Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao



Fernando i Gioia Lanzi

Miejsca święte chrześcijan

Najsłynniejsze sanktuaria i pielgrzymki świata

Jedność 2006
ISBN: 83-7442-104-5
stron 279, papier kredowy, oprawa twarda















Podziękowanie






Niniejszy tekst o sanktuariach może być uważany za syntezę długoletniej pracy, w której oprócz piszą­cych brał udział ks. prof. Paolo Giuriati, założyciel Ośrodka Badań Społeczno-Religijnych w Padwie utworzonego w tym samym czasie, kiedy my powołaliśmy do istnienia nasze Centrum Studiów na rzecz Kultury Ludowej, czyli na początku lat 80. Podczas spotkania w ramach pewnego kongresu została nawiązana owocna współpraca. Pozwoliła ona połączyć jego ściśle socjologiczne narzędzia badawcze z narzędziami stosowanymi przez nas w badaniach etnograficznych, które wykorzystywały metody antropologii wizualnej i zestawiały je z głębokimi refleksjami zapożyczonymi od Mircei Eliadego i Juliena Riesa. Fundamentalne dla naszej metody okazało się zespolenie rezultatów dociekań socjolo­gicznych z wynikami studiów historycznych. Ponadto zaś analiza zjawisk i życia różnych kategorii osób związanych z sanktuariami, to znaczy z pielgrzymami oraz z tymi, których niekiedy określa się zupełnie niewłaściwie mianem „pracowników”, a których my wolimy nazywać kustoszami, stróżami. Dane na temat takich zachowań można uzyskać za pomocą rozmaitych kwestionariuszy i wywiadów. Przede wszystkim jednak dzięki ujęciom fotograficznym lub filmowym, które utrwalając pewne gesty i całe obrzędy, pozwalają na ich uważne i wnikliwe zbadanie poprzez odczytanie czy uchwycenie czegoś, co słowa często nie były w stanie wyrazić i co zwykle umyka przy pierwszym spojrzeniu1.
Ze spotkania z ks. Paolo Giuriatim zrodziła się eksperymentalna metoda pracy2, którą posłużyliśmy się w badaniach nad różnymi sanktuariami3. Jesteśmy mu zobowiazani za wspólne opracowania analityczne, gdyż doprowadziły one do zdefiniowania naszej myśli na temat pobożności, a w szczególności sanktuariów. Ponadto jego Ośrodkowi Badań Społeczno-Religijnych zawdzięczamy liczne fotografie i filmy – ów obszer­ny materiał badawczy będący przedmiotem rozważań i studiów, który po części wykorzystaliśmy także w niniejszej książce.
Paolo Giuriati odszedł od nas nagle w 2000 roku, wracając z pobytu naukowego w Indiach, gdzie zgłębiał fenomen tamtejszych pielgrzymek. Wspominamy Księdza Profesora z serdecznością i niezmierną wdzięcznością. W pracy i w życiu był bowiem świadkiem żywej wiary, a nam ofiarował swoją przyjaźń i wie­dzę. Jemu zatem dedykujemy ten album.
Fernando i Gioia Lanzi







7























PIELGRZYMKI I SANKTUARIA






1. Bóg mówi do Adama i Ewy. Jest to obraz zażyłości
utraconej wskutek grzechu pierworodnego. Fragment
miniatury z Księgi Rodzaju w Biblii z Moutier
Grandval. British Museum, Londyn.







8




























WPROWADZENIE






Wprowadzenie






Sanktuaria: Ach, ojczyzno ma, tak piękna i utracona
Te n chór z opery Giuseppe Verdiego1 zawsze silnie oddziałuje na emocje, ponieważ dotyka tematu obecnego w głębi każdego z nas: jakiegoś utraconego dobra – ziemi, do której się należy, a z której zostało się wygnanym.
Stworzenie było w objęciach Stwórcy w całkowitej zażyłości, jak to dobrze ilustruje Księga Rodzaju: Bóg przechadzał się z Adamem w ziemskim raju, który był szczęśliwym mieszkaniem. Potem przyszedł grzech i wygnanie. Od tamtej pory to szukanie utraconej ziemi pochodzenia, ojczyzny, ziemi Ojca, naznaczyło ludzkość. Człowiek jest stale w drodze, pragnąc tam wrócić.
Ze względu na sposób powstania i życia sanktuaria są jakby zadatkiem i znakiem możliwości tego powrotu.




Metoda wyprowadzona z przedmiotu badania
Jesteśmy przekonani, że metoda badania danego zjawiska powinna być wyprowadzana z jego natury. Nie można bowiem poznać jakiegoś fenomenu, jeśli nie akceptuje się jego istoty. Sanktuaria i zjawiska z nimi związane są głównie faktami religijnymi i zwłaszcza jako takie należy je traktować i zgłębiać. Poznanie sanktuariów – jak każde zjawisko będące wyrazem pobożności – pociąga za sobą konieczność wzięcia pod uwagę przy jego gruntownym badaniu czynników religijnych z ich związkami liturgicznymi i teologicznymi oraz czynników historycznych, socjologicznych, a także antropologicznych.
Sanktuarium, tak jak dziś się nam prezentuje, powstaje na bazie jakiegoś wydarzenia historycznego, które jednak jest natury

















9






































wybitnie religijnej, ma zatem implikacje teologiczne i liturgiczne. Posiada też pewną historię, czyli doświadcza szeregu zdarzeń, w których czynniki religijne, antropologiczne, ekonomiczne, artystyczne, kulturalne współistnieją i wzajemnie na siebie oddziałują. Sanktuarium jest definiowane również przez powstanie zespołu budynków, przez wyznaczenie poświęconej przestrzeni, powierzonej opiece zakonników. Dla jego zachowania powstają struktury społeczne, również długotrwałe, typu bractwa czy unie. Przede wszystkim jednak sanktuarium jest określone przez pielgrzymkę, to znaczy napływ osób, które wyruszają w drogę, aby dotrzeć na miejsce, gdzie pragną przebywać. Sama definicja „sanktuarium” podana przez Kodeks Prawa Kanonicznego odwołuje się do pielgrzymowania i zasadniczo odzwierciedla rzeczywistość sank­tuarium w jego skutkach. Czytamy w kan. 1230: „Przez sanktu­arium rozumie się kościół lub inne miejsce święte, do którego – za aprobatą ordynariusza miejscowego – pielgrzymują liczni wierni, z powodu szczególnej pobożności”2.

Z jednej strony istnieje jakieś miejsce i powinniśmy wyjaśnić jego naturę, a z drugiej mamy gest, który je definiuje: pielgrzymkę. Jest ona zasadniczo wędrowaniem ku jakiemuś celowi, zdążaniem będącym metaforą całego życia ludzkiego i dziejów ludzkości.
Pielgrzymowanie zawsze było badane na Zachodzie przede wszystkim przez nauki społeczne, interesujące się pobożnością ludową i jej przejawami. Z początkiem trzeciego tysiąclecia wielka Pielgrzymka Jubileuszowa Roku 2000 jeszcze bardziej zwróciła uwagę uczonych na to zjawisko i zrodziła mnóstwo opracowań3.
Zjawisko pielgrzymowania było interpretowane albo jako znak odkrycia na nowo religijności ludowej, albo jako powrót do korzeni bądź do wyidealizowanej przeszłości, albo też jako próba odzyskania swojej utraconej tożsamości4. Jeszcze inni widzie­li w pielgrzymowaniu obrzędy wędrówki, dzięki której można poruszyć indywidualne zasoby ludzkie w ramach wydarzenia zbiorowego, by niejako dotrzeć do podstawy, sedna istnienia5.







10
































WPROWADZENIE
3. Pielgrzymka hinduska Kumbha Mela w Indiach.
Co dwanaście lat pielgrzymi gromadzą się na kąpiel
rytualną w miejscu połączenia Gangesu, Jamuny
oraz Saraswati, trzeciej rzeki niewidzialnej.




2. Pielgrzym w drodze do Santiago. Pielgrzymka jest wędrówką fizyczną i duchową, aby dotrzeć do miejsca, w którym pragnie się przebywać.
















3






Byli też i tacy, którzy odczytywali pielgrzymowanie jako pewien punkt odniesienia, mechanizm społeczno-kulturalny, mający na celu przywrócenie sensu i rewitalizację życia codziennego poprzez doświadczenie religijne6.
My wyróżniliśmy w pielgrzymowaniu jeden z wielkich gestów uniwersalnego języka symbolicznego7, poszukiwanie Centrum, jak wyjaśnimy w dalszej części. Ujmując rzecz syntetycznie, piel­grzymki stanowią symboliczną wędrówkę – zarazem materialną i duchową – w wyniku której pielgrzymi pokonują rozdźwięk między życiem codziennym, zanurzonym w banalności a życiem zgodnym z ideałem. W pielgrzymce, dzięki „świętemu wydarze­niu”, ludzie wyruszają na poszukiwanie doświadczenia przemiany, nawrócenia, które uzdolniłoby ich do zrozumienia, że zbawienie można uzyskać i przeżywać w swoim codziennym życiu. Wszystko to dokonuje się dlatego, że pielgrzymka poprzez doświadczenie nawiedzenia sanktuarium i przyjęcia jego specyficznego orędzia, wychodzi naprzeciw pragnieniom tych, którzy ją podejmują.

Sanktuarium jest miejscem, w którym kontakt z sacrum spełnia oczekiwania pielgrzymów. Tam przeżywają oni niezwykłe doznanie komunikacji z totalną innością. Otwiera się brama do nawrócenia osobistego, które odsłaniając ostateczny sens egzystencji, pozwala człowiekowi, w kontekście fragmentaryzacji i rozczłonkowania doświadczenia, odnaleźć jedność i zjednoczenie z Bogiem oraz pojednanie z sobą samym i z drugimi.
Każde sanktuarium jest w pierwszej kolejności złożonym zjawiskiem religijnym, u którego podstaw leży ważne wydarzenie. Przekazuje ono pewne przesłanie, jakąś określoną treść wiary oddziałującą na życie ludzi.
Ogólnie idea ta sprowadza się do faktu, że Bóg interesuje się ludźmi. Można jednak uchwycić różne odcienie owego przesłania, które każdorazowo podkreśla konieczność przylgnięcia, trwania i obecności, troski o ubogich, miłosierdzia i otwartości, potrzebę pokuty, dowartościowania tożsamości kulturowych, wyzwolenia od zła itd.







11






































PIELGRZYMKI I SANKTUARIA











4. Fragment fresku z kościoła św. Mikołaja, Tavant,
Francja, XII w. Genezę pielgrzymowania zawsze można
sprowadzić do Bożego objawienia i Jego znaków.
Tak więc pielgrzymką w pełnym tego słowa znaczeniu
jest ta do Ziemi Świętej. Oprócz kija, pielgrzym ma w ręce
palmę – symbol pielgrzymowania właśnie do Jerozolimy.














