędnych w walce ze współczesnymi epidemiami. Niestety, dostęp do nich bywa często zamknięty ze względu na krótkowzroczne kalkulacje ekonomiczne.

«NIE WOJNIE!» Wojna nigdy nie jest nieuchronna! Wojna zawsze jest porażką ludzkości! Prawo międzynarodowe, uczciwy dialog, solidarność między państwami, szlachetna sztuka dyplomacji — oto środki rozwiązywania sporów odpowiadające godności człowieka i narodów. Mówię to z myślą o tych, którzy wciąż jeszcze pokładają ufność w broni atomowej, oraz o zbyt licznych konfliktach, które nadal nękają naszych braci w człowieczeństwie. W okresie Bożego Narodzenia sytuacja w Betlejem przypomniała nam znów o nie rozwiązanym kryzysie na Bliskim Wschodzie, gdzie dwa narody, izraelski i palestyński, powinny żyć obok siebie, ciesząc się w równym stopniu wolnością i suwerennością, w duchu wzajemnego szacunku. Nie chcę powtarzać tego, co powiedziałem już przy tej samej okazji w roku ubiegłym, pragnę dziś tylko dodać — w obliczu nieustannego pogłębiania się kryzysu na Bliskim Wschodzie — że nie można narzucić rozwiązania tego sporu, uciekając się do terroryzmu albo do walki zbrojnej, w przekonaniu, że zwycięstwa militarne mogą doprowadzić do jego rozstrzygnięcia. A cóż powiedzieć o niebezpieczeństwie wojny, które zagraża mieszkańcom Iraku, ojczyzny proroków, i tak już wycieńczonym przez ponaddwunastoletnie embargo? Wojna nigdy nie jest metodą taką samą jak inne, którą można się dowolnie posługiwać, aby rozstrzygać spory między państwami. Jak przypomina Karta Narodów Zjednoczonych i prawo międzynarodowe, nawet gdy chodzi o obronę dobra wspólnego, można się do niej uciec jedynie w sytuacji zupełnej ostateczności, zachowując przy tym ściśle określone warunki i biorąc pod uwagę jej konsekwencje dla ludności cywilnej w czasie działań wojennych i po ich zakończeniu.

Zaufanie i współpraca

5. Zmiana biegu wydarzeń jest więc możliwa, jeśli przeważa dobra wola i zaufanie do innych, jeśli realizowane są umowy o współpracy, zawarte przez odpowiedzialnych partnerów. Chciałbym przytoczyć tu dwa przykłady.

Współczesna Europa, zjednoczona i zarazem rozszerzona, potrafiła obalić mury, które oszpecały jej oblicze. Podjęła wysiłek wypracowania i zbudowania rzeczywistości, w której da się pogodzić jedność z różnorodnością, suwerenność państwową ze współdziałaniem, postęp gospodarczy ze sprawiedliwością społeczną. Ta nowa Europa niesie z sobą wartości, które przez dwa tysiące lat inspirowały sztukę myślenia i życia, które wywarły dobroczynny wpływ na cały świat. Wśród tych wartości wybitne miejsce zajmuje chrześcijaństwo, jako że to z niego narodził się humanizm, który ukształtował historię i instytucje Europy. Ze świadomością tego dziedzictwa Stolica Apostolska i wszystkie Kościoły chrześcijańskie nalegają na twórców przyszłego traktatu konstytucyjnego Unii Europejskiej, aby znalazło się w nim odniesienie do Kościołów i instytucji religijnych. Wydaje nam się bowiem pożądane, aby zostały w nim uznane — przy pełnym poszanowaniu świeckiego charakteru Unii — trzy wzajemnie komplementarne zasady: poszanowanie wolności religijnej w wymiarze nie tylko indywidualnym i kulturowym, ale także społecznym i instytucjonalnym; potrzeba strukturalnego dialogu i konsultacji między rządzącymi a wspólnotami wierzących; poszanowanie statusu prawnego, jaki Kościoły i instytucje religijne posiadają już w państwach członkowskich Unii. Europa, która by się wyparła swojej przeszłości, zanegowała istnienie rzeczywistości religijnej i została pozbawiona wszelkiego wymiaru duchowego, nie miałaby żadnych środków do realizacji ambitnego projektu, który wymaga mobilizacji jej energii: projektu zbudowania Europy wszystkich!

Także Afryka daje nam dzisiaj powody do radości: w Angoli rozpoczął się proces odbudowy; Burundi weszło na drogę, która może doprowadzić do pokoju, i oczekuje od społeczności międzynarodowej zrozumienia oraz pomocy finansowej. Kongo podjęło poważny dialog narodowy, który powinien doprowadzić do ustanowienia demokracji. Także Sudan dał dowód dobrej woli, chociaż droga do pokoju jest tam nadal długa i trudna. Niewątpliwie należy cieszyć się z tych postępów i zachęcać przywódców politycznych, by nie szczędzili sił, ażeby narody Afryki stopniowo wstępowały na drogę pokoju, który niesie dobrobyt, kładzie kres konfliktom etnicznym, samowoli rządzących i korupcji. Zarazem jednak musimy wyrazić ubolewanie z powodu niepokojących wydarzeń, które wstrząsają Wybrzeżem Kości Słoniowej i Republiką Środkowoafrykańską. Wzywamy mieszkańców tych krajów, aby złożyli broń, respektowali postanowienia swoich konstytucji i tworzyli fundamenty narodowego dialogu. Łatwiej będzie wówczas włączyć wszystkie środowiska wspólnoty narodowej w prace nad projektem społeczeństwa, w którym wszyscy będą mogli się odnaleźć. Warto też zwrócić uwagę, że coraz częściej Afrykanie starają się znaleźć najwłaściwsze rozwiązania swoich problemów dzięki działalności Unii Afrykańskiej i skutecznym mediacjom regionalnym.

