Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao


Źródło: Moja Rodzina

Dominik Różański

Poklikamy?



Technika jest motorem współczesnego świata. To dzięki niej korzystamy z wielu udogodnień. A może to przez nią mamy tyle zła... Jeszcze dwadzieścia, trzydzieści lat temu nikt by nie pomyślał, że z każdego miejsca na świecie można będzie zadzwonić.

Nie masz połączenia z siecią... Czegoś ci brakuje. Monitor straszy czernią. Nie masz kontaktu z koleżanką, znajomym, chłopakiem, dziewczyną — robi się pusto.

Młode pokolenie (i nie tylko) nie potrafi żyć bez komputera. Jest on wielkim udogodnieniem — tak, ale czy wyłącznie udogodnieniem? Buszowanie po sieci nie tylko zabiera czas, ale też niesie wiele niebezpieczeństw, zwłaszcza dla młodych ludzi. Kliknąć może każdy. Pytanie „Czy masz ukończone 18 lat?” nie stanowi żadnej bariery.

Nawet 10 tys. szesnastolatków rozbiera się na wideoczatach. Z badań wynika, że 90 proc. robi to za pieniądze. 6 proc. badanych piętnastolatków i około 3 proc. trzynastolatków korzystających z internetu było namawianych do rozbierania się lub prezentowania online zachowań seksualnych. Prawie 8 proc. trzynastolatków przyznało, że zna osobę, która rozbiera się lub prezentuje zachowania seksualne na wideoczacie. Wśród szesnastolatków ten odsetek wynosi już blisko 10 proc. Porównywalna liczba trzynastolatków przyznaje się także do tego, że oglądała transmisję, w której osoba niepełnoletnia prezentowała treści seksualne.

Tak powstaje problem

Zmęczeni pracą, chcemy odpocząć, dlatego zwykle odpowiada nam sytuacja, gdy biegające po domu dziecko gdzieś znika. Siedząc przed komputerem, nie przeszkadza. I tu tkwi podstawowy błąd — brak zainteresowania ze strony rodziców. Dzieci pozostawione bez żadnej kontroli łatwo dają się wciągnąć w ten świat, gdzie od zła dzieli je jedno kliknięcie. Ważne, żeby rodzice nie bagatelizowali problemu. Ogromne spustoszenia w psychice młodego człowieka powoduje zbyt wczesny kontakt z treściami szkodliwymi.

Trzeba mieć dla młodych czas — w domu musi być czas na rozmowę. Same zakazy problemu nie rozwiążą. Nie należy z dnia na dzień wprowadzać rygorystycznych zmian. Zacznijmy pracę od siebie, zastanówmy się, ile czasu poświęcamy dzieciom. Reguła jest taka: im mniejsza pociecha, tym łatwiej ustalić zasady użytkowania i wyłączania komputera.

Już co trzeci polski nastolatek zaniedbuje rodzinę i obowiązki na rzecz internetu. Coraz więcej młodych uzależnia się od nowych technologii. Z badań wynika, że ponad 80 proc. gimnazjalistów (piętnasto-, szesnastolatków) codziennie korzysta z internetu bez żadnych korzyści edukacyjnych czy rozwojowych.

Portale społecznościowe dają możliwość uniknięcia bardzo wielu problemów, które młodzi ludzie mają w bezpośrednich kontaktach. Tam można się schować, ukryć. Można tworzyć swój obraz — panować nad własnym wizerunkiem. Rzeczywistość wirtualna staje się dla młodych ludzi — mocno zaangażowanych w nią emocjonalnie — głównym środowiskiem. Normalne ludzkie relacje zostają niestety przekreślone. Można mieć kilkuset „przyjaciół” „na fejsie”, a z żadnym nie zamienić słowa w rzeczywistym świecie.

Każda chwila jest dobra, by dorwać się do kompa

Czy nasza pociecha należy już do uzależnionych? Jeśli wciąż kombinuje, by usiąść do komputera, z obowiązków i zadanych prac wywiązuje się w pośpiechu, niedokładnie, byle jak najszybciej posurfować po sieci czy pograć — mamy podstawy do niepokoju. Równie niepokojące jest nadmierne rozdrażnienie czy wręcz agresja, gdy okazuje się, że z jakiegoś powodu do komputera zasiąść nie można. Poważnie zastanowić się należy wtedy, kiedy pociecha, mając do wyboru inne możliwości spędzenia wolnego czasu (np. spacer, kino, spotkanie z koleżankami czy kolegami), zawsze wybiera komputer. W pewnym momencie dochodzi do tego, że „kontakt” z maszyną staje się jedynym źródłem przyjemności. Obowiązki domowe i szkolne nie pozostają bez uszczerbku. Często w takich sytuacjach pojawia się kłamstwo.

Nie chodzi tylko o nadzór i zakazy. Wyrzucenie komputera nie pomoże. Dostęp do szkodliwych materiałów można znaleźć w telefonach komórkowych, tabletach... Kiedy młody człowiek będzie chciał, to dotrze do wszystkiego. Potrzeba wzajemnego zaufania, rozmowy — wskazania tej właściwej drogi, jak mądrze korzystać z komputera. Pomoc dorosłych w interpretowaniu świata wirtualnego jest konieczna.

 



opr. mg/mg



 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: wychowanie internet dziecko czas komputer rzeczywistość wirtualna czat uzależnienie od internetu
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W