4

5






Pochodzenie sanktuariów
Liczne sanktuaria zostały wzniesione kanonicznie i otrzymały oficjalnie tytuł oraz przywileje z tym związane. Inne nie zostały uznane „urzędowo”, lecz jedynie pobożność ludu Bożego i silna tradycja sprawiają, że tak się je określa. Poza tym w niektórych przypadkach pobożność jest zarezerwowana dla jakiegoś szcze­gólnego wizerunku w kościele i wówczas możemy mówić o „ołta­rzu sanktuaryjnym”. Zjawisko to przejawia się na różne sposoby, ale wszystkie one są równie wymowne.
Genezę zawsze można sprowadzić do Bożej inicjatywy, tajem­nicy, która staje się obecna i charakteryzuje się trojaką fizyczno-ścią: wydarzenia hierofanicznego (cud, relikwia), miejsca, gdzie się ono rozgrywa, budowli, jakie później tam powstają.




W sanktuariach widać konkretnie, że Tajemnica kryjąca się za każdą rzeczą jest wprawdzie niepoznawalna, nieosiągalna i nie­znana, ale ma jakby pewne powołanie: objawić się ludziom, wejść w ich doświadczenie i podarować swoją nieskończoną treść jako sens ludzkiej egzystencji.
Możemy słusznie powiedzieć to o Eucharystii, którą Chrystus przekazał ludziom jako sakrament oraz źródło swej obecności i Kościoła, i w każdym kościele dzieje się to przez pośrednictwo kapłana, który konsekruje.
Sanktuaria jednak są przestrzenią zarezerwowaną przez Boga dla Jego całkowicie własnej inicjatywy8 i dlatego są to miejsca wyjątkowe, w których nastąpiła jakaś hierofania, obwieszczająca, że Tajemnicę stojącą za każdą rzeczą można teraz spotkać, i to nie tylko w uroku (pięknie lub straszliwości) danych miejsc, ale rów-










12







































WPROWADZENIE






5. Burchard z góry Syjon, Jerozolima i miejsca święte. Biblioteka Narodowa, Paryż.

6. Mur obwodowy bazyliki św. Agnieszki w Rzymie, wzniesiony dla ochrony relikwii męczennicy.














6






nież i przede wszystkim w znakach i konkretnych świadectwach (obecność relikwii i pamiątek, cudów i obfitości łask).
Ludzie od zawsze wyruszali w pielgrzymkę do sanktuariów jako do miejsc, gdzie w spotkaniu z manifestującym się sacrum odsłania się sens ludzkiej historii i całego stworzenia. W chrześci­jaństwie pielgrzymowano najpierw do miejsc uświęconych przez życie Jezusa, a następnie do tych, gdzie przechowywano relikwie pierwszych męczenników. W późniejszych wiekach pielgrzymi zdążali tam, gdzie rozmaite wspomnienia, objawienia lub cuda uwypukliły różne cechy – za każdym razem inne – nieprzerwane­go dialogu między Stwórcą a stworzeniem, prowadzonego przez pośrednictwo Zbawiciela i Matki Bożej Współodkupicielki oraz świętych, naśladowców Chrystusa, patronów, opiekunów i wzo­rów życia.

Można zauważyć pewną ewolucję form i orędzi hierofanii. Każda z nich na swój indywidualny sposób wyraża potrzeby ludów w odmiennych okolicznościach i daje odpowiedzi – tak jak odpowiedzi Chrystusa udzielane pytającym Go – które nierzadko odwracają perspektywy9.
Omawiane tutaj sanktuaria są tylko drobną cząstką coraz bardziej rozrastającego się świata i zostały wybrane ze względu na szczególne znaczenie, jakie mają z racji swej genezy i historii, czy też z powodu ogromnego napływu wiernych.
Prowadzi nas to do innego ważnego aspektu. Sanktuaria, do których ludy udają się z pielgrzymką, stały się miejscami pamięci zbiorowej i tożsamości kulturowej narodów. Wokół nich właśnie – mamy tu na myśli wspaniałe przykłady Częstochowy i Guadalupe – zespoliły się i rozpoznały całe narody.







13










































PIELGRZYMKI I SANKTUARIA






7. Ukazanie się św. Michała na górze Gargano. Galeria Map Geograficznych w Watykanie.

8. Plecaki pielgrzymów przed katedrą w Santiago. Sanktuarium
jest definiowane nie tylko przez nadzwyczajne wydarzenia
związane ze swymi początkami, ale też przez pielgrzymowanie.











7










Sanktuaria są tu przedstawione w porządku chronologicznym, zgodnie z datą cudu lub dies natalis świętego, któremu są poświę­cone. Dochodzi się aż do naszych czasów, wliczając także sank­tuaria, które nie zostały oficjalnie i formalnie uznane, ponieważ powstanie sanktuarium – czyli miejsca, dokąd się pielgrzymuje – to zjawisko wybitnie ludowe. Każde sanktuarium jest z definicji możliwe do rozpoznania z racji spontanicznego pielgrzymowania, które często poprzedza i stymuluje oficjalne uznanie.
<>W odniesieniu do przedstawianego sanktuarium, stosownie do posiadanych danych historycznych i w sposób syntetyczny omówiono następujące tematy: sakralność miejsca również w epoce przedchrześcijańskiej, natura i historia wydarzenia
hierofanicznego, późniejsze dzieje, specyfika przesłania

otrzymanej łaski, formy pobożności i ich historia, charakte­rystyczne obrzędy i rytualne sposoby zbliżania się do danego miejsca, typologia pielgrzymek, pamiątki jako przedmioty „sanktuaryzujące”, ewentualne repliki.
Sanktuaria a doświadczenie sacrum
Sanktuaria są zatem miejscami kultu, które wyróżniają się szczególnymi cechami10. Jak sama nazwa wskazuje, chodzi o miej­sca święte lub raczej uświęcone, czyli wybrane i oddzielone, aby należały do Boga. Jest to cecha właściwa każdemu miejscu kultu. Tym, co wyróżnia sanktuaria, jest podmiot dokonujący wyboru i uświęcenia. Owa specyfika czyni sanktuarium miejscem






dobrodziejstwa, czyli tego, co wierny uzyskuje niezależnie od






14








































WPROWADZENIE













8






wyjątkowym, nie tylko pod względem pochodzenia, ale także w późniejszych jego losach. Staje się ono nierzadko teatrem nad­zwyczajnych wydarzeń, a zwłaszcza miejscem, w którym „pragnie się przebywać”11, czyli do którego wierni licznie zdążają.
To właśnie pielgrzymka, obok pochodzenia, definiuje sank­tuarium. Jest ono zatem miejscem, do którego zdąża pielgrzym, gotów do wielkich poświęceń i zniesienia niemałych trudów, aby tam dotrzeć i mieć fizyczny kontakt z nim. Lecz z kolei sank­tuarium determinuje pielgrzymowanie, gdyż przed pragnieniem poruszającym ludzi jest fakt, że istnieje coś pożądanego, istnie­je przestrzeń, gdzie chce się być. Co czyni je takim i w ogóle czym jest sacrum? – są to pytania tak skomplikowane, że aż proste. Sacrum jest to prawdopodobnie doświadczenie, które łączy wszystkich ludzi w każdym czasie. I jest to doświadczenie

najwyższej i transcendentnej rzeczywistości, możliwej do zde­finiowania przez zaprzeczenie (niewysłowione, nieskończone itd.) i przez totalność (wszechwiedzący, wszechmocny). Chodzi o rzeczywistość, od której wszystko zależy. Tylko ona istnieje i jest autonomiczna w swej egzystencji, posiada w sobie pełnię życia, jakiej cała reszta nie posiada. Dlatego nie zaznaje śmierci będącej przerwaniem rzeczywistości i życia.
Cecha charakterystyczna sacrum to objawienie się, stanie się możliwym do spotkania w epifanii, która miała swoje różne czasy historyczne i przejawy, i która była najpierw hierofanią12, potem teofanią13 i wreszcie przebywaniem razem (kompanią)14.
Pierwszą percepcją sacrum dla człowieka, pierwszą hierofanią, która odcisnęła „piętno” na człowieku i zdeterminowała jego kategorie doświadczenia i myśli, jest niebo. Od niego konkretnie







15
































PIELGRZYMKI I SANKTUARIA






9. Krzyż zajmuje miejsce Gwiazdy Polarnej, wyobrażając Chrystusa jako centralny punkt kosmosu i historii. Rawenna, Mauzoleum Galli Placydy. Mozaika na sklepieniu.

10. Chrystus wszechmocny. Fragment fresku
(1232–1233) z kaplicy Apokalipsy w klasztorze
św. Antoniego w Egipcie.














9






16
































WPROWADZENIE













10






i widzialnie człowiek zależy, ponieważ bez ciepła słońca i bez zmienności pór roku nie byłoby życia na ziemi.
„Niebo objawia bezpośrednio swą transcendencję, swoją moc i swoją sakralność. Już proste wpatrywanie się w sklepienie nie­bieskie wzbudza w świadomości pierwotnego człowieka przeżycie religijne. (...) Transcendentna kategoria «tego, co na wysoko-ściach», nadziemskie, nieskończone, objawia się całemu człowie­kowi: jego rozumowi i jego jaźni. Symbolika jest bezpośrednim tworem totalnej świadomości. (...) To podstawowe odkrycie jest tak silnie związane z jego losem, że ta sama symbolika jest deter­minantą zarówno tego, co tworzy podświadomość człowieka, jak i najwznioślejszych wyrazów jego życia wewnętrznego. (...) Niebo «symbolizuje» transcendencję, moc, niezmienność po prostu dlatego, że istnieje. Niebo istnieje dlatego, że jest wyniosłe, nie­skończone, niezmienne, potężne” (M. Eliade)15.
Człowiek uczy się od nieba własnej natury bycia stworzonym, zależnym. Niebo jest co prawda wspaniałą, ale bezosobową hie-rofanią jakiejś wszechmocnej inności, którą jednak ludzie szybko zaczęli postrzegać jako koniecznie osobową. Wyobrażali więc sobie boskie postacie stwórcze i boskie postacie pośredniczące. Następnie w historii jeden lud, Żydzi, został wybrany do jedynego w swoim rodzaju dialogu, który dawał możliwość trwałej relacji między człowiekiem a sacrum, między człowiekiem a Bogiem, który wymownie określa się u nich jako „JA JESTEM”16, czyli jako Ten, który posiada pełnię bytu, którego istnienie nie zależy od nikogo.

