Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao

br. Mariusz J. Jaszczyszyn, OCD,

br. Szczepan T. Praśkiewicz, OCD

SŁOWO PROWINCJAŁÓW POLSKIEGO KARMELU TEREZJAŃSKIEGO NA PROGU WIELKIEGO JUBILEUSZU ROKU 2000

 

"Nie wystarczy przekroczyć próg, trzeba pójść w głąb"

Jan Paweł II (Lednica)

 

Do wszystkich Braci i Sióstr Karmelu Terezjańskiego w Polsce,

Do Sióstr i Braci Instytutów Agregowanych do Karmelu lub zrzeszonych w Świeckim Zakonie i w Bractwach Szkaplerznych,

Do wszystkich wspólnot Laikatu Karmelitańskiego i do całej Rodziny Karmelitańskiej w Polsce,

Dana nam została wielka łaska przeżywania Wielkiego Jubileuszu Chrześcijaństwa. Ważną rzeczą jest, aby radość z tego Jubileuszu została wyrażona w wieloraki sposób zarówno zewnętrzny jak i wewnętrzny, duchowy, aby każdy z nas doznał tej szczególnej łaski upodobnienia się do Chrystusa, który 2000 lat temu stał się Człowiekiem w łonie Dziewicy Maryi. Pójdziemy za wezwaniem Piotra naszych czasów, wyrażonym w bulli Incarnationis mysterium, nakłaniającym nas do nawrócenia i pokuty, które są początkiem i drogą naszej odnowy oraz warunkiem odzyskania przyjaźni z Bogiem, Jego łaski i życia nadprzyrodzonego (IM 2).

Pragniemy poprzez to nasze Słowo uczynić szczególny gest wobec wszystkich żyjących w Karmelu, lub korzystających z jego płodnej duchowości w różnorodności stanów i posług. Chcemy podzielić się miłością, wiarą i nadzieją oraz ukierunkować nasze wspólnoty. Pragniemy nie tylko przekroczyć razem próg czasu i śpiewać radosne Te Deum laudamus, ale także odbyć wędrówkę w głąb naszej Twierdzy wewnętrznej, tj. duszy przepojonej bogactwem radosnej obecności Oblubieńca Jezusa, naszego Pana, którego jest czas i wieczność.

Obecnie, stając na progu nowego Tysiąclecia, obie nasze Prowincje, krakowska i warszawska, pragną ogarnąć ten nowy horyzont, i jednocześnie ucząc się pokornie wymowy znaków czasu, pragną szukać dróg pojednania z Bogiem, a poprzez rachunek win i niewierności oczyścić swe spojrzenie na nowych drogach.

Z czym jako Karmel Terezjański wchodzimy w Trzecie Tysiąclecie Chrześcijaństwa? Chwalebna przeszłość

Skarb, jaki Bóg złożył w tradycję Karmelu, skarb - depozyt - delikatnej obecności Boga i Jego miłości do ludzi, obie nasze Prowincje pragną wiernie nieść w ukryciu ludzkich serc, które uczą się miłować w sercu Kościoła. Bóg obdarzył wieloma łaskami rodzinę braci i sióstr Karmelu Terezjańskiego. Jesteśmy w Kościele postrzegani jako prężna szkoła duchowości, silny ruch duchowy, zakon Maryi, wspólnota modlitewna, ciesząca się prawie 50 świętymi i błogosławionymi i trzema wielkimi duchem doktorami Kościoła (św. Teresa od Jezusa, św. Jan od Krzyża, św. Teresa od Dzieciątka Jezus). Św. Teresa z Lisieux jest nadto patronką misji, a św. Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein) patronką Europy. Nasz rodak, św. Rafał Kalinowski, został ogłoszony patronem Sybiraków, a bł. Alfons M. Mazurek reprezentuje Polski Karmel w gronie bohaterskich świadków Chrystusa z czasów ostatniej wojny. Liczni polscy kandydaci do chwały ołtarzy oczekują na oficjalny osąd Kościoła. Wymieńmy chociażby niektórych, reprezentujących nas wszystkich: mniszki - m. Teresa Marchocka, braci - o. Anzelm Gądek, instytuty agregowane - m. Teresa Kierocińska, świeckich - Kunegunda Siwiec. Rzesze kobiet i mężczyzn poruszonych charyzmatem Ducha Świętego uświęciło się w naszym Zakonie, służąc wiernie Chrystusowi i braciom.