Warunki «dobrego rządzenia»

6. Ekscelencje, panie i panowie, wszystko to prowadzi nas do wniosku, że niepodległość państw jest dziś nie do pomyślenia bez ich wzajemnej zależności. Wszystkie są ze sobą powiązane na dobre i na złe. Potrzebna jest zatem umiejętność odróżniania dobra od zła i nazywania ich po imieniu. Gdy powstają w tej dziedzinie wątpliwości i niejasności, należy się obawiać największych nieszczęść, jak przekonaliśmy się już wielokrotnie w przeszłości.

Aby uniknąć pogrążenia się w chaosie, konieczne jest — jak mi się wydaje spełnienie dwóch warunków. Przede wszystkim, w życiu poszczególnych państw i w relacjach między państwami trzeba odkryć na nowo wartość prawa naturalnego, którym niegdyś inspirowały się prawa narodów i pierwsi myśliciele tworzący prawo międzynarodowe. Chociaż niektórzy powątpiewają, czy jest ono dzisiaj aktualne, jestem przekonany, że jego ogólne i uniwersalne zasady wciąż mogą nam dopomagać w głębszym uświadomieniu sobie jedności rodzaju ludzkiego, sprzyjają też formowaniu sumień rządzących i rządzonych. Po drugie, konieczne jest wytrwałe działanie uczciwych i bezinteresownych mężów stanu. Niezbędny profesjonalizm polityków musi bowiem iść w parze z silnym przywiązaniem do zasad etycznych. Czyż można zajmować się sprawami świata, nie odwołując się do zbioru zasad stanowiących fundament «wspólnego dobra», o którym z taką mocą mówi encyklika Jana XXIII Pacem in terris? Przywódca polityczny postępujący zgodnie ze swymi przekonaniami zawsze ma możność sprzeciwić się niesprawiedliwości czy wypaczeniom instytucjonalnym albo wręcz położyć im kres. Sądzę, że chodzi tu o to, co dziś nazywa się potocznie «dobrym rządzeniem*. Dobrobyt materialny i duchowy ludzkości, ochrona swobód i praw człowieka, bezinteresowna służba społeczeństwu, bezpośrednia styczność z konkretnymi sytuacjami —

wszystko to jest ważniejsze niż wszelkie programy polityczne i stanowi imperatyw etyczny, który sam w sobie daje najlepszą gwarancję pokoju w życiu narodów i w relacjach między państwami.

Wkład ludzi wierzących

7. Jest oczywiste, że do tych motywacji człowiek wierzący dodaje także inne, zaczerpnięte z wiary w Boga, Stwórcę i Ojca wszystkich ludzi, który powierzył człowiekowi rządy na ziemi i przykazanie miłości braterskiej. Wynika stąd, że w interesie państwa leży czuwanie nad tym, aby wolność religijna, będąca prawem naturalnym — to znaczy zarazem indywidualnym i społecznym — była rzeczywiście zagwarantowana wszystkim. Jak już mówiłem przy innych okazjach, ludzie wierzący, którzy wiedzą, że ich wiara jest szanowana, a ich wspólnoty uznawane przez prawo, będą z większym przekonaniem uczestniczyć we wspólnym dziele kształtowania społeczeństwa obywatelskiego, którego są członkami. Rozumiecie zatem, dlaczego występuję tu jako rzecznik wszystkich chrześcijan, którzy gdziekolwiek — od Azji po Europę — są jeszcze ofiarami aktów przemocy i nietolerancji, do jakich doszło na przykład niedawno podczas obchodów Bożego Narodzenia. Dialog ekumeniczny między chrześcijanami oraz nacechowane szacunkiem relacje z innymi religiami, zwłaszcza z islamem, są najlepszym sposobem zapobiegania sekciarskim wypaczeniom, religijnemu fanatyzmowi czy terroryzmowi. Ze spraw dotyczących Kościoła katolickiego pragnę wspomnieć o jednej tylko sytuacji, nad którą bardzo ubolewam: mam na myśli los wspólnot katolickich w Federacji Rosyjskiej, gdzie niektórzy duszpasterze od miesięcy nie mogą powrócić do wiernych z powodu przeszkód administracyjnych. Stolica Apostolska oczekuje od władz rządowych konkretnych decyzji, które zakończą ten kryzys, zgodnie z międzynarodowymi zobowiązaniami podjętymi przez nowoczesną i demokratyczną Rosję. Katolicy rosyjscy pragną żyć jak ich bracia gdzie indziej na świecie, ciesząc się taką samą wolnością i godnością.

8. Ekscelencje, panie i panowie! Obyśmy wszyscy, którzy zgromadziliśmy się w tym miejscu, symbolizującym wartości duchowe, dialog i pokój, potrafili przyczyniać się przez nasze codzienne działania do tego, aby wszystkie narody ziemi, postępując zgodnie i sprawiedliwie, zmierzały ku większej pomyślności i sprawiedliwości, wolne od nędzy, przemocy i zagrożenia wojną! Niech Bóg zechce napełnić obfitym błogosławieństwem was samych oraz wszystkich, których reprezentujecie! Życzę wszystkim dobrego i szczęśliwego roku!


opr. mg/mg



 
Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: pokój polityka eutanazja aborcja terroryzm wojna Solidarność Irak dyplomacja korpus dyplomatyczny egoizm Bliski Wschód klonowanie prawo do życia poszanowanie prawa izolacja kulturowa