Te n moment wieńczy historię hierofanii religii ludzkości, w których miała miejsce wielka praeparatio evangelica17. Sacrum można spotkać najpierw w bezpośrednim objawieniu wybranemu ludowi, a następnie w Jezusie Chrystusie, który w sobie cieleśnie jednoczy całą ludzkość ze Stwórcą i w darze Eucharystii czyniąc ich uczestnikami siebie, jednoczy ludzi, każdego z osobna, ze Stwórcą.
Przedchrześcijańskie sacrum polegajace zasadniczo na „oddzie­leniu” i pociągające za sobą przeciwstawienie między sacrum i profanum, zostaje zastąpione innym rodzajem sacrum: udziałem w Chrystusie, w którym wszystko jest uświęcające, a czas historii jest czasem tego uświęcenia, wszystkich ludzi i każdego człowieka oraz ogółu ziemskich rzeczywistości18.
Potrzeba sanktuariów
W Chrystusie świat Boski wkracza w historię, ale właśnie dla­tego, że Syn Boży bierze na siebie całkowicie pełną naturę ludzką, z wyjątkiem grzechu, nie zmienia sposobów, za pomocą których ludzie mogą zbliżyć się do sacrum, czyli stopniowo, w pewnym postępie, gdzie żaden etap nie jest pokonywany raz na zawsze.
Czas Chrystusa obecnego, ustrój mesjański, jest czasem „już i jeszcze nie”, który niczego nie ujmuje stałym elementom i sposo­bom, jakimi ludzie wszystkich czasów mogli zbliżać się do sacrum i cieszyć się udziałem w nim. A dokonywali tego stopniowo,







17

































PIELGRZYMKI I SANKTUARIA









11. Torii, imponujący portal zwieńczony podwójnym,
architrawem, wskazuje wejście na święty teren
sanktuarium sintoistycznego.
12. Widok kromlechu na jednej z Orkad w Szkocji,
wykonanego z menhirów ułożonych w okręgu.
Menhiry - rozpowszechnione w Europie od V do
I tysiąclecia przed Chr - mogły być związane z kultem
lub pochówkiem, albo też wyznaczały miejsce święte,






bądź były częścią obserwatorium astronomicznego.







etapami, nieustannie zaczynając na nowo. Potrzebowali przy tym różnorakiej pomocy, która byłaby im ofiarowana niemal osobiście, trafiając w to, co dla każdego jest szczególne.
Człowiek zatem może karmić się Synem Bożym i mieć udział w Jego Boskiej naturze. To jednak nigdy nie będzie definitywną zdobyczą. Musi być powtarzane i wspierane wszelkimi sposobami, jakie miłosierdzie Boga ofiaruje. Choć więc wystarczyłaby ludz­kości sama obecność eucharystyczna Chrystusa, to jednak ludzie potrzebują również innych znaków Bożej obecności. Wychodząc naprzeciw właśnie tej potrzebie, Bóg – także w ustroju mesjańskim – umożliwia spotkanie z Nim w specjalnych miejscach, wybranych

jako „przestrzeń” głębszego wzruszenia, bardziej przekonującej obiektywności propozycji. Są to dodatkowe okazje podarowane człowiekowi, aby ukazać nie tylko promienne światło nieba, choć tak bardzo przemawiające, ale by pozwolić mu doświadczyć pewnego towarzystwa na ziemi, w okolicznościach, w miejscach, w historiach jednostek i ludów.
Tak więc nie z racji indywidualnego sentymentu, lecz ze względu na pewną daną obiektywność istnieją „różne” miejsca, w których bardziej intensywnie postrzega się Bożą obecność, rozmaicie się ukazującą. Fakt ten odpowiada pewnej stałej antro­pologicznej, analogicznej do percepcji transcendencji wzbudzonej







18

































WPROWADZENIE













12






przez oglądanie sklepienia niebieskiego. Ta k jak przez wzrokowe doświadczenie hierofaniczne nieboskłonu człowiek został wpro­wadzony w percepcję czegoś transcendentnego, tak w percepcji „części jakościowo różnych od innych” człowiek przeżył pier­wotne i elementarne doświadczenie, „które możemy postawić na równi z «ustanowieniem świata»”, doświadczenie „poprzedzające wszelką refleksję o świecie”19, doświadczenie obecności namacal­nej, zdolnej nadać miejscu, gdzie się przejawia, taką jakość, że w nim odczuwa się, jakby się było przyjętym w pewnej harmonii z sacrum i w porządku kosmicznym, którego gdzie indziej nie można przeżyć.

W tych miejscach człowiek od zawsze przekracza ludzki stan i odzyskuje Boski, odzyskuje harmonię ze Stwórcą i z innymi stworzeniami, tę harmonię, jaką miał przed grzechem, który naznaczył całą ludzkość i resztę stworzenia. W tym miejscu spo­tyka się to, co Boskie i to, co ludzkie, Niebo i Ziemia. Powstaje możliwość komunikacji ku górze (niebieskie regiony, siedziba Boga) lub w dół (regiony niższe, podziemne, świat umarłych). Komunikację tę wyraża się w wielu obrazach: filaru, drabiny, góry, drzewa, liany, kamienia. Wszystkie je można utożsamić ze „słu­pem kosmicznym”, Axis mundi, Osią świata, która łączy Niebo, Ziemię i obszary niższe.







19

















































































WPROWADZENIE






13. Przednia część wielkiego krzyża z kości słoniowej z XII w., pochodzącego z Anglii i przypisywanego mistrzowi Hugonowi. Spotkanie Nieba z Ziemią było wyrażane w różnych kulturach na rozmaite sposoby: drabina, filar, góra, drzewo i krzyż, symbol Axis mundi.

14. Kaplica obłóczyn św. Klary. W tle kaplica ognistego rydwanu. Sacro Monte, Orta.
15. Kaplica obłóczyn pierwszych uczniów św. Franciszka. Sacro Monte, Orta.





















14

15






Axis mundi w pełnym tego słowa znaczeniu był Jezus Chrystus, który w swoim wcieleniu sprowadził Niebo na Ziemię, gdy został wywyższony na krzyżu, będącym również obrazem słupa kosmicz­nego aż do otchłani śmierci. Następnie przez swe zmartwychwsta­nie dokonał zjednoczenia20, powrotu Ziemi do Nieba. Miejsce, gdzie zmartwychwstał, sama Jego osoba, łączy Niebo i Ziemię, jest Centrum świata.
Centrum i dublety Centrum
Każde z tych miejsc jest jakimś „centrum”, wokół którego wszystko krąży i do którego nieuchronnie się odwołuje. W nich można mieć dostęp do Nieba, zaczerpnąć od sacrum pełnię życia i rzeczywistości21. Skutkiem wejścia w świętą przestrzeń jest początek odnowionego życia, zgodnie z dobrze wyrażoną przez

Mirceę Eliadego zasadą: „Dostęp do «centrum» jest równoważny z konsekracją, z inicjacją. Po wczorajszej egzystencji, świeckiej i iluzorycznej, następuje nowa egzystencja, rzeczywista, trwała i skuteczna”22.
Porównując religie, odkrywamy, że współistnieją w nich dwa na pozór sprzeczne ze sobą twierdzenia. Z jednej strony spostrzegamy, że tylko jedno jest miejsce, w którym Niebo i Ziemia komunikują się. Odkrywamy, że istnieje jedno jedyne Centrum, osiągalne z wielką trudnością za cenę szczególnych prób i wysiłków. Z drugiej strony zauważamy również, że licz­ne są „dublety Centrum”, które czynią ten dostęp możliwym i nawet łatwym23.
Historia zbawienia pomaga zrozumieć znaczenie tego wszyst­kiego. Niebo ze swym Centrum jest tylko jedno, tak jak Chrystus jest tylko jeden. Lecz tak jak Chrystusa można spotkać na wiele sposobów – w Eucharystii, w każdym kościele i w tych wyjątko-







21






































PIELGRZYMKI I SANKTUARIA













16






wych miejscach, jakimi są sanktuaria – tak ta możliwość spotkania została zapowiedziana przed przyjściem Chrystusa w istnieniu wielu „centrów”, dubletów Centrum, które sprawiają, że Sacrum staje się dostępne dla każdego.
Jednak również nie wszystkie dublety są jednakowe, nie mają tego samego pochodzenia. Niektóre rodzą się z inicjatywy człowieka. Chodzi o miejsca poświęcone przez odpowiednie obrzędy, za pomocą których można powtórzyć w każdym mieście i w każdym domu pierwotną hierofanię Nieba. Są to miejsca tak uporządkowane, by wyrazić porządek kosmiczny24. Podobne

obszary są wybrane przez człowieka ze względu na jego potrzebę oddawania kultu Bogu w swoim życiu, w miejscach łatwo dostęp­nych, bliskich jego codzienności. Stąd w ustroju mesjańskim tysiące kościołów rozproszonych po całym świecie, budowanych tam, gdzie człowiek żyje. Ponadto są inne miejsca, które mają swój początek w inicjatywie Bożej. Ich usytuowanie nie wypływa z ludzkiego zamiaru, lecz z wyboru nad-ludzkiego. Są to te sank­tuaria, które rodzą się ze względu na obiektywność obecności poprzedzającej kult. Co więcej, ona wręcz wskazuje miejsce, gdzie chce, aby kult był oddawany.







22

































WPROWADZENIE






17. Jerozolima na szczególe mapy mozaikowej
z Medeby w Jordanii, XI w. po Chr. W całości
mozaika przedstawia sanktuaria Starego i Nowego
Testamentu odwiedzane przez pielgrzymów.




16. Lalibela, Etiopia. Początek drogi wychodzącej z grobu Abrahama.

















Boża inicjatywa i sposoby obecności
Boża inicjatywa ma charakter wyjątkowości. Towarzyszą jej nadzwyczajne wydarzenia, które często znajdują oddźwięk nawet bardzo daleko od miejsca, gdzie się rozegrały. Rysem łączącym rozliczne epifanie, poprzez które Bóg sygnalizował swój wybór, jest wyjście naprzeciw potrzebom ludzi w ich ludzkich dziejach, bycie realną odpowiedzią na jakieś pragnienie, zwykle niezdolne wyrazić się i wyartykułować, oraz bycie propozycją spotkania i dialogu dla każdej jednostki, co ostatecznie przelewa się także na innych.