Za 5 lat będziemy obchodzić 400-lecie przybycia pierwszych karmelitów bosych do Polski. Nie sposób nie przywołać ogromnych zasług tych naszych starszych Braci, oddanych bez reszty realizacji ich powołania, takich jak o. Andrzej Brzechwa (1584-1640), tłumacz dzieł św. Jana od Krzyża na język łaciński, o. Stefan Kucharski (1595-1653), wybitny kierownik duchowy, autor licznych traktatów i konferencji ascetycznych, o. Ignacy od św. Jana Ewangelisty (ok. 1600-1677), znany wychowawca i historyk, o. Florencjusz Szostak (1773-1777), wybitny misjonarz na Wybrzeżu Malabarskim, wyniesiony do godności biskupiej. A spośród bliższych nam w czasie wymieńmy przynajmniej śp. o. Rudolfa Warzechę, zasłużonego wychowawcę i kierownika duchowego, męża modlitwy oraz opiekuna chorych i cierpiących, wezwanego do wieczności 27 lutego br.

O ile w początkach lat osiemdziesiątych oceniono popularność duchowości karmelitańskiej w Polsce na dostateczną minus (zob. o. Dominik Wider, Aktualność duchowości karmelitańskiej dla współczesnego człowieka, "Karmel", 1983, nr 3, str. 39-40), to dzisiaj u progu Trzeciego Tysiąclecia możemy ją ocenić bardzo wysoko, nawet może na bardzo dobrą z małym minusem. Potwierdził to wielokrotnie współczesny Kościół, zwłaszcza najwybitniejszy świadek Chrystusa za naszych dni, Ojciec Święty Jan Paweł II, szczególny propagator karmelitańskiej szkoły duchowości: kanonizował on kolejnych świętych Karmelu, ogłosił św. Teresę od Dzieciątka Jezus doktorem Kościoła, wielokrotnie zachęcał do praktykowania nabożeństwa szkaplerznego, a Górę Karmel, usytuowaną pomiędzy różnymi religiami, wskazał jako miejsce przypominające nam o naszej otwartości na ekumenizm.

Znany teolog H. U. von Balthasar powiedział: "W ramach naszej epoki żaden inny Instytut zakonny nie został obdarzony takimi wielkimi łaskami o charakterze "misyjnym", jak Karmel; chodzi tu o łaski, które są ostrzeżeniem i przeciwwagą dla aktualnych trendów w Kościele i w świecie (...) Właśnie w naszych współczesnych czasach Karmel stał się uprzywilejowanym miejscem spotkań. Benedyktyni, dominikanie, jezuici, przedstawiciele innych zakonów i kleru diecezjalnego czuli się w Karmelu jak we własnym domu, bliscy jego duchowi; jest to znak, że ten sam korzeń karmi wiele gałęzi, jeśli jest się wiernym własnemu powołaniu". Inny świadek naszych dni, Tomasz Merton, zapisał natomiast: "Nie ma członka Kościoła, który by nie zawdzięczał czegoś Karmelowi" .

Widzimy zatem jak bardzo wiele mamy motywów do dziękowania Panu Bogu. Ta chwalebna przeszłość zobowiązuje nas do pełni życia, i obecne eksponowanie Karmelu w Kościele, jego duchowe piękno powinno zachwycać przede wszystkim nas samych, i winniśmy w naszym codziennym życiu być tego zachwytu świadkami.

Nasze możliwości i teraźniejsza kondycja duchowa

W statystyce instytutów zakonnych w Polsce, liczących powyżej 100 członków, zajmujemy drugie miejsce jeśli idzie o średnią wieku (35,5). Jest to wynik odmłodzenia polskiego Karmelu. Czy jesteśmy wszyscy tego świadomi? Wyróżniamy się pod względem liczby współbraci z wyższym stopniem naukowym. Potencjał ludzki jest duży, dobrze przygotowany, młody i pełen energii. Nie brakuje nam wspaniałych braci zakonnych, sióstr - ale "żniwo jest nadal wielkie...", a potrzeby Kościoła ogromne.