Nasz wybór uporządkowania sanktuariów według chro­nologii ich powstawania pozwala uwypuklić zróżnicowanie sposobów inicjatywy Bożej od początków do naszych czasów. Ponadto umieszczając w pierwszej kolejności Loca Sancta, podkreśla się, że wszystko wychodzi od Chrystusa. Sanktuaria bowiem są miejscami obecności, która ma swój archetyp w fizycznej, historycznej obecności Chrystusa w miejscach wybranych dla Jego wcielenia, męki, śmierci i zmartwych­wstania. Sama ziemia, gdzie Chrystus żył, jest jakby szcze­gólnego rodzaju relikwią, uświęconą przez kontakt fizyczny










23


































PIELGRZYMKI I SANKTUARIA










[i









18






ze Zbawicielem. Niezależnie od obecności innych relikwii, ta ziemia, którą deptały stopy Jezusa i która była teatrem kulminacyjnych wydarzeń historii zbawienia, od Wcielenia po Zmartwychwstanie, staje się z tego powodu pożądaną. Kto chce utożsamić się z Chrystusem, powinien udać się tam – do Palestyny, do Nazaretu, Betlejem i Jerozolimy.
Lecz oto zaraz tradycja mówi nam o duplikatach tego pępka świata. Cały Rzym ze swymi czterema bazylikami patriarchalnymi nie tylko przechowuje cenne wspomnienie męczeństwa Piotra i Pawła i nie tylko jest siedzibą wikariusza Chrystusa, ale prezen­tuje się jak druga Jerozolima, w której można przeżyć na nowo momenty życia Jezusa, od kolebki po krzyż. Idea objawienia związana z Loca Sancta albo idea cudów, które je uobecniają,

występuje również w przypadku innych sanktuariów. Na przykład w angielskim Walsingham, gdzie mamy replikę domku Maryi, a przede wszystkim w Loreto, gdzie znajduje się Święty Dom Dziewicy z Nazaretu.
We wszystkich tych miejscach właśnie obiektywność obecności relikwii, której towarzyszy dobrodziejstwo miłosierdzia i prze­baczenia, doświadczane przez tych, którzy zbliżali się do nich w chrześcijaństwie, tworzy pierwszą i najstarszą epifanię.
Postępując chronologicznie po sanktuariach związanych bez­pośrednio z życiem Chrystusa mamy następnie te, które łączą się ze wspomnieniem apostołów oraz pierwsze kościoły maryjne, również związane z cudami i objawieniami, to znaczy Bazylikę Matki Bożej Większej w Rzymie i Bazylikę Pilar w Saragossie.










24







































WPROWADZENIE






18. Przeniesienie Świętego Domu z Loreto. Galeria Map Geograficznych w Watykanie.
19. Guadalupe. Wieniec z kwiatów ofiarowany przez grupę pielgrzymów.




20. Kapliczka w Xochimilco, Miasto Meksyk,
z obrazem Maryi z Guadalupe, która tutaj stała się
symbolem tożsamości narodowej.


















19

20






Potem zaczyna się długa seria sanktuariów związanych z nalegają­cymi prośbami aniołów, z zadziwiającymi znalezieniami obrazów czy figur, które okazują się cudowne, z relikwiami męczenników, ze świętymi, którzy stali się emblematami tożsamości swoich narodów i którzy w każdym razie odcisnęli znaczące piętno, tak iż zaczęto ich uważać za potężnych orędowników, szafarzy łask i w pełnym znaczeniu pośredników (po Matce Bożej), wzory życia, niemal starszych braci, których należy naśladować i przed którymi można się zwierzać.
Większość sanktuariów poświęcona jest Maryi Dziewicy, która za pośrednictwem swych cudownych wizerunków, znaj­dowanych w wyjątkowych i niespodziewanych okolicznościach, a także za sprawą cudów i widzeń stała się gotowa kontynu-




ować swoje dzieło Współodkupicielki i nieustannie przychodzić ludziom z pomocą w ich życiu. Wystarczy wspomnieć na przy­kład motto Lourdes: par Marie à Jesus, przez Maryję do Jezusa. Podkreśla się Jej funkcję miłosiernej i troskliwej Pośredniczki, tak iż wręcz upodabnia się w zewnętrznym wyglądzie do osób, którym się objawia. Dla Indianina Juana Diego staje się fak­tycznie Indianką.
Właśnie w Nowym Świecie przy objawieniu w Guadalupe jeszcze wyraźniej widać, że sanktuaria mają też funkcję budzenia tożsamości. Maryja ukazuje się ludziom w takich formach, jakie oni kochają. Juanowi Diego objawia się zatem z rysami młodej kobiety indiańskiej i przed Jej wizerunkiem Meksykanie odnawia­ją dumę ze swej kultury.










25





































PIELGRZYMKI I SANKTUARIA






21. Dewocjonalia z Santiago i Trondheim, oferowane pielgrzymom jako pamiątki.














21






Przesłanie sanktuariów
W sanktuarium pielgrzymi odnajdują jedność swego ducha i sens życia. Przesłaniem owego miejsca wybranego jest właśnie to, że ta jedność i ten sens są możliwe i są podarowane. Lecz obok tego wspólnego wszystkim przesłania, dane sanktuarium ma swoje specyficzne orędzie, które można uchwycić nie tylko na podstawie zbadania jego początków albo czczonego w nim wizerunku, ale też analizując wszystkie związane z nim aspekty, łącznie z dewocjonaliami sprzedawanymi pielgrzymom jako pamiątki. Jeśli pod pewnymi względami można zaobserwować




jakąś jednolitość (wszędzie na przykład oferuje się różańce jako wyraźne wezwanie do modlitwy), to pod innymi oferta ta różni się nie tylko rodzajem proponowanych przedmiotów, ale także troską, z jaką sporządza się odpowiednie narzędzia w celu przekazania przesłania. Opracowuje się książki czy programy audiowizualne, które przybliżają historię sanktuarium, przedstawiają postacie (o ile są) wizjonerów oraz usłyszane przez nich i przekazane orędzia. W pewnych przypadkach występują także publikacje specjali­styczne i krytyczne. Rozbieżności zauważa się w zróżnicowaniu typologii obrazów maryjnych, a zwłaszcza w różnych historiach. Choć można dostrzec w nich jakiś ogólny schemat, to jednak










26
































WPROWADZENIE






22. Lourdes. Wierni przed jedną ze stacji drogi krzyżowej. W sanktuariach silne jest wezwanie do modlitwy, medytacji oraz poszukiwania pokoju wewnętrznego.














22






uwypukla się odrębne elementy. Na przykład sanktuarium Matki Bożej na Monte Lussari charakteryzuje się spotkaniem wielu grup etnicznych, podczas gdy to na Jasnej Górze podkreśla polską tożsamość kulturową i narodową. Oczywiście, inne były konteksty i inne potrzeby ludów, na które odpowiedź stanowiły wydarzenia leżące u początków obu tych sanktuariów.
U źródeł najnowszych sanktuariów (Lourdes, Fatima, Medjugorje) znajduje się palące wezwanie do nawrócenia, poku­ty, zadośćuczynienia za grzechy, wytrwałej modlitwy. Od jakiegoś czasu występują także inicjatywy mające sprzyjać poszukiwaniu pokoju duchowego poprzez momenty spotkania, medytacji, prze-

wodnictwa duchowego. Sanktuarium staje się wówczas miejscem, w którym jedność wewnętrzna jest nie tyle odzyskiwana w spo­tkaniu z sacrum, co raczej jest promowana przez odpowiednie struktury: od środków audiowizualnych niosących pewne prze­słanie i interpretujących je w świetle szczegółowych problemów codzienności po propozycję spotkań poświęconych duchowości. Dzieje się tak m.in. w sanktuariach św. Józefa w Montrealu, Matki Bożej w Belleville czy Banneux, które są stosunkowo niedawne, ale podobnie jest w przypadku starych sanktuariów, jak te św. Brygidy i św. Patryka, gdzie obok tradycyjnych obrzędów propo­nuje się nowe formy życia duchowego.







27

































PIELGRZYMKI I SANKTUARIA













23






Pochodzenie przestrzeni sakralnej
Epifania stwarza pewną realną przestrzeń, w której dana osoba się chroni, aby odnaleźć swoją prawdę i swoją rzeczywistość. Ta przestrzeń różni się od tej otaczającej i sprzyja człowiekowi znaj­dującemu w niej azyl. „Rzeczywistość, która stanowi schronienie dla człowieka, zachowuje się zasadniczo w inny sposób... Dlatego określa się ją mianem sacrum”.




Miejsce święte jest początkowo tylko jakimś miejscem. Dopiero w historii zostało ono rozbudowane i zorganizowane, z budowlami kultycznymi, jakie powstały w określonych punk­tach wskazanych przez epifanię, i z obszarem, na który można wejść. Ważna jest funkcja przestrzeni pośredniej między sercem sanktuarium, na przykład grotą w Lourdes czy Świętym Domem w Loreto, a światem otaczającym. Przestrzeń ta może być jedno­znacznie i silnie ograniczona – by wskazać Domaine w Lourdes










28

































WPROWADZENIE






23. Portyk Chwały w katedrze w Santiago de Compostela stanowi pełne symboli wejście do sanktuarium – celu pielgrzyma.

24. Święta przestrzeń, jak w przypadku Camino
w Santiago, rozciąga się na całą wędrówkę,
moment modlitwy i nawrócenia.













24






– albo też bywa to po prostu wielki dziedziniec, wyznaczony zna­kami związanymi z sanktuarium: krzyżem, figurą bądź napisem, a nawet szeregiem punktów sprzedaży dewocjonaliów. Może też znaleźć przedłużenie w jakiejś drodze, jak w przypadku Camino w Santiago de Compostela. Im bardziej owa droga wiodąca do sanktuarium jest rozbudowana, tym bardziej staje się jakby tym rozległym dziedzińcem, szczególnie respektowanym obszarem otaczającym miejsce święte i do niego wprowadzającym. Poza

nim jest teren profanum: pro-fanacja, coś, co znajduje się przed fanum (łac. miejsce poświęcone). Z tą pro-fanacją związane są liczne pokusy, które usiłują odciągnąć od miejsca świętego, dla­tego z drugiej strony oferuje się „broń”, w jaką wierny może się wyposażyć, aby je pokonać. Są to różnego rodzaju dewocjonalia, figurki i pamiątki, które mają na celu w jakiś sposób „usank-tuaryjnić” codzienność, czyli rozciągnąć strefę oddziaływania sacrum25.







29







































PIELGRZYMKI I SANKTUARIA






26. Sztandar bractwa z Welehradu. Od cudownego wydarzenia rozpoczyna się droga, która stworzy 25. Fatima, kapliczka z opisem wydarzenia.                 więź z miejscem, sanktuarium, i społeczność,
Na początku jest inicjatywa Boga, który często                 poprzez ustanowienie trwałych struktur solidarności
objawia się najmniej spodziewanym osobom.                 oraz takich organizacji jak konfraternie.


















26



25










Język, elementy i aspekty doświadczenia sanktuaryjnego
Na początku jest tylko inicjatywa Boga (relikwia, cud) i jej pośrednik. Może to być wizjoner, ktoś, kto znajduje obraz, ktoś, komu została wyświadczona wyjątkowa łaska albo święty, którego stawia się za wzór i orędownika. W każdym razie jest to „wybra­ny” interlokutor, często wskazany spośród najmniej spodziewa­nych osób. Mamy na myśli m.in. Mariette Beco z Banneux, dzieci z Fatimy czy myśliwego z sanktuarium Matki Bożej z Rocìo.
Zaraz potem następują dwie odpowiedzi: „pośrednika” i ludu, z którym jest on związany i do którego jest posłany. Później dochodzą jeszcze inne reakcje w kontekście historycznym. W ten sposób dla każdego sanktuarium zaczyna się pewna droga cha-




rakteryzująca się związkiem z miejscami (chodzi o wyznaczenie i uporządkowanie oddzielonego terenu, a także postawienie budowli, które głęboko zmieniają lokalną geografię), ze społecz­nością (obecność nie tylko pielgrzymów, ale także wszystkich tych trwałych struktur, które służą sanktuarium i przybywającym do niego) i z wiernymi pielgrzymami, których życie na wiele sposo­bów nosi znak więzi z miejscem świętym.
Fundamentalnym elementem każdego sanktuarium jest szlak, droga zbliżania się do sacrum, będąca rzeczywistością zarazem materialną, jak i duchową. Uzdrawia ona ducha, jed­nając go również z materialnością, ponieważ materialność tego „przejścia” jest bardzo istotna. Ta droga odbywa się pod pew­nym kierownictwem, charakteryzuje się określonymi rytuałami










30












































WPROWADZENIE














27

28



27. Przyjęcie pielgrzymów jako uczynek 28. Dolina Ciszy na południe od Ponferrada. miłosierdzia. Fragment fresku w refektarzu Jest to miejsce, w którym pielgrzym doświadcza, Seu Vella w Leridzie, XIII w. że droga ma znaczenie pokutne i oczyszczające.











i sposobami przejścia, koniecznymi, aby przyniosła obfite owoce. Chodzi o wędrówkę polegającą na stopniowym odchodzeniu od zwyczajności i trosk tego świata, wędrówkę oczyszczającą i przy­gotowującą na spotkanie z sacrum w sercu sanktuarium. Istnienie konkretnej drogi i rytuału jest szczególnie wyraźne w niektórych pielgrzymkach. Typowym przykładem może być Santiago de Compostela, gdzie w ciągu wieków bardzo jasno został określony szlak prowadzący do sanktuarium oraz obrzędy sprawowane już po dotarciu na miejsce. Trzeba jednak powiedzieć, że w każdym sanktuarium zawsze występuje jakaś droga, nawet kiedy nie jest ona oczywista. Możemy wspomnieć Lourdes, gdzie cała droga odbywa się w granicach terenu sakralnego i to codziennie. Albo Lough Derg w Irlandii – tam złożony obrzęd wędrówki dokonu-

je się w ciągu trzech dni, a na cały teren sanktuaryjny składa się jedna wyspa. Możemy również wymienić San Giovanni Rotondo lub Bari, gdzie spotkanie ze świętym cudotwórcą dokonuje się bez jakiegoś wyraźnego obrzędu przybliżania się, ale gdzie też – już na miejscu – proponuje się „wędrówkę” duchową. Ponadto sanktuarium w Belleville, w którym spacerowanie wśród różnych jego miejsc jest sugerowane jako sposób na odzyskanie tożsamo­ści i pokoju.
Wędrowanie ma wartość pokutną i oczyszczającą. Dlatego dokonuje się pod określonymi (pielgrzymowanie ma wyznaczony czas, który nigdy nie jest całkowicie pozostawiony według uznania pielgrzymów) i przepisanymi warunkami (w milczeniu i także na kolanach, jak w Fatimie, Lough Derg, Częstochowie).







31













































29






Temat wędrowania wprowadza zagadnienia przestrzeni i cza­su, których pielgrzymi doświadczają na nowo. W sposób mniej lub bardziej wyraźny (wręcz spektakularny jak w przypadku długiej pielgrzymki pieszej do Santiago i ewidentny jak przy wędrowa­niu w obrębie Domaine w Lourdes lub w Lough Derg) ten, kto opuszcza swój dom, udając się na pielgrzymkę do sanktuarium, „wchodzi” w inną przestrzeń i inny czas. Rytm działań i ich „reguła”26 mają pewien punkt odniesienia, który nie jest tym zwyczajnym. Ze względu na niego również organizuje się otaczającą przestrzeń.
Jednak czas i przestrzeń zarówno pielgrzymowania, jak i sanktuarium nie tyle różnią się między sobą, co są bardziej „prawdziwe”, rzeczywiste, czerpią swą prawdę i realność ze specyfiki samego miejsca, w którym sacrum jest obecne i gdzie można je spotkać27. Stąd będąc ukierunkowanymi na Boga, stają się i wzorcowe, są modelami dla życia po powrocie.

Ta k jak istnieje pewna reguła używania czasu w sanktu­ariach, tak istnieje reguła dla czasu pielgrzymowania. Każde sanktuarium ma swój własny rytm czasowy. Stąd pielgrzymki odbywają się przede wszystkim w określonych momentach roku lub wręcz w konkretnych latach cieszą się szczególnymi przywilejami (mamy na myśli „lata święte” w Santiago i Le Puy-en-Velay). Są to terminy rocznic zbiegające się chociażby z czasami początków, na przykład w Fatimie trzynastego dnia miesiąca, od maja do października, czyli w dniach objawień. Są zresztą miejsca, dokąd wierni udają się przez cały rok, i miej­sca, gdzie napływ pielgrzymów koncentruje się w pewnych momentach, np. podczas lokalnych odpustów jak w sanktu­arium Matki Bożej z Rocío w Hiszpanii.
Ponadto fundamentalna dla pielgrzymów jest fizyczność. Spotkanie z sacrum musi być w miarę możliwości fizycznie kon-







32











































WPROWADZENIE






30. Pielgrzymi przed figurą Niepokalanej w Lourdes.
Świece, symbol światła, są tu stałym elementem.
31. Pątniczka opiera się prawą ręką na cokole drzewa
Jessego, skupiając się na modlitwie i dając
w ten sposób świadectwo własnej przynależności
do rodziny Chrystusa.




29. Papież Bonifacy VIII błogosławi pielgrzymów przybyłych do Rzymu na Jubileusz 1300 Roku. Fresk przypisywany Giotto jest zachowany w Bazylice św. Jana na Lateranie.











































30

31






kretne, stąd pragnie się dotknąć relikwii, pomodlić się nad gro­bem świętego, postawić stopę w miejscu, gdzie chodził Chrystus. Pielgrzymi pocierają zatem rękami skałę groty w Lourdes i ściany Świętego Domu w Loreto, obejmują figurę św. Jakuba w Santiago, przechodzą pod obrazem czczonym w Częstochowie, dotykają płyty nagrobnej św. Antoniego w Padwie28.
Poruszając się po sanktuarium, pielgrzym natrafia na znaki, które kierują go ku temu, co zamierza uzyskać. Są to wielkie ele­menty powszechnego języka symbolicznego. Droga, skała i góra, woda i światło są obecne we wszystkich sanktuariach.
Drogą jest nie tylko samo zbliżanie się, ale także drogi proce­syjne, w których wierni wyrażają pełnię odkupionego i misyjnego człowieczeństwa, a tak codzienny gest nabiera mądrości i znacze­nia, staje się cielesną modlitwą. Procesja podążająca statecznym krokiem i zmierzająca ku jakiemuś celowi jest symbolem Kościoła.

Ta k jak istnieje też wędrowanie fizyczne, tak jest też wędro­wanie modlitewne, do którego pielgrzym jest zapraszany. Może to być odmawianie różańca, odprawianie drogi krzyżowej, jakieś szczególne modlitwy, także te rozciągnięte w czasie, jak nowenny i nabożeństwa piętnastodniowe, tridua przygotowujące i w pew­nym sensie zbliżające duchowo do świętego miejsca. Wszystko to odpowiada określonej logice, zgodnie z którą, aby coś zrozumieć, czegoś doświadczyć, trzeba poświęcić temu trochę czasu. I temu właśnie służy rytm modlitw, prowadzonych medytacji, które w sanktuarium lub przed dotarciem do niego posiadają charakter wprowadzający w spotkanie, a kiedy są praktykowane później, mają za zadanie przedłużyć otrzymane dobrodziejstwa przez wspominanie ich.
Skała stanowi w Biblii obraz zbawienia, przeciwstawiany poważnym niepewnościom życia ludzkiego: „My przemijamy...







33

















































PIELGRZYMKI I SANKTUARIA






32. Pielgrzymi nalewający wodę w Lourdes. Światło, woda, kamień – elementy powszechnego języka symbolicznego – występują we wszystkich sanktuariach.

33. Żelazny krzyż w Foncebadon, u którego
stóp zgodnie z tradycją przechodzący
wierni rzucają kamień.


















32

33






Bóg jest «wieczną skałą», której niepogody historii nie są w sta­nie wydrążyć. Jest skałą, która pewnie leży pod płynącą rzeką czasu”29. JHWH (Jahwe) jest opoką Izraela30 i to właśnie ze skały wytryska woda życia31. Skała i góra są drabiną do nieba, znakiem trudnej drogi ascezy.
Woda oczyszczająca i uzdrawiająca – przypomnienie wody chrzcielnej – jest obecna w niemal wszystkich sanktuariach. Znajdujemy ją w wyjątkowo wyraźnej formie w Lourdes, ale także w Fatimie, w Bretanii w Sant-Anne d’Auray i w tysiącach innych sanktuariów. Pielgrzymi zabierają ją w mniej lub bar-

dziej „poświęconych” butelkach (mamy na myśli „zdumiewa­jące” butelki z wodą w Lourdes, przedstawiające figurę Maryi z Esplanady, w których korona Dziewicy stanowi zakrętkę). Dla pielgrzymów woda z sanktuariów jest cenna i to niezależnie, czy miała momenty, w których okazała się uzdrawiająca, czy też jest to zwykłe źródełko dla orzeźwienia tego, kto odbył długą podróż. To orzeźwienie bowiem stanowi symbol całego dobrodziej­stwa otrzymanego w sanktuarium.
Światło – zarówno światło świec, ognisk, jak i pochodni czy rac – odsyła do światła otrzymanej łaski i do wewnętrznego







34







































WPROWADZENIE






34. Pochodnie rozświetlają sanktuarium w Einsiedeln w Szwajcarii podczas nocnej ceremonii.














34






oświecenia – skutku bliskości z sacrum. Jest to światło, które jaśnieje w pochodniach procesyjnych w Lourdes i Fatimie (wyrażających silne poczucie misyjności: kto widział światło, pragnie zaniesieść go wszystkim). To także światło tego, kto chce pozostać obecnym jako modlitwa w sanktuarium również po opuszczeniu go. Jest to płomień palący miłością, który jakby w całopaleniu topi woskowe ofiary wotywne w Fatimie32.
Przy sanktuariach pielgrzymi zostawiają po sobie znaki. Najczęściej zapalone świece, ale także intencje modlitewne. Zapisuje się je na kartkach przygotowanych przez kustoszów,

a następnie zbieranych w odpowiednich skrzynkach. Później są one naturalnie palone33.
Wszystkie te czynności w obrębie świętego obszaru są lub dążą do bycia rytualnymi i paradygmatycznymi, a także do powtarzania gestów i rytów z samych początków. Mają sprzyjać utożsamieniu się ze świętym. W ten sposób również spowiedź, uzyskanie pojednania i przebaczenia, przyjęcie Komunii, udział w procesjach i szczegól­nych obrzędach, są modelami zachowań na resztę życia. Na tę codzienność, do której wraca się po doświadczeniu miłosierdzia Ojca wobec tego, kto kieruje się ku Niemu jak syn marnotrawny.