W Trzecie Tysiąclecie wchodzimy z dobrym dorobkiem pracy formacyjnej i duszpasterskiej. Oba płuca Karmelu w Polsce, tj. obydwie nasze Prowincje oddychają coraz sprawniej i starają się czynić to w tym samym rytmie. Łączy nas już wiele wspólnych inicjatyw i spotkań. Podczas ostatniego z nich, które odbyło się w Poznaniu, tamtejszy biskup pomocniczy Grzegorz Balcerek, życzył nam u progu Trzeciego Tysiąclecia dynamizmu nowej ewangelizacji. Polska duchowość karmelitańska, realizowana i inkulturowana w różnych wspólnotach zakonnych, jest obecna dzisiaj na prawie wszystkich kontynentach, od Chicago do Usola, od Kazachstanu po Islandię i od Argentyny po Burundi i Rwandę. Wielu naszych współbraci i coraz więcej sióstr pracuje w "umiłowanym dziele Zakonu", tj. na misjach, na terenach wymagających nowej ewangelizacji, także w państwach sąsiednich. Nie brakuje również rozwoju nurtu kontemplacyjnego, czego wyrazem są: dom modlitwy w Drzewinie, promocja praktyki rekolekcji karmelitańskich, powstające grupy modlitwy terezjańskiej, tematyka Dni Karmelitańskich - spotkań kleryków i braci zakonnych - ukierunkowana na mistykę, czy samotność. Wiek XXI będzie wiekiem mistyki, albo wcale go nie będzie - mówią proroczo za K. Rahnerem niektórzy nasi współbracia. To dzisiaj od nas — od polskiej "młodzieży" - jak to wielokrotnie śpiewaliśmy, zależy "następne Tysiąc lat" i duchowy rozwój Karmelu.

Jesteśmy świadomi, że wspaniałym darem dla całego Kościoła są mniszki - wytwarzające miłość poprzez "słodycz" kontemplacji i "mirrę" pokuty i ofiary. Są one dla świata czytelnym i radykalnym znakiem, świadectwem, które użyźnia glebę serc ludzkich dla zrodzenia Jezusa. Drogie Siostry, "Wasza cicha i ukryta obecność nieustannie ożywia Mistyczne Ciało Chrystusa, by promieniowało ono mocą Bożej miłości. Wyrażamy Wam wdzięczność za codzienny trud i ofiarę, oraz nasz wielki szacunek dla radykalnego życia, jakie prowadzicie, trwając w ukryciu serca Kościoła, oddane kontemplacji" (Przesłanie Krakowskiej Kapituły Prowincjalnej 1999). "Ślemy Wam zachętę, abyście same wzrastały w twórczej wierności karmelitańskiemu powołaniu (...) i polecamy Waszej nieustannej modlitwie całą naszą posługę" (Przesłanie Warszawskiej Kapituły Prowincjalnej 1999).

Kierujemy również słowa pozdrowień dla wszystkich Instytutów złączonych z nami w jednym charyzmacie. Wasze apostolstwo i szerzenie tej samej miłości, która dojrzewała w sercu św. Teresy z Awili pozostaje wielkim darem dla wszystkich, którzy szukają prostych dróg do Pana i jego przyjaźni. Rozwój duchowy rodzin zakonnych i karmelitańskiego instytutu świeckiego Elianum, agregowanych do Zakonu, nabiera coraz większego kolorytu i będzie stymulował ekspansję duchowości Karmelu nie tylko na polskiej ziemi.

Współpraca z laikatem przyszłością polskiego Karmelu

Również wierni świeccy i liczni duchowni korzystają z większą częstotliwością i natężeniem ze skarbów duchowości karmelitańskiej. Wzrosła ilość osób korzystających z naszej posługi duchowej. Na I Ogólnopolskim Spotkaniu Czcicieli Matki Bożej Szkaplerznej w Czernej w 1999 r. było prawie 7 tys. osób. Pół miliona Polaków - albo i więcej - nosi szkaplerz, "znak Maryi i Karmelu", do którego tak mężnie przyznaje się Ojciec Święty Jan Paweł II. W Czernej w dniu 8 lipca 2000 r. rozpoczniemy Jubileuszowy Rok Szkaplerza św. z racji jego 750-lecia. W tym roku po raz pierwszy ukończone zostały w Czernej czteroetapowe rekolekcje formacyjne do życia modlitwy i rozpoczęto prowadzenie podobnych rekolekcji w Gorzędzieju. Co chwila powstają nowe grupy laikatu, bractw szkaplerznych, grup modlitewnych i stowarzyszeń związanych z Zakonem. Wiele osób ukończyło formację naukową naszych Instytutów Duchowości w Poznaniu i Krakowie. To wszystko napawa optymizmem.