35







































PIELGRZYMKI I SANKTUARIA




36. Tabliczka wotywna przedstawiająca scenę wypadku przy pracy. U góry są pokazani św. Antoni z Padwy
i Matka Boża z Galloro. Olej na desce (1902 r.). Madonna del Galloro, Włochy.
37. Pielgrzymi na kolanach na placu przed sanktuarium
Matki Bożej z Guadalupe, Meksyk.







35. Zawieszone kule jako dary wotywne u wejścia do Groty Objawień w Lourdes.



















36









35






Dary wotywne
Wśród znaków, jakie pielgrzymi zostawiają po sobie w sanktu­ariach, na osobną wzmiankę zasługują dary wotywne, potwierdza­jące uzyskane dobrodziejstwo.
Pierwszym otrzymanym w sanktuariach darem jest to, czego doświadcza i co przeżywa pielgrzym: jego nawrócenie34 – utra­cone dobro, które tu odnajduje. Dołączenie do tego widzialnego uzdrowienia z ziemskiej choroby jest pożądane, ale nie jest konieczne. Oprócz dobrodziejstw otrzymanych w sanktuarium dochodzą także spektakularne i jawne cuda, łaski uzyskane, jeśli tak można rzec, „na odległość”, za wstawiennictwem na przykład Matki Bożej Fatimskiej w pewnej szczególnej okoliczności albo po złożeniu ślubu ofiarowania jakiegoś publicznego uznania otrzymanego dobra. Jednym z charakterystycznych rysów sank­tuariów jest zatem obecność przedmiotów wotywnych, które jako całość wyraźnie świadczą i dokumentują, że ofiarujący rozpoznali w swoim życiu działanie nadludzkiej i osobowej potęgi. W języku włoskim takie przedmioty noszą dwie nazwy, które podkreślają




ich różne aspekty: „ex-voto” i „PGR”. Przez „ex-voto”, czyli po prostu „wota”, zwraca się uwagę, że wcześniej została złożona jakaś prośba i obietnica lub ślub (votum). Po łacinie faktycznie często czyta się na nich także: gratiam accepit votum solvit, otrzy­mał łaskę, wypełnił ślub. Przez „PGR”, Per Grazia Ricevuta (tzn. za otrzymaną łaskę), podkreśla się, że ktoś doświadczył podobne­go dobra być może niespodziewanie. W sytuacjach skrajnych dana łaska mogła nawet nie dopuścić żadnego rozumowania.
Różne bywają dary wotywne. Potwierdzają nie tylko typ łaski, ale także stan osoby, która je ofiaruje35. Mogą to być, zgod­nie z najstarszymi, potwierdzonymi świadectwami, podobizny uzdrowionych części ciała albo całej osoby, często dziecka, za które zanoszono modlitwy. Serca ze srebra czy złota wyrażają podziękowanie i całkowite zawierzenie, wyobrażone przez znak najbardziej głębokiej i wewnętrznej części człowieka. W obszarze frankońskim przeważa marmurowa tabliczka z datą i imieniem ofiarującego, ale często daje się także kosztowne i cenne dla kogoś osobiste przedmioty: epolety żołnierskie, ordery, wszelkie­go rodzaju klejnoty, warkocze, suknie ślubne, które potwierdzają










36






































WPROWADZENIE













37






wolę dawcy, by ofiarować siebie i pozostać, reprezentowanym przez te przedmioty ubogacone uczuciami, w miejscu świętym. Dar jest całkowitym oddaniem się: kobieta, która przynosi Maryi z Guadalupe swój warkocz, uznaje w małżeństwie łaskę i powie­rza swój związek Matce Bożej. Podobnie czyni portugalska matka, ofiarowując woskową figurkę swego uzdrowionego dziec­ka, aby została spalona. Wśród najbardziej sugestywnych darów wotywnych są malowane tabliczki, które przedstawiają scenę cudu. Na tych obrazkach rządzi szczególna logika. Pokazuje ona niewidzialne, przedstawiając to, czego oko ludzkie nie widzi, ale co jest realne, czyli Maryję i świętych obecnych w ludzkiej historii, wyobrażonych przez klasyczne hierofaniczne towarzy­szenie obłoków, na których spoczywają. Również w przypadku darów wotywnych zauważa się obecność tradycji lokalnych, jak na przykład bałkański zwyczaj zawieszania kartek i kwiatków na krzyżach stawianych na wzniesieniach. Nie tylko przedmioty, ale także gesty i obrzędy nabierają charakteru wotywnego. Sama pielgrzymka może być odbyta dla wypełnienia jakiegoś ślubu. Taki charakter, w Fatimie, miewa zwyczaj przynoszenia świecy

wysokiej proporcjonalnie do wzrostu osoby, która doświadczyła łaski, czy chodzenie na klęczkach.
Święto wiary
Centralny moment spotkania z sacrum w sanktuarium jest zawsze związany z ideą święta i zabawy, choć w wielu przypad­kach ta zabawa, która może także przybrać tony raczej świeckie lub wydawać się mało pasująca do sakralności miejsca, nie jest w pełni doceniana przez kustoszów sanktuarium. Wyraża jednak skutek oczyszczenia, radość z bliskości sacrum i z otrzymanego przebaczenia. Nie ma sanktuarium, dużego czy małego, bez święta i zabawy. Jest to integralna część odczucia spotkania. Jakże mógłby nie być świątecznym ten moment tak radykalny, istotny i odnawiający dla pielgrzyma? Ojciec, który przyjął marnotraw­nego syna, od razu wyprawił ucztę. I stąd wszystkie te aspekty ludzkiego świętowania: handel, muzyka, taniec, hałas, biesiado­wanie. Ta k jak Dawid tańczył przed Arką, tak pielgrzymi bawią się







37


































PIELGRZYMKI I SANKTUARIA













38






Powrót i jego znaki
Podobnie konieczne są handel i sprzedaż pamiątek sanktuaryjnych, które odgrywają bardzo ważną rolę sanktuaryzacji miejsca, gdzie te przedmioty są później umieszczane. Większość pielgrzy­mów zawsze przywozi z sanktuarium jakąś „pamiątkę”, którą może być reprodukcja miejsca lub czczonego wizerunku, również fotografia wykonana przed budynkiem, obrazek wzięty sprzed ołtarza. Niestety, zwykle nie są one w zbyt dobrym guście, niekie­dy wręcz kiczowate, co nie zmienia jednak ich funkcji. Pamiątka jest konkretnym świadectwem odbytej pielgrzymki, w pewnym sensie przynosi sanktuarium do domu wiernego, pozwala, aby wszystko się przypomniało i aby znów aktualne stały się dobro­czynne skutki świętej podróży. Pielgrzym przywozi z sanktuarium to, co tam znajduje, a w szczególności to, co ma przystępną cenę. Jednak w pewnym sensie odpowiednia jest każda rzecz, bo kto nabywa pamiątkę, odkłada na bok kryteria estetyczne, aby dać pierwszeństwo tym związanym z pobożnością38.
Również powrót należy do obrzędowości pielgrzymowania. Kto odchodzi z tego miejsca, jest świadom otrzymanych dobro­dziejstw, jak i konieczności odnawiania ich przez ponowne nawie-




wokół sanktuariów, piją, jedzą i weselą się. Świętowanie zawsze obejmuje również wymiar biesiadny. Razem się spożywa posiłki, a wspólne jedzenie jest jednym z najmocniejszych i najbardziej



sugestywnych wyrazów udziału w tym samym doświadczeniu,



bycia razem w życiu36.
Mogą to być również głośne fajerwerki jak w Santiago de Compostela, wielki piknik w laskach wokół sanktuarium jak w Fatimie, procesja eucharystyczna i rzeka flambeaux jak w Lour­des, koncert zespołu muzycznego, kiermasz z balonikami i kra­mami. Jest to bycie na Placu św. Piotra w Rzymie w oczekiwaniu na przemówienie papieża z okna, a zarazem spożywanie kanapek zabranych w plecaku albo zabawa w kółko graniaste, lub zaimpro­wizowany występ. W każdym razie jest to doświadczenie nowego początku37, który ma wpisaną potrzebę dzielenia się, komuniko­wania, głoszenia.
Pielgrzym nie przeszedł tak długiej drogi dla jakiejś przyszłej radości, lecz dla radości obecnej. Dlatego teraz jest w pełni zdolny dostrzec to, czego zwykle świat nie daje odczuć – żywą obecność Chrystusa zmartwychwstałego. Jest to ważny aspekt odnowy serca, które staje się zdolne docenić wszystko, nadając wszystkie­mu właściwą wartość.










38






































WPROWADZENIE










38. Katedra w Santiago oświetlona sztucznymi ogniami, symbolem świętowania.
39. „Święty” obrazek przedstawiający św. Różę z Limy.
40. Muszla, jednoznaczny symbol pielgrzymki do Santiago de Compostela.










39







40









dzenie sanktuarium, z którego wyjeżdża lub przez nawiedzenie innych. Powrót jest jakby potwierdzeniem dokonanej zmiany, a jednocześnie obietnicą i oczekiwaniem nowej świętej podróży.
Sanktuaria i przemiana
W świecie łatwo można żyć i nikogo naprawdę nie spotkać. Możemy czuć się samotni, choć jesteśmy otoczeni serdeczno­ścią i bliskością osób, jednak faktycznie trzymamy je z dala od siebie, nie zawierzamy się im z ufnością. Możemy czuć się puści i pozbawieni wartości: „Jeśli ktoś nigdy, nawet przez chwilę, nie znajdzie się w klimacie spotkania, opuszcza tę zie­mię w przekonaniu, że przeżył egzystencję pozbawioną sensu i wartości”39. Sanktuarium oferuje natomiast spotkanie i to jedyne w swoim rodzaju. Spotkanie z sacrum jest właśnie spot­kaniem, czyli wydarzeniem realnym, po którym – jeśli nastąpiło – nie można już żyć jak dawniej, człowiek czuje się innym, zmienionym. Spotkanie z sacrum jest spotkaniem z Innością w pełnym znaczeniu tego słowa. A ponieważ tylko w kon­frontacji z odmiennością nakreśla się tożsamość, to w takim

spotkaniu pielgrzym odnajduje siebie samego i swoją jedyność osoby. Przechodzi od fragmentarycznej i poszatkowanej per­cepcji siebie do percepcji całości ukształtowanej przez jasną tożsamość i wynikające z niej zadanie. Kto wraca z pielgrzymki, ten wie – lub przynajmniej zaczyna wiedzieć – co ma uczynić z własnym życiem. Ma albo choć zaczyna mieć świadomość sensu własnego życia.
Sanktuarium umożliwia przemianę. Człowiek przechodzi od sytuacji, w której nie zna siebie, do sytuacji poznania. Rozumie, kim jest, a więc i jakie jest jego zadanie. Konkretnie pielgrzym rozpoznaje siebie jako stworzenie potrzebujące zba­wienia, które zstępuje z wysoka, a nie jest dziełem jego rąk. I czuje się zbawiony.
Pielgrzymi spotykają sacrum i spotykają się ze sobą nawza­jem i jest to nowy typ spotkania: „Spotykanie się ludzi in fano, w sacrum, przekształca się w komunię osób (communio)... osoby znają się «twarzą w twarz». Jest to poznanie bezpośrednie, w którym veritas agitur, przeżywa się prawdę”40. To właśnie umożliwia szczególna postawa wolności sprawiającą, że pątnicy zachowują się tak, jakby byli sami lub raczej z familiarnością, jaka istnieje między braćmi, którzy nie wstydzą się siebie







39







































PIELGRZYMKI I SANKTUARIA










41. Teofania, szczegół ikony z XII w. Klasztor
św. Katarzyny, Synaj.
42. Sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia w Cholula, Meksyk, jest zbudowane
na pozostałościach przedkolumbijskiej piramidy.




41










Początki: historie prawdziwe i legendy
Jak chodzi o genezę sanktuariów tu omówionych, postanowili­śmy przytoczyć zawsze to, co głosi tradycja, nie zatrzymując się na szczegółowej analizie ewentualnych krytyk. Wybór ten podyktowa­ny jest ilością miejsca, ale przede wszystkim naszym przekonaniem, że tradycja, choć wydaje się „cudowna” i zdumiewająca, zawsze ma jakieś jądro historyczne, które może się zagubić, które może prezentować się w formie metaforycznej, które powinno być zinter­pretowane i zbadane, ale które w żadnym przypadku nie może być pominięte i zamknięte w obłokach fantazji. Założenie sanktuarium jest spowodowane jakąś objawiajacą się obecnością, a sposoby tego objawienia mogą być rozmaite. Może to być wspomnienie lub grób świętych, czyli naśladowców Chrystusa, którzy swoim życiem umożliwili spotkanie Go. W takim przypadku relikwie są bardzo ważne i czczone jako takie, czyli jako świadectwo i zadatek zbawie­nia. Nierzadko, ale nie zawsze, dochodzi do tego obfitość ewident­nych cudów, która podkreśla i uwydatnia, w mocy wstawiennictwa, przyjaźń świętego z Chrystusem, jego udział z Nim w chwale.
Wśród faktów leżących u podłoża sanktuariów znajdujemy widzenia i znalezienie wizerunków. Ta k jest w przypadku sank­tuariów poświęconych św. Michałowi, ale także tego w Lalibeli




nawzajem i którzy nie widzą przeszkód, by pokazać się w posta­wach modlitewnych, ujawniających ich potrzebę miłosierdzia i pomocy.
Podczas gdy zmienia się relacja z sacrum, z którym nawiązuje się pewną więź zażyłości, zmienia się także relacja z ludźmi. Pielgrzymi, którzy rozpoznają się jako zbawieni, z tego samego powodu czują się zdolni do nowego braterstwa i dzieła miłości wobec innych. Dialog wertykalny, jaki prowadzi się w sanktu­ariach, wyraża się w działaniu horyzontalnym, w nowym postrze­ganiu więzi z bliźnimi, w nowej zdolności do miłosierdzia.
Ta przemiana, to nawrócenie, nie są jednak nigdy definitywnie nabyte, ponieważ powrót do świata, do którego przecież wrócić trzeba, może znów pociągnąć w stronę braku sensu i zapomnie­nia o sobie. Dlatego każdy pielgrzym zawsze wyrusza na nowo w drogę.
Dla pątnika doświadczenie sanktuarium jest analogiczne do widzenia na Taborze. I tak jak apostołowie Piotr, Jakub i Jan musieli zejść z góry Tabor – gdzie oglądali chwałę Chrystusa prze­mienionego, widząc Go w pełni Bóstwa – aby pójść do świata dla zbawienia tegoż świata, za który Chrystus oddał swoje życie, tak każdy pielgrzym wraca tam, skąd przybył, aby przekazać dalej to, czego doświadczył.










40



































WPROWADZENIE













42






(odtworzenie Loca Sancta) i Walsingham. Nie ma potrzeby doda­wać, że im starsze są te sanktuaria, tym bardziej owiany tajemnicą jest moment ich początku i nie brakuje takich, którzy poważnie kwestionują widzenia lub objawienia. Nawet wtedy, kiedy dokonały się one w epoce historycznej, kiedy są obszernie udokumentowane i zostały uznane przez Kościół. Podobna wątpliwość powstaje, gdy chodzi o niezwykłe i opatrznościowe odnalezienia wizerunków. Nie bez powodu mówi się też o „legendach założenia”, mając na myśli opowiadania, które były przekazywane przez tradycję: legendum est et pie creditur. Chodziłoby o pobożne opowieści wymyślone dla zbudowania wiernych, których religijność miała być dobrze karmio­na przez uwierzenie w nie, a wyraz legendum (łac. należy czytać) podkreśla, że dobrze jest tak wierzyć.
W odniesieniu do początków zdarza się to, z czym mamy do czynienia w wyobrażeniach cudów. W tradycyjnym opowiadaniu ukazują się rzeczywistości prawdziwe, ale niewidzialne, ewidentne jednak i wyrażone w języku symbolicznym, który nadaje uniwer­salną treść i paradygmatyczną wartość lokalnym wydarzeniom.
Jeśli w wielu opowiadaniach podkreśla się, powiedzmy, że znaleziony wizerunek uparcie wraca na miejsce znalezienia, aby wskazać, iż właśnie tam ma być czczony, to przesłanie wyrażone w nawet niezbyt skrywany sposób jest takie, że nie ma miejsca,

które nie byłoby godne być uświęconym i że Boże miłosierdzie jest w stanie dotrzeć do ludzi wszędzie, że jest wyrażeniem w czasie mesjańskim tematu dubletu Centrum w poszukiwaniu Centrum.
Jeśli ponadto miejsce jest trudno dostępne, odizolowane i odległe od terenów zamieszkałych, to mamy powtórzenie „wzię­cia na bok osobno”, jakie Jezus rezerwował tylko najbliższym uczniom i apostołom, kiedy wyjaśniał im przypowieści. Stwierdza się w ten sposób, że ludzie muszą odejść od trosk świata i znaleźć się w miejscu odosobnionym, w ciszy, by usłyszeć stłumiony przez ów zgiełk głos i odnaleźć siebie samych w tym towarzystwie.
W odniesieniu do jednego zarzutu musimy coś wyjaśnić. Chodzi o twierdzenie, że często w opowiadaniach o powstaniu sanktuariów miałyby być obecne świadectwa kultów oddawa­nych bóstwom przedchrześcijańskim. Pobożność ludowa wobec nich miałaby się w nich ugruntować. To przeczyłoby naszemu głównemu przekonaniu, że to Boża inicjatywa leży u początku sanktuariów. Co więcej, potwierdzałoby, że mamy do czynienia z ostatecznie ludzką inicjatywą, a zatem z opinią, że w pobożności ludowej wyłaniają się przedchrześcijańskie potrzeby, które stały się dziedzictwem podporządkowanej kultury ludowej.
My wolimy podkreślić, że skoro właśnie chodzi o inicjatywę Bożą, w szczególności związaną z danym miejscem, to nic nie stoi







41































PIELGRZYMKI I SANKTUARIA






43. Reprodukcja Świętego Domu z Loreto na Hradczanach (Praga), poświęcona w 1631 r. Bardzo szybko stała się ona
celem pielgrzymek.