Cztery kongresy Świeckiego Karmelu w Polsce przeprowadzone w ostatnich latach były również wyraźnym świadectwem możliwości rozwoju laikatu karmelitańskiego w duchu nowej ewangelizacji. Podjęta tematyka oraz późniejszy zakres poruszanych inicjatyw modlitewnych, formacyjnych, charytatywnych, społecznych i apostolskich pokazały żywotność świeckich karmelitów oraz pieczę Kościoła nad nimi. O tych świeckich karmelitach pisał zapewne m.in. papież Jan Paweł II w adhortacji Vita consecrata: "Są oni zatem zapraszani do głębszego uczestnictwa w duchowości i misji danego Instytutu. Można powiedzieć, że w nawiązaniu do historycznych doświadczeń różnych Zakonów świeckich i trzecich Zakonów rozpoczyna się dziś nowy i bardzo obiecujący rozdział w dziejach relacji między osobami konsekrowanymi a laikatem" (VC 54).

Podsumowanie

Rozwój Zakonu Braci Bosych NMP z Góry Karmel, odnowionego przez św. Teresę od Jezusa i św. Jana od Krzyża, wydaje się w Polsce na progu Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 zmierzać w dobrym kierunku, wychodzącym naprzeciw zapotrzebowaniom współczesnego człowieka. Potwierdził to ostatnio nasz Przełożony Generalny, o. Kamil Maccise OCD, wizytujący w tym roku polskie konwenty i klasztory. Karmel Terezjański - i jego każda wspólnota - wyznaczyły sobie stosowne cele duchowe, wspólnotowe, formacyjne i apostolskie. W darze Bogu składamy braterskie spotkania mające na celu duchowe przeżycie Roku Świętego, wydanie Mszału karmelitańskiego, poświęcenie wybudowanego konwentu i kościoła w Kluszkowcach, założenie nowych placówek misyjnych w Bujumburze (Afryka), Charkowie (Ukraina) i Usolu (Syberia), fundację klasztoru Sióstr Karmelitanek Bosych w Tarnowie, budowę Karmelitańskiego Instytutu Duchowości w Krakowie, powstanie wydawnictwa Flos Carmeli i reaktywowanie wydawania Zeszytów karmelitańskich w Poznaniu.

Zawierzamy Maryi, Matce Wcielonego Słowa, to nasze wspólne dzieło. Jesteśmy wszyscy za nie odpowiedzialni. Nawet, jeśli groziłby niektórym naszym współbraciom czy siostrom kryzys tożsamości, to Najśw. Dziewica Karmelu (bardziej Matka i Siostra aniżeli Królowa) po raz kolejny poda nam swą pomocną dłoń, tak jak doświadczył tego Karmel w XIII w.

Przypominamy sobie samym i wszystkim Wam potrzebę ustawicznego nawracania się do Boga Żywego i właściwego rozeznawania rzeczywistości, które w naszych wspólnotach — w wymiarze osobistym - powinno dokonywać się poprzez sakrament pokuty i kierownictwo duchowe, a w wymiarze wspólnotowym poprzez kapituły domowe i braterską rewizję życia.

Zdajemy sobie sprawę, że jeszcze nie wszyscy są gotowi owocnie pracować w winnicy Karmelu, w apostolacie duchowości i promowania życia wewnętrznego, stąd winniśmy im pomóc uformować się, upadłych podnieść, a słabych wesprzeć i umocnić.

Przywołujemy też potrzebę odkrycia na nowo i doceniania środków, przekazanych nam przez tradycję, jakimi są milczenie, samotność, asceza i ewangeliczne wyrzeczenie, które sprzyjają rozwojowi życia modlitwy i otwierają nas na Jezusa żyjącego wśród nas.

Jesteśmy wdzięczni Trójcy Przenajświętszej za wszelkie dobro złożone w każdej i w każdym z Was i w Waszych Wspólnotach. Chcemy być przekazicielami tego, co Duch Święty mówi do tej cząstki Kościoła, jakimi są nasze obie polskie Prowincje karmelitańskie, ze wszystkimi ich dziełami.

Zapewniamy Was o naszej modlitwie. Oremus pro invicem - polecamy się zatem również Waszym modlitwom, aby nasza posługa dokonywała się w mocy Ducha Świętego i aby była dla wszystkich świadectwem ewangelicznej miłości.

br. Mariusz J. Jaszczyszyn, OCD - Prowincjał Prowincji Warszawskiej
br. Szczepan T. Praśkiewicz, OCD - Prowincjał Prowincji Krakowskiej

 

Kraków-Warszawa, Boże Narodzenie 1999



 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: Karmel Boże Narodzenie święta milenium Wielki Jubileusz laikat szkaplerz Trzeci Zakon
 
Realizacja: 3W
Realizacja: 3W