na przeszkodzie, by w tym miejscu owa inicjatywa została skie­rowana najpierw do przedchrześcijan, potem zaś do chrześcijan, zachowując bez skazy siłę swego przesłania.
Znalezione wizerunki
Temat znalezionego wizerunku często powraca w prezentowa­nych tutaj sanktuariach i jest w ogóle bardzo rozpowszechniony. Należy wówczas zwrócić uwagę na dwa czynniki: ikonografię wizerunku i sposób znalezienia. W większości przypadków chodzi o obrazy lub figury Matki Bożej z Dzieciątkiem, choć mamy także wizerunki małego Jezusa, by wspomnieć Dzieciątko Jezus z Cebu. Właśnie to, co dokonało się w przypadkach, w których posiadamy realną kronikę, pozwala zrozumieć znaczenie, jakie należy przypi­sać w ogóle znalezieniom. Obraz już czczony i miłowany zagubił się albo został znieważony, często wskutek niedbalstwa wynikają­cego z dramatycznych okoliczności historycznych (najazdy, klęski, opuszczenie ziem). Odnalezienie go oznacza powrót do tych ziem, wolę ich konsekracji. Znalezienie wizerunku należy rozumieć jako Boże błogosławieństwo nad nowym czynem lub jako zachętę do podjęcia go, ostatecznie wezwanie do nawrócenia.
Wizerunek odsyła do swego prototypu. Odnalezienie obrazu Maryi jest jakby odnalezieniem samej Maryi, odnalezienie Maryi jest odnalezieniem wiary, która jest darem. Istnieje ścisły związek między osobą wyobrażoną a jej wyobrażeniem. Nawiedzenie wizerunku Bożego jest jakby Bożym nawiedzeniem tout court.
Widzenia, natchnienia
Widzenia lub natchnienia – na przykład we śnie – też mogły lec u początków sanktuariów. Tak było w przypadku tych poświę­conych św. Michałowi, ale także maryjnych – Matki Bożej z Pilar w Saragossie (Hiszpania) i Matki Bożej Większej w Rzymie. Również i tu akcent pada na fizyczność miejsca – aż po wskaza­nie, jak w Rzymie, samego obwodu. Sprecyzowanie tych żądań jest w każdym razie wezwaniem do nawrócenia, do ufnego pójścia za wskazaniami, zgodnie z logiką, jaką znajdujemy w Ewangelii Jana (15,16): „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem”. Nie do człowieka należy wybór miejsca kultu, lecz jest ono wska­zane mu przez Boga.
Wizerunki i sanktuaria
Ze względu na ludzką potrzebę materialnych znaków, które odsyłają do rzeczywistości duchowych, również kiedy sanktu-

arium nie jest wprost związane z odnalezionym wizerunkiem, z objawieniem lub wspomnieniem, bardzo szybko wprowadza się jakiś obraz, który go reprezentuje lub w każdym razie stano­wi punkt odniesienia. Przykładem wśród sanktuariów maryjnych jest Loreto. Tradycyjny wizerunek Madonny z Dzieciątkiem ze zdobioną dalmatyką, ukazujący tylko twarze, stał się znakiem sanktuarium powstającego wokół Świętego Domu, który zresz­tą nie pojawia się w najbardziej typowych wspomnieniach, jakie przytacza się z pielgrzymki. Wprawdzie wizerunek jest bardzo ważny, ale nie decydujący dla pobożności. W przypadku Loreto mamy do czynienia z niedawną kopią, gdyż w 1927 r. spłonę­ła oryginalna figura. Tutaj, tak jak w wielu innych miejscach kultu, pierwotna rzeźba lub obraz uległy zniszczeniu i zostały zastąpione. Niemniej nie wpłynęło to na pobożność wiernych, którzy doskonale wiedzą, że jest ona ukierunkowana nie na materię namalowaną lub wyrzeźbioną, ale na przedstawianą Osobę Boską, i nie dają się zwieść przez kryteria estetyczne bądź historyczne. Dla wiernego, który udaje się do Lourdes, Fatimy czy Padwy, nie ma znaczenia, czy dany obraz to wierna reprodukcja rysów twarzy Maryi czy św. Antoniego, choć jest to oczywiście dodatkowym wsparciem. Istotne jest dla niego samo bycie w miejscu wybranym i uświęconym przez jakąś obecność. Obraz będzie taki, jaki może być, jednak ważne jest, aby w jakiś sposób przywoływać tę obecność.
Wizerunki czczone w poszczególnych sanktuariach stają się ich emblematem, a także emblematem ludu, który za ich pośrednic­twem zwraca się do Boga. Nierzadki jest przypadek uroczystego ofiarowania wizerunku jednego sanktuarium innemu, w pewnego rodzaju wzajemnym hołdzie. Zdarza się też, że i pielgrzymi zosta­wiają jako dar w sanktuarium położonym daleko od nich wizeru­nek maryjny czczony w ich mieście lub ojczyźnie.
Stanowcze żądanie
Chodzi o widzenia, objawienia, odnalezienia wizerunków lub często o wszystkie trzy rzeczy razem – wydarzenie „inaugurują­ce” sanktuarium prezentuje zawsze jakieś określone i związane z miejscem fizycznym żądanie. W objawieniach maryjnych sama Matka Boża domaga się, by była czczona w miejscu, gdzie się ukazała, miejscu przez Nią wybranym, często dalekim od obsza­ru zamieszkałego, niedostępnym, niewygodnym do dotarcia. Radykalność wyboru jest wyrażona w szczególnym schemacie, jaki występuje w historiach powstania sanktuariów. Na przykład odna­leziony wizerunek wielokrotnie jest przenoszony, ale zawsze wraca na miejsce pierwszego znalezienia, albo też ktoś przenoszący cenną relikwię w niewytłumaczalny sposób czuje się zablokowany w danym miejscu.







42






























WPROWADZENIE













Repliki
Pobożność dla obecności, którą spotyka się w danym sank­tuarium, prowadzi do powstania kapliczek jej poświęconych. Sa one tym bardziej rozpowszechnione, im szerszym echem odbiły się określone wydarzenia i im bardziej rozkrzewiona jest poboż­ność. Dzieje się również tak, że powstają „repliki” pierwotnego sanktuarium i że jedno z tych miejsc samo staje się sanktuarium. Możemy tu przywołać Loreto, które ma 57 reprodukcji w całej Europie41, z czego przynajmniej ta w Pradze okazuje się autono­micznym celem pielgrzymek. Albo przypadek Lourdes: bardzo liczne są w kościołach, klasztorach i instytutach zakonnych kopie Groty Objawień, z których m.in. Campeggio w okolicach Bolonii42 przeobraziło się w osobne sanktuarium.
Potrójna obecność
W sanktuariach chrześcijańskich obecność Boża przejawia się na trzy sposoby. Pierwszym jest, jak powiedzieliśmy, Jego specy­ficzna inicjatywa: relikwie, objawienia, widzenia, cuda.




Do tego rodzaju obecności dołącza się zawsze inna – euchary­styczna – wspólna zresztą wszystkim kościołom. Chrystusa można rzeczywiście spotkać w Eucharystii, zbawczym pokarmie dla ludzi, trafiającym do nich zarówno przez usta, tak iż mają w niej niejako fizyczny udział, jak i przez oczy, w adoracji eucharystycznej.
Do powyższych trzeba jeszcze dodać inną obecność Chrystusa, obecność w Jego Ciele Mistycznym, Kościele, czyli w duchowieństwie i wiernych świeckich razem. Niech nam będzie wolno w tym miejscu przytoczyć trafną definicję etnologa Paolo Toschiego: „Nie jest kościołem tylko ten, który mieści się między fasadą, bokami i absydą, ale dochodzi on do ostatniego domu, dokąd dociera procesja, najdalej, gdzie znajduje się ostatni wierny”43.
Ten szczególny aspekt obecności głęboko umacnia pielgrzy­mów. Czują się utwierdzeni w swoich intencjach, widząc, że podziela je wielu takich jak oni. Stąd poruszają się z absolutną naturalnością, przyjmując postawy, którymi byliby zakłopotani przed obcymi. Ale bycie razem w sanktuarium pozwala im poczuć się częścią jednej rodziny, gdzie Maryja jest matką, Chrystus bratem i odkupicielem, a święci są starszymi braćmi, z którymi pozostaje się w głębokiej zażyłości.










43





























PIELGRZYMKI I SANKTUARIA






Na sąsiedniej stronie:
Przyjąć w dom pielgrzymów.
Witraż z rozety północnej w katedrze
we Fryburgu Bryzgowijskim, XIII w.







Specjalizacja sanktuariów
W panoramie sanktuariów omówionych w niniejszej książce można dostrzec już, że wszystkie one z biegiem czasu podlegają procesowi „specjalizacji”. Do Santiago idzie się prosić o łaskę, w Fatimie się dziękuje, w Lourdes szuka się cudów i wiary, w Loreto – fizycznego kontaktu z częścią Ziemi Świętej, w Lough Derg czyni się pokutę, w Belleville medytuje, a w Hawanie błaga się św. Łazarza o uzdrowienie kończyn. Szczegółowa analiza pozwala zauważyć, że choć istnieje wiele stałych elementów – wszędzie uprasza się o prawdziwą wiarę i nawrócenie – to jednak wiele sanktuariów prezentuje własne szczególne aspekty, również w kwestii tego, o co się w nich prosi.




Probierzem tego, jak szerokie jest oddziaływanie danego sank­tuarium, może być także rozpowszechnienie wizerunku z nim związanego.
Dziś ponadto, zwłaszcza odnośnie sanktuariów, które mają swoją stronę internetową, można by przeprowadzić analizę wizyt wirtualnych, pozwalających również zostawić intencję modlitewną i zapalić świecę. Zważywszy jednak, że są to strony niezbyt jedno­lite pod względem jakości i że jest ich zbyt mało w sieci, nie da się jeszcze dokonać wiarygodnych sondaży.
Konkluzje
W każdym sanktuarium pielgrzym odnajduje swoją tożsamość i odzyskuje sens, który nadaje jedność jego życiu. Duch zraniony przez okoliczności, grzech, brak sensu, fragmentację świata, czuje się znów uzdrowiony i umocniony, gotów podjąć na nowo swoje życie. Duch, utwierdzony świadomością miłosierdzia, zwraca się wielkodusznie do braci.
Z sanktuariów wraca się, by wyruszyć ponownie. Powrót wyzna­cza początek nowej świętej podróży ku innej mecie. Każda bowiem meta zbliża do ostatecznej Mety, każda podróż jest obrazem tej koń­cowej, niebieskiej Jerozolimy, Miasta Świętego, zdobnego w klejnoty jak oblubienica dla męża44, mieszkania Boga z ludźmi, gdzie „nie będzie już żałoby, ni krzyku, ni trudu”. Każdy człowiek staje się piel­grzymem, ponieważ jest poruszony pragnieniem, które wezwało syna marnotrawnego do domu ojca, wewnętrznym zapałem, o którym mówi św. Augustyn: Inquietum est cor meum, donec requiescat in Te – Niespokojne jest moje serce, dopóki nie spocznie w Tobie45.







Sanktuaria lokalne, narodowe, międzynarodowe
Kto udaje się do Lourdes, ten nie może nie zauważyć, że jest w centrum wielkiego napływu pielgrzymów z każdego narodu, tak jak przybywający do Loreto nie może nie dostrzec, że znajduje się przeważnie wśród Włochów, a kto pielgrzymuje do Matki Bożej z Rocìo, spotka głównie Hiszpanów.
Możliwy jest podział sanktuariów również na podstawie pochodzenia pielgrzymów. Nie zmniejsza to wcale ich znaczenia. Niektóre są najwyraźniej celem przeważnie narodowym, podczas gdy w przypadku innych przesłanie dociera zdecydowanie poza granice nawet kontynentu. Również w tym sensie możemy mówić, że istnieje pewna specjalizacja.










44















opr. mg/mg



 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: sanktuarium Jasna Góra pielgrzymka Rzym Kolonia Medjugorie Asyż Palestyna bazylika Ziemia Święta Bari miejsca święte sanktuaria pielgrzymki Notre-Dame Santiago Mailapur Montserrat